Filipe Luís: Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałem

Rozmiar tekstu: A A A

Trener Filipe Luís stwierdził, że ze spokojem podszedł do porażki Flamengo z Corinthians w Supercopa do Brasil w niedzielne popołudnie w Brasílii. Unikał wskazywania winnych i odrzucił tezę, że aspekt fizyczny był najbardziej decydujący dla wyniku na stadionie Mané Garrincha.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Kiedy wynik nie przychodzi, zaczyna się poszukiwanie wymówek albo winnych. A tak to nie działa. Obie drużyny są na początku sezonu i wciąż dochodzą do najlepszej formy fizycznej. Prawda jest taka, że moja drużyna przez praktycznie całą drugą połowę, grając w osłabieniu, przebywała na połowie przeciwnika. Gdyby chodziło o aspekt fizyczny, z całą pewnością nie wyglądałoby to w ten sposób. W drugiej połowie, grając w dziesiątkę, tendencja byłaby taka, że Corinthians strzeliłby trzy, cztery gole i wygrałby z zapasem z drużyną, która, jak pan powiedział, powinna być lepiej przygotowana fizycznie. A to nie jest ten przypadek. Lubię być bardzo chłodny w analizach. Każda porażka ma inny kontekst. Ta w Carioca była z mieszanym składem, ta w Brasileiro po prostu się wydarzyła, była na wyjeździe. Ważne jest, aby jasno powiedzieć, że nie będziemy wygrywać zawsze. Oczekiwania są z pewnością bardzo wysokie, chcieliśmy dziś wygrać. Ta niesamowita kadra daje nam możliwość walki o tytuły, ale nie gwarantuje zwycięstw. To, co musimy robić, to to, co zawodnicy zrobili dzisiaj, czyli zostawić wszystko na boisku. To jest sposób, aby maksymalnie zbliżyć się do zwycięstwa" - ocenił.

Filipe podkreślił także wpływ czerwonej kartki dla Jorge Carrascala. Zawodnicy Corinthians mocno protestowali po uderzeniu łokciem Kolumbijczyka w Bidona w ostatniej akcji pierwszej połowy. Sędzia obejrzał sytuację dopiero po przerwie.

"Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałem. Nie wiem, czy kiedykolwiek wydarzyło się to gdzie indziej. Zawodnicy czekali na boisku i zeszli do szatni tak, jakby sytuacja została już sprawdzona. Przygotowaliśmy cały plan na grę jedenastu na jedenastu. Później, kiedy zobaczyłem, że sprawa trafia do VAR, zacząłem już myśleć o jakiejś strategii, o pewnych środkach, żeby spróbować grać lepiej. Drużyna wciąż potrafiła utrzymywać się przy piłce, próbowała jak najbardziej zepchnąć Corinthians do ich pola karnego. Nie chcę szukać wymówek dla porażki ani o tym mówić, ale nigdy czegoś takiego nie widziałem." - dodał.

Mecz był debiutem Lucasa Paquetá we Flamengo. Zawodnik przybył w czwartek do Ninho do Urubu, odbył dwa treningi i wszedł na boisko w drugiej połowie. W końcówce zmarnował stuprocentową sytuację bramkową, ale mimo to został pochwalony przez trenera.

"To bardzo inny zawodnik, zdecydowanie ponadprzeciętny. Da drużynie wiele rozwiązań, zwłaszcza przeciwko defensywom grającym kryciem indywidualnym, bo nie traci piłki. Dziś Corinthians bardzo mocno stosował krycie indywidualne. Wiedzieliśmy o tym. Pomysł z Pedro polegał na tym, żeby mieć z nim wyjście spod pressingu, bo bardzo dobrze potrafi utrzymać piłkę. Paquetá także. Poza tym Paquetá gra na wielu innych pozycjach. Przy liczbie meczów i kalendarzu, jaki nas czeka, potrzebujemy zawodników, którzy potrafią pełnić różne funkcje. To piłkarz, który bardzo mocno podnosi poziom tej drużyny." - stwierdził.

Flamengo wróci na boisko w środę, kiedy zmierzy się z Internacionalem na stadionie Maracanã . Zespół zanotował trzecią porażkę z rzędu, przegrywając wcześniej z Fluminense w Campeonato  Carioca, z São Paulo w Brasileirão i teraz z Corinthians w Supercopa do Brasil.

INNE WYPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

JAKI PRZEKAZ MASZ DLA KIBICÓW W TYM MOMENCIE, PO TRZECH SŁABYCH WYNIKACH?

"Słabe wyniki. To trzeba jasno powiedzieć. Flamengo nie gra źle. Nie potrafię powiedzieć, że porażka ze São Paulo była sprawiedliwa ani że pierwsza połowa dzisiejszego meczu była sprawiedliwa. To były wyrównane spotkania. Nie ma łatwych meczów. Nie muszę przekazywać kibicom żadnej wiadomości. Jedyną drogą, jaką mamy, jest praca, by znów zacząć wygrywać. Przesłanie do kibiców musi być przekazywane na boisku poprzez zaangażowanie i poświęcenie, tak jak dzieje się to teraz. To jest to, co wolę powiedzieć kibicom: niech najpierw spojrzą na to, co dzieje się na boisku, a dopiero potem oceniają."

PODOBIEŃSTWO DO POCZĄTKU 2023 ROKU

"To nie ma nic wspólnego jedno z drugim. To porażki w różnych kontekstach i muszę być szczery w analizie. Do momentu gola Corinthians po rzucie rożnym mieliśmy również bardzo klarowną, niemal identyczną sytuację, ale piłka nie wpadła do bramki. Nasz zespół grał dobrze, plan gry działał, zawodnicy znajdowali rozwiązania, naciskali, a Corinthians nie potrafił grać. A gol Corinthians padł w taki sam sposób jak ten, który straciliśmy w finale Libertadores. Piłka nożna to cienka granica między zwycięstwem a porażką. Zawsze proszę zawodników, żeby kontynuowali, trzymali się planu i tej drogi aż do zwycięstwa. Corinthians ma swoje zasługi, analizował nas i próbował nas zneutralizować. To był wyrównany mecz. Jeśli zaczniemy porównywać do 2023 roku, zaraz zacznie się mówienie o kryzysie i katastrofie, a ja potrzebuję czegoś odwrotnego: stabilności, spokoju, zrozumienia, dlaczego przegraliśmy, oraz dalszego wsparcia kibiców. W środę będziemy ich potrzebować bardziej niż kiedykolwiek."

BRAK ATAKÓW W GŁĄB POLA I CEBOLINHA JAKO OPCJI

"Masz rację, jeśli chodzi o grę w głąb. Mało atakowaliśmy przestrzeń, ale prawdą jest też, że Corinthians broni w sposób indywidualny, od tyłu do przodu, i niemal nie zostawia miejsca do atakowania przestrzeni. Z wyjątkiem niektórych sytuacji, gdy indywidualne krycie daje okazje. Profil naszych zawodników… mamy niewielu, którzy atakują przestrzeń. Bruno Henrique miał infekcję wirusową i nie był w stanie zacząć meczu. Skład, który zaplanowałem do ofensywy, był tym, który uznałem za najlepszy do realizacji naszego planu gry. Zawodnicy mają dużą jakość, by wychodzić spod indywidualnego pressingu. Chciałem, żeby Carrascal schodził do środka, by stworzyć przewagę liczebną i wiązał rywali, co pozwoliłoby Arrascaecie mieć więcej czasu. Wiedząc też, że Cebolinha mógłby wejść przy stanie jedenastu na jedenastu, gdy Matheuzinho byłby już bardziej zmęczony obroną i miał mniej siły do pressingu. Wtedy Cebolinha mógłby zagrać mecz podobny do tych, które rozgrywał w ostatnich spotkaniach, wchodząc w drugiej połowie. Wszystkie moje decyzje były podejmowane z myślą o planie gry. Nie zawsze trafiam, ale zawsze robię to, myśląc o tym, co jest najlepsze dla drużyny."

DUŻA LICZBA STRACONYCH GOLI

"Każdy mecz ma inny kontekst, każdy stracony gol ma inny kontekst. Moją pracą jest analizowanie tego, co dzieje się na boisku. Dziś straciliśmy dwa gole. Jeden po rzucie rożnym, nad którym pracujemy, ale rywal miał zasługi, bo była to akcja na granicy faulu na Vareli. To ich zasługa, że rozegrali dobrą akcję. Drugi gol padł, gdy drużyna była całkowicie zdeformowana, z Léo grającym w ataku i tak dalej. Nie mogę patrzeć tylko na dane. Muszę zapytać, jakie błędy defensywne popełnia moja drużyna. Nie ma nic, co by mnie niepokoiło. Różnica polega na tym, że nasza piłka nie wpadła do bramki, a piłka rywala wpadła. Strzał Paquety w ostatniej minucie poszedł nad poprzeczką, a strzał Yuriego wpadł. Piłka nożna składa się z faz. Kiedy wrócimy na drogę zwycięstw, błędy nadal będą się zdarzać i zawsze będę je korygował, zarówno przy zwycięstwach, jak i porażkach. Mam dużo spokoju i rozeznania w rozmowach z zawodnikami. Prawdziwych błędów defensywnych jest niewiele i tylko nieliczne mnie martwią."

PAQUETÁ JAKO PODSTAWOWY ZAWODNIK I ATAK W SEZONIE

"To nie jest rotacja. Lubię wewnętrzną rywalizację między zawodnikami. Decydują rozmowy, odczucia zawodników oraz cechy, których drużyna w danym momencie potrzebuje. Lubię tę konkurencję i rywalizację wewnętrzną. Oczywiście nie będą w stanie grać we wszystkich meczach. Arrascaeta nie zagra w każdym spotkaniu, Pedro również. Muszę dokonywać pewnych punktowych korekt, aby zawsze robić to, co jest najlepsze dla zespołu."

FORMA PO PRZYSPIESZONYM POWROCIE PODSTAWOWYCH ZAWODNIKÓW

"Nie mam w zwyczaju narzekać ani mówić, co mogłem zrobić inaczej. Oczywiście uczę się na własnych błędach, ale wolę szukać rozwiązań, a nie rozpamiętywać. Zastanawiam się, co mogę zrobić od teraz do środy, aby odzyskać moich zawodników zarówno fizycznie, jak i mentalnie, tak by mogli rozegrać świetny mecz i odzyskać sympatię kibiców, czego wszyscy chcemy."

PRZYGOTOWANIE FIZYCZNE ZAWODNIKÓW NA LEWEJ OBRONIE

"Alex Sandro jest w porządku, zagrał we wszystkich czterech meczach, nie zgłaszał żadnych dolegliwości. Uważałem, że Ayrton Lucas powinien wejść, bo potrzebowaliśmy więcej szybkości w ataku i jednego zawodnika więcej w ofensywie, by podjąć ryzyko. Dlatego zdecydowałem się zdjąć go w ostatnich 15 minutach. Ale jest w porządku. Ayrton również jest już w pełni zdrowy i wraz z odzyskiwaniem rytmu meczowego oraz minut na boisku będzie bardzo się poprawiał pod względem fizycznym."

ILE CZASU POTRZEBA?

"Wiemy, że doszło do zmian, to naturalne. W tym momencie mogę powiedzieć… Oczywiście każdy zawodnik jest inny, na przykład Paquetá wcześniej nie trenował. Niektórzy potrzebują więcej czasu, Ortiz gra lepiej, gdy ma serię meczów, Léo Pereira również. Wszyscy łapią rytm wraz z grą. Niektórzy wrócili w dobrej formie, inni nieco gorszej. Ale od teraz nie ma już wymówek, okres przygotowawczy się skończył, jesteśmy w pełni rozgrywek. Oczekuję maksymalnego poziomu od moich zawodników. Moje wymagania są na poziomie najwyższej formy, jaką już u nich widziałem, to jest moja miara oczekiwań."

CARRASCAL PO LEWEJ STRONIE, JEŚLI PAQUETÁ BĘDZIE W PIERWSZYM SKŁADZIE

"Carrascal gra po prawej stronie, po lewej i w środku. Paquetá również gra po prawej, w środku, nie jako szeroki lewy skrzydłowy, ale po prawej już tak. Gra w ataku, a także jako defensywny pomocnik. To wszystko są możliwości, które trener może wykorzystać, aby wydobyć z nich najlepszą formę."

CZY POWRÓT CAŁEGO SKŁADU ZASZKODZIŁ?

"Nie mam w zwyczaju rozpamiętywać tego, co mogłem zrobić inaczej. Oczywiście uczę się na błędach, ale wolę szukać rozwiązań niż narzekać. Skupiam się na tym, co mogę zrobić, aby odzyskać zawodników fizycznie i mentalnie, by rozegrali świetny mecz i odzyskali sympatię kibiców."

JAK ODZYSKAĆ POZIOM GRY Z KLASYKU Z VASCO PO TRZECH OSTATNICH MECZACH

"Jak mówiłem, każdy mecz miał swój kontekst. Zwycięstwo z Vasco było bardzo dobre. Nie byłem zaskoczony, bo drużyna miała tę pamięć i dalej grała w sposób, z którym się utożsamiam. Potrafiliśmy też sprawić Vasco problemy, a rywale nas analizują. Fluminense nas przeanalizowało i potrafiło zneutralizować wiele naszych ataków. Nie można jednak powiedzieć, że było fatalnie, bo mieliśmy okazję na 1:0, gol Carrascala ze spalonego, rzut rożny. Przeciwko São Paulo nasza pierwsza połowa była zdecydowanie lepsza, często dochodziliśmy do sytuacji, mieliśmy okazje bramkowe, strzeliliśmy na 1:0, a potem muszę być szczery i analizować to, co widziałem na boisku. Obniżyliśmy poziom, São Paulo doszło trzy razy i strzeliło dwa gole. Nie byliśmy skuteczni w obu polach karnych. Dziś był kolejny mecz wyrwany z kontekstu. Nie uważam, żebyśmy byli słabsi. Mówisz o dobrej grze, ale rywal też ma swoje zasługi w neutralizowaniu. Zastosowali indywidualne krycie Arrascaety przez Raniele, Gustavo Henrique co chwila zatrzymywał Pedro faulami. Wielokrotnie blokowali nasz atak. Mimo to dochodziliśmy do pola karnego rywala i mieliśmy swoje okazje. Nie wykorzystaliśmy ich. Oni byli skuteczni i wygrali mecz. Dlatego gratulacje dla Dorivala i Corinthians za zwycięstwo."

CZY ŚRODKOWY NAPASTNIK JEST SŁABOŚCIĄ DRUŻYNY?

"To pytanie do dyrekcji sportowej. Oczywiście uczestniczę w budowie składu. Cały czas obserwujemy rynek i staramy się wzmacniać pozycje w miarę możliwości, a atak jest jedną z nich. Nie jest łatwo znaleźć napastnika. Ci, którzy są warci swojej ceny, w większości nie chcą przychodzić do Brazylii. Wzmocnienie tej pozycji nie jest proste. Ale z pewnością José Boto i cały dział skautingu klubu codziennie analizują rynek w poszukiwaniu wzmocnień dla zespołu.

iconautor: MentiX

icon 01.02.2026

icon23:23

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy