Filipe Luís: Nie jesteśmy w naszej najlepszej wersji
Flamengo zremisowało 1:1 z Internacionalem w 2. kolejce Brasileirão, notując czwarty mecz z rzędu bez zwycięstwa w tym sezonie. Trener Filipe Luís przyznał, że zespół zagrał słabo w spotkaniu na stadionie Maracanã, i stwierdził, że na początku sezonu drużynie przeszkadzają problemy fizyczne.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Przyznaję, że zespół zagrał słabo. Ten mecz bardzo przypomniał mi spotkanie z Táchirą w zeszłorocznej Libertadores, takie bieganie od jednej akcji do drugiej i presja w nieodpowiednich momentach. Dziś było bardzo wyraźnie widać, że zawodnikom brakuje trochę przygotowania fizycznego. Ponieważ nie są jeszcze w takiej formie, jakiej oczekuję i do jakiej są przyzwyczajeni, spóźniają się z pressingiem, piłka częściej im odskakuje, a to ma też związek z mentalnością i błędnymi decyzjami. Gdy jesteś zmęczony, gorzej myślisz i podejmujesz złe decyzje. Z tego, co o nich wiem, potrzeba jeszcze trochę czasu, ale nie mam wątpliwości, że jesteśmy na dobrej drodze, zawodnicy już się poprawiają i wrócimy do właściwego poziomu. Te aspekty zostaną skorygowane. Jestem pewien, że pressing zacznie funkcjonować, linia obrony będzie wychodzić wyżej, wszystko będzie lepiej zsynchronizowane. Dziś widziałem mój zespół bardzo odsłonięty, do tego stopnia, że byliśmy bliżej porażki niż zwycięstwa." - ocenił Filipe Luís.
W niedzielę, po porażce z Corinthians, Filipe Luís powiedział, że aspekt fizyczny nie stanowi przeszkody dla Flamengo, i stwierdził, że drużyna grała dobrze mimo trzech kolejnych porażek.
W środę Lucas Paquetá zadebiutował w podstawowym składzie. Będąc w procesie ponownej adaptacji do brazylijskiego futbolu, pomocnik nie rozegrał dobrego meczu. Popełniał błędy przy podaniach, w tym to w akcji, która doprowadziła do gola Internacionalu, i wciąż szuka rytmu meczowego po niewielu treningach we Flamengo. Filipe Luís wystawił go po prawej stronie boiska i podkreślił, że może być wykorzystywany także w innych rolach.
"Może grać na wszystkich pozycjach w ataku. Bardzo dobrze pasuje do tej pozycji (prawa strona), często wchodzi w pole karne, daje głębię, dobrze operuje między liniami, obraca się, strzela gole. Dziś miał dwie możliwości, by zdobyć bramkę, bardzo dobrze współpracuje z bocznym obrońcą, potrafi grać na całej szerokości boiska, wykonywać te powroty i wyjścia z tej wymagającej pozycji. Ale to nie znaczy, że będzie grał tylko tam. Może się zdarzyć, że zagra na innych pozycjach. Najważniejsze jest to, że jest bardzo decydujący. Nawet nie będąc w najlepszej formie fizycznej, jest zawodnikiem, który robi różnicę." - podkreślił trener.
Słaba postawa zespołu wywołała gwizdy kibiców na Maracanie, zarówno pod koniec pierwszej połowy, jak i po końcowym gwizdku.
"Odpowiedź musi zostać udzielona na boisku i jej nie było. Kibic ma pełne prawo do swojej reakcji i to rozumiemy. Wszyscy jesteśmy zaniepokojeni tą postawą, ale jestem pewien, że drużyna nadrobi brak siły fizycznej i wróci do gry na poziomie, jakiego oczekuję, tak jak graliśmy pod koniec zeszłego roku. Dla mnie rozwiązanie jest jasne, dobrze znam Flamengo, jestem tutaj od 2019 roku. Wiem, jak reaguje kibic, a dziś mieliśmy nieprzerwane wsparcie przez 90 minut, co jest dla nas bardzo ważne." - skomentował Filipe.
Flamengo wróci na boisko w nocy z soboty na niedzielę w meczu przeciwko Sampaio Corrêa w ramach Campeonato Carioca. Aby awansować do ćwierćfinału, drużyna Filipe musi wygrać i liczyć na korzystne inne wyniki.
INNE WYPowiedzi FILIPE LUÍSA
CZY TO MOMENT NAJWIĘKSZEJ PRESJI? CZUJEMY, ŻE SPĘDZASZ WIĘCEJ CZASU W SZATNI…
"Spędziłem więcej czasu? Mam ten sam rytuał, przepraszam, jeśli spędziłem trochę więcej czasu. Trochę się spóźniłem. Czekam na zawodników, aż skończą, aby móc zamknąć sprawy i przyjść tutaj. Od pierwszego dnia, odkąd objąłem zespół, nie mam wątpliwości, że jest to stanowisko z największą presją w Brazylii. Czuję się dobrze pod presją. Już mówiłem wam wcześniej, że tak bardzo lubię, kocham futbol i kocham to, co robię, że cieszę się tymi momentami. Te momenty mnie wyzywają, pozwalają mi się rozwijać, zmuszają do myślenia, nie śpię, spędzam godziny i godziny próbując znaleźć rozwiązania. Cieszę się tym momentem największej presji. Ale mówiąc o odpowiedzi na boisku, której nie było, wsparcie kibiców było i to bardzo mnie ucieszyło, naprawdę. Bo robi różnicę. Robi dużą różnicę. W momentach, gdy zespół grał gorzej, gdy był bliżej straty gola niż zdobycia, to wtedy najbardziej słyszałem kibiców, którzy śpiewali i wspierali drużynę. Potem mecz nie był dobry, był słaby, zremisowaliśmy, i wtedy mają pełne prawo gwizdać i wymagać od nas lepszej gry, ale jestem bardzo szczęśliwy z powodu wsparcia, jakie nam okazali przez 90 minut."
EVERTTON ARAÚJO
"To prawda, że jest w świetnym momencie, gra bardzo dobrze, pokrywa wszystkie przestrzenie. Wyobrażałem go sobie przed meczem jako podstawowego zawodnika. Ale ze względu na konkretny plan taktyczny postanowiłem zacząć z Nico, wiedząc, że Nico nie może grać więcej niż 60 minut. Wolałem zacząć z Nico i wprowadzić Everttona, niż zaczynać z Everttonem i wprowadzać Nico w drugiej połowie. Z tego powodu zdecydowałem się zacząć z Nico. Ale Evertton poczynił bardzo duży postęp, mogę nawet powiedzieć, że w niektórych momentach byłem niesprawiedliwy w swoich decyzjach, bo za każdym razem, gdy grał, dawał radę, a wchodził tylko w ognisko."
BRUNO HENRIQUE I PEDRO
"Żaden z nich nie jest w szczytowej formie fizycznej. Pedro był trzy miesiące poza grą w zeszłym roku, zanim zakończył sezon. Trenował w trakcie wakacji i miał tylko przygotowania przedsezonowe. Staram się dać mu ciągłość występów, aby mógł nabrać formy fizycznej poprzez minuty na boisku. Podobnie jest z Bruno Henrique. Nie jest w najlepszej formie fizycznej, dlatego plan był taki, aby obaj zagrali po 45 minut, ponieważ Pedro nie był planowany na 60, 70 lub 90 minut, więc zdecydowałem, że Bruno zacznie, aby atakować przestrzeń, biegać, pressować i męczyć obronę, a Pedro wejdzie, gdy ich linia będzie już niżej, mogąc otrzymać piłkę, jak pan słusznie zauważył. To była decyzja, którą wcześniej zaplanowałem."
WYZWANIE UTRZYMANIA MOTYWACJI ZESPOŁU
"To stanowisko z największą presją ze wszystkich. Ale jestem osobą bardzo racjonalną. Co jest w mojej kontroli? To, co mogę kontrolować, to robić wszystko, aby pomóc zawodnikom odzyskać morale. To są zawodnicy przyzwyczajeni do wygrywania wielu meczów z rzędu, a kiedy przychodzi seria porażek lub remisów, zawodnicy, którzy długo nie doświadczali takiej sytuacji, psychicznie widać, że nie są wyrafinowani. W tym mogę kontrolować, koncentruję się na tym. W strategii, taktyce, mentalności zespołu mogę pracować trochę więcej, potem dać z siebie wszystko i zawsze spać spokojnie, bo zawsze robiłem wszystko, aby pomóc drużynie. Wiem, że wrócimy i jestem tego pewien."
WZMOCNIENIA
"To pytanie do Boto, on może odpowiedzieć. Na pewno obserwujemy rynek w poszukiwaniu wzmocnień, aby zawsze móc jeszcze bardziej zwiększyć potencjał kadry. To nieustanna praca skautingu, cały czas. Dopóki okno transferowe jest otwarte, są możliwe przyjścia i odejścia."
PRESJA NA SĘDZIACH
"Moi zawodnicy robią wszystko, co muszą robić w ramach swoich funkcji. Jeśli miałbym mówić do nich „reklamuj sędziemu, idź ty, idź ty”, to nie miałoby żadnego sensu. Kto ma pełnić tę rolę, to sędziowie, aby dobrze prowadzić mecz. Nie zawodnicy mają sędziować za sędziów. Prawdę mówiąc, wolę sędziów, którzy pozwalają grze płynąć, którzy lubią, gdy mecz się toczy, lubię to. Oglądam Premier League, żeby była faul, musi być prawdziwy faul. Lubię to, podobał mi się dziś sędzia, który dał dziewięć minut doliczonego czasu, słusznie. Jesteśmy w procesie rozwoju. Widzimy, że brazylijski futbol się rozwija, to proces."
KWESTIA FIZYCZNA
"Moim zdaniem poziomy siły, do których zawodnicy są przyzwyczajeni, aby grać, nie są jeszcze na ich idealnym poziomie, i wtedy widać to w decyzjach. Dochodzimy pod pole karne i ostatnie podanie ucieka, zawodnicy nie są dopracowani. Poza aspektem mentalnym wchodzi aspekt fizyczny, który jest z nim połączony, nie są oddzielone. Dlatego mówię, że nie jesteśmy w naszej najlepszej wersji, wręcz przeciwnie, jesteśmy daleko. Nadal brakuje trochę tej części fizycznej, kiedy się dostosuje, zawodnicy będą mogli grać na wyższym poziomie, będą mogli bardziej przeszkadzać przeciwnikowi przy wyprowadzaniu piłki, będziemy mogli lepiej kontrolować mecze i wtedy rzeczywiście będziemy mieli więcej możliwości wykończenia akcji. W tym momencie czuję, że drużyna się rozpada. Coś, do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni, drużyna się rozpada. Nie lubię, gdy drużyna się rozpada, a widzimy to w ostatnich meczach. To kwestia czasu, abyśmy osiągnęli naszą idealną formę."
WYZWANIE
"Przeżyłem całą moją karierę jako zawodnik, nie musiałem tu być, ale żyję wyzwaniami, to mnie napędza, to mnie rozwija jako człowieka i profesjonalistę. Wyzwanie jest powodem, dla którego tu jesteśmy. Ta grupa lubi mieć wyzwania, zawsze lubiła. W zeszłym roku mieliśmy wiele wyzwań w trakcie sezonu, niektóre pokonaliśmy, niektóre nie, ale to nas napędza, to daje nam ambicję, aby chcieć więcej. To nowy rok, co minęło, minęło. Musimy próbować odzyskać sympatię kibiców, zwycięstwa, musimy odzyskać je, reinwestując się, zawsze, w każdym momencie. Piłka nożna na nikogo nie czeka, jeśli zaśniesz na sekundę w futbolu, zostaniesz zmiażdżony. Wyzwanie mnie napędza, kocham to robić, to moja pasja i potrafię się tym cieszyć nawet w najtrudniejszych momentach, czyli wtedy, gdy jesteśmy krytykowani."
RYWALIZACJA MIĘDZY ZAWODNIKAMI
"Stworzyłem model gry w zeszłym roku, który zdobył mistrzostwo Brazylii i Libertadores z Pedro grającym aż do kontuzji, i ten model zdobył tytuł. Dostosowuję go do najlepszych zawodników, którzy zawsze myślą o tym, co jest najlepsze dla drużyny. A najlepsi zawodnicy muszą być na boisku, aby móc grać na wysokim poziomie. Potem zależy to od nich, od ich odpowiedzi na boisku. Rywalizacja jest zawsze otwarta, wewnętrzna rywalizacja jest zdrowa. Na pewno chcemy najlepszych, aby najlepsi grali tutaj we Flamengo, ponieważ Flamengo jest najlepsze, i najlepsi muszą tu być. Mam nadzieję, że zawodnicy będą kontynuować grę na tym samym poziomie, abyśmy mogli odzyskać formę fizyczną i mentalną, wrócić do zwycięstw i odzyskać sympatię kibiców."
PLANOWANIE PRZESZKADZAŁO?
"To suma wszystkiego, jeśli chodzi o aspekt fizyczny. Porażki również, mentalnie, odbierają trochę pewności siebie naszym zawodnikom. Poza aspektem fizycznym, mentalnym, podejmowaniem decyzji, widzisz wszystkie stworzone przewagi, a wiele decyzji jest błędnych. Ostatnie podanie, ostatni strzał, piłka ucieka, dryblingi, nie potrafią wyjść spod przeciwnika. To jest coś, co się dzieje, naturalne, ale przewagi są obecne. Teraz myślę o przyszłości, myślę o rozwiązaniach, nie o żalu."
PROJEKCJA DO MECZU Z LANUS
"Mam nadzieję, że tak (że będą w najlepszej wersji). Wierzę, że niektórzy zawodnicy odzyskają idealną formę fizyczną poprzez trening, inni poczują się lepiej dzięki serii meczów, dzięki minutom na boisku. Staram się dostosować wszystkie te sytuacje. Naprawdę, dzisiejsza postawa była znacznie poniżej tego, co było w finale (Supercopa), na przykład. Były trzy dni regeneracji, jeszcze bardziej z aspektem mentalnym w międzyczasie, moja praca teraz to, poza częścią fizyczną, odzyskać wszystkie koncepcje, ale przede wszystkim pewność siebie zawodników, ponieważ zawodnik z pewnością siebie to inny poziom. Gdy zawodnik nie ma pewności, piłka ucieka, jest wiele rzeczy. Mam nadzieję, że do tego czasu będziemy znacznie lepsi."