Filipe Luís: Musimy jak najszbciej się poprawić

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo zaczęło słabo rywalizację o tytuł Recopa Sudamericana i w nocy z czwartku na piątek przegrało 0:1 pierwszy mecz z Lanús na Ciudad de Lanús. Po spotkaniu Filipe Luís nie ubolewał nad wynikiem, uznał porażkę Rubro-Negro za sprawiedliwą i mówił o konieczności "pilnej poprawy" przed rewanżem, który odbędzie się za tydzień na stadionie Maracanã.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Byli od nas lepsi, lepiej rywalizowali, było widać, jak chcieli grać, i bardzo dobrze realizowali swoją taktykę, polegającą na przeszkadzaniu nam przy piłce. W trakcie gry dobrze się bronili, prawie nigdy nie udało nam się rozprowadzać piłki, brakowało nam głębi w ataku. Zwycięstwo było zasłużone, teraz musimy odwrócić wynik u siebie." - powiedział trener, który następnie wyjaśnił skład bez środkowego napastnika.

"Dziś, biorąc pod uwagę naszą aktualną kondycję fizyczną, starałem się maksymalnie ją zrównoważyć, bo wiedziałem, że będzie trudno, tak jak w meczu z Vitórią, kiedy przeciwnicy bardzo nas przyciskali na naszej połowie. Wiedząc, że w drugiej połowie mogę mieszać zawodników, wprowadzając Pedro i Arrascaetę, wciąż brakowało nam tego, co niezbędne, by przełamać taki mecz, czyli głębi w grze. Grali komfortowo, ciągle naciskając i przeszkadzając przy piłce. Musimy pilnie poprawić naszą grę." - dodał.

Rewanż odbędzie się za tydzień na Maracanie i wyłoni zdobywcę trofeum. Flamengo potrzebuje zwycięstwa jedną bramką, aby doprowadzić do dogrywki i ewentualnych rzutów karnych, lub wygranej wyższą różnicą, by sięgnąć po tytuł w regulaminowym czasie gry. Remis lub kolejna wygrana Argentyńczyków da trofeum Lanús. Wcześniej zespół z Rio de Janeiro zagra w nocy z niedzieli na poniedziałek z Madureirą na Maracanie w półfinale Campeonato Carioca.

INNE WYPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

NIEREGULARNOŚĆ FLAMENGO

"Przy piłce nie byliśmy dokładni. Boisko było suche, wiał silny wiatr, zawodnicy nie czuli się komfortowo. To zasługa przeciwnika. Ruchy ofensywne nie funkcjonowały, bo ciągle czuliśmy się niepewnie przy piłce. Brakowało też naszej drużynie głębi, przez co częściej traciliśmy piłkę, nawet mimo dodatkowego zawodnika w środku, czyli Carrascala, nie udało nam się uzyskać przewagi. W trakcie meczu zawodnicy tracili pewność siebie, co doprowadziło do problemów. Teraz musimy spróbować to poprawić i zrozumieć kontekst gry. Nigdy nie jest łatwo grać w Argentynie, nigdy nie było, ale kibic ma rację, nasz występ był poniżej oczekiwań."

CZYNNIK MENTALNY

"Pewność siebie zawodnika rośnie w trakcie meczu, gdy ma jasny plan i widzi, że działa. Kiedy coś nie funkcjonuje, popełnia błędy, podejmuje gorsze decyzje, a cały zespół to odczuwa. To dzieje się teraz, dzisiaj miało miejsce. Gdy drużyna się odnajdzie, zacznie czuć się pewniej w bardziej skoordynowanych akcjach i przede wszystkim poprawi błędy w ataku, wtedy zawodnicy odzyskają pewność przy piłce. Bez piłki przeciwnik narzucił nam presję. To bardzo przeszkadzało naszej drużynie, bo zmuszało nas do bronienia we własnym polu zamiast grać na połowie rywala."

SŁABA GRA PAQUETY

" To, czego brakuje Paquetá, brakuje też całej drużynie. Jeśli w grze zespołowej będziemy dobrze funkcjonować, on też będzie grał lepiej. Rozwinie się. W meczu z Botafogo był najlepszy, bo drużyna grała dobrze i on był wzmocniony. Jeden zawodnik nie gra sam i zależy od całej drużyny, by się rozwijał."

CZY LANÚS MOŻE SKOMPLIKOWAĆ REWANŻ?

"Znam bardzo dobrze trenera przeciwnika. Jako zawodnik grałem przeciwko niemu wiele razy i wiem, jak dobry jest. Oczywiście drużyna, w której pracuje, zawsze skomplikuje życie każdemu rywalowi, bo wie, jak przygotować mecze. Nigdy nie jest łatwo rywalizować z argentyńskimi zespołami, które dają z siebie wszystko na boisku. Nie mam wątpliwości, że będzie trudno, ale wierzę, że możemy odwrócić wynik w rewanżu, i jestem w pełni przekonany. Przekażę to też zawodnikom."

POTRZEBA KOLEJNEGO NAPASTNIKA

"Skład drużyny zawsze ustala Boto wraz z dyrektorem sportowym, to oni planują i tworzą zespół. Oczywiście ja też biorę w tym udział. Uważam, że Pedro i Arrasca mogą grać razem. Mogli grać razem, ale sądzę, że nie są w najlepszej formie fizycznej, by sprostać tak fizycznemu meczowi, jaki przewidywałem dziś. Dlatego zdecydowałem się na tę zmianę w systemie i poprzez rotacje starałem się dostosować drużynę, wprowadzając Pedro. Oczywiście mecz nie poszedł zgodnie z oczekiwaniami, więc pojawią się słuszne krytyki mojej decyzji, ale wybrałem to, co było najlepsze dla naszej drużyny."

PRESJA PRZY WYPROWADZANIU PIŁKI

"Każdy mecz jest inny. Będą spotkania, w których będziemy przeważać na połowie rywala, inne będą bardziej otwarte. Zależy to od rodzaju presji przeciwnika. Przestrzeń jest tam, gdzie przeciwnik ją zostawia. Nie mogę wymagać, żeby grał w taki sposób, by mój zespół się wpasował. Zawsze muszę dostosować się do tego, co uważam za możliwe w danym meczu. Jeśli drużyna stosuje indywidualną presję na naszej połowie, przestrzeń jest za nimi. Wtedy mówię, że czasem brakuje naszej drużynie głębi. Muszę szukać rozwiązań tym, co mam, i to jest moja praca. Bardzo nad tym pracuję, aby drużyna czuła się pewniej na boisku."

PEDRO W WYJŚCIOWYM SKŁADZIE W REWANŻU?

"Tak, może zacząć. Oczywiście jest kluczowym i bardzo ważnym zawodnikiem. Wystawię najlepszy możliwy skład, aby wygrać. Zawodnicy, którzy wyjdą w meczu, Pedro czy nie, będą tymi, którzy według mnie najlepiej dadzą szansę na zwycięstwo."

RECOPA TO OBOWIĄZEK?

"Dla mnie Recopa to piękne rozgrywki, w których spotykają się najlepsi mistrzowie Ameryki Południowej, zwycięzcy Libertadores i Sudamericana. To przywilej tu być i mamy obowiązek zrobić wszystko, co w naszej mocy. Dać z siebie wszystko i zostawić serce na boisku. To nasz obowiązek. Obowiązku wygranej w piłce nie ma. Nikt nie kontroluje wyniku."

ARGENTYNA I SPRAWA VINÍCIUS JÚNIOR VS PRESTIANNI

"Zawsze byłem tu bardzo dobrze traktowany, Argentyna mnie zachwyca. Jestem tu bardzo szczęśliwy, przyjęto mnie wspaniale. Mam same dobre słowa o Argentynie. Pojedyncza sytuacja jak ta nie wpływa na moje postrzeganie tego kraju, który jest tak piękny."

iconautor: MentiX

icon 20.02.2026

icon05:33

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy