Filipe Luís: Rozegraliśmy świetny mecz
W nocy z czwartku na piątek Flamengo ponownie uległo Lanús, tym razem 2:3, i przegrało rywalizację o Recopa Sudamericana. Na konferencji prasowej po meczu na Maracanã Filipe Luís podkreślił, że jego zespół był lepszy od rywala, i stwierdził, że jego zawodnicy "dali z siebie wszystko na boisku".
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Lanús objął prowadzenie po golu Rodrigo Castillo, który wykorzystał poślizgnięcie się Agustína Rossiego w środkowej strefie boiska. Flamengo wyrównało i wyszło na prowadzenie po dwóch rzutach karnych wykorzystanych przez Giorgiana de Arrascaetę i Jorginho. W dogrywce, gdy wydawało się, że o wszystkim zadecydują rzuty karne, José Canale wyrównał po strzale głową, a Dylan Aquino ustalił wynik w ostatniej akcji meczu.
"Myślę, że rozegraliśmy świetne spotkanie. Popełniliśmy błąd, który kosztował nas utratę gola, przeciwnik praktycznie nie przekraczał połowy boiska. Tak było aż do końcówki dogrywki, kiedy zdobyli bramkę głową, a potem wykorzystali fakt, że byliśmy odkryci. Moja ocena jest taka, że byliśmy zespołem lepszym. Ponieważ nie wygraliśmy, te słowa zabrzmią źle. Czułem, że zawodnicy dali z siebie wszystko. W piłce nożnej nie kontrolujemy wyników. Nie jesteśmy w najlepszym momencie, ale próbowaliśmy. Chcę pogratulować Lanús zdobycia trofeum." - powiedział Filipe Luís.
Filipe Luís odniósł się także do sytuacji przy pierwszym golu dla Lanús, gdy błąd popełnili Ayrton Lucas i Agustín Rossi. Przyznał, że nie miał jeszcze okazji ponownie obejrzeć tej akcji, ale ubolewał nad pomyłką w tak ważnym meczu.
"Jeszcze tego nie widziałem. Wiem, że to był błąd techniczny, szczegół. Nie taktyczny. Błąd, który wydarzył się w finale. Zawsze uważam, że w finałach trzeba popełniać jak najmniej błędów. To się jednak stało, dobrze, że zespół się podniósł i zachował spokój. Stworzyliśmy dużą przewagę na połowie rywala, aby odwrócić sytuację. Ważnym celem było, by nie stracić gola, ale niestety tak się stało. Mimo to drużyna przez cały czas walczyła i próbowała odwrócić losy meczu. Trzeba myśleć o rozwoju zespołu, odbudowie morale, korygowaniu błędów, a nie o październiku czy grudniu. Musimy skupić się na poprawie naszej gry." - dodał.
Flamengo wraca na stadion Maracanã w nocy z poniedziałku na wtorek, by zmierzyć się z Madureirą w rewanżu decydującym o awansie do finału Cariocão. W pierwszym spotkaniu Rubro-Negro wygrali 3:0 i mogą przegrać różnicą dwóch bramek, aby awansować.
INNE FRAGMENTY KONFERENCJI FILIPE LUÍSA
OPCJA ROZPOCZĘCIA MECZU BEZ ŚRODKOWEGO NAPASTNIKA
"Analizowaliśmy Lanús tak dokładnie, jak to możliwe. Wybrałem skład, który w mojej ocenie tworzą zawodnicy będący w najlepszej formie, z cechami potrzebnymi drużynie. Starałem się maksymalnie zrównoważyć zespół, aby mógł grać na połowie Lanús. W tym celu musiałem odpowiednio wyważyć atak pod względem funkcji, jakie pełnią zawodnicy."
WIELE DOŚRODKOWAŃ W POLE KARNE
"Jeśli chodzi o dośrodkowania, decyzja należy do zawodnika. Przeciwnik zostawia przestrzenie, które gracze starają się wykorzystywać. Lanús zdobyło Copa Sudamericana, dobrze broniąc własnego pola karnego. Oczywiście mieliśmy plan, aby rozbić ich linię obrony, która często przekształca się w linię sześciu zawodników. Graliśmy głównie na połowie przeciwnika, ale niestety straciliśmy gola. Udało nam się odwrócić wynik dzięki dużej intensywności, jednak gdy rywal broni się całym zespołem we własnym polu karnym, nie jest łatwo tworzyć okazje. Mimo to drużyna utrzymywała napór i kontrolowała mecz, dopóki starczyło sił."
OCENA WŁASNEJ PRACY
"Nie oceniam swojej pracy. Moim zadaniem jest ocenić zespół przed kolejnym meczem. Ocenę mojej pracy zostawiam wam."
STRACONE GOLE PO STRZAŁACH GŁOWĄ
"Straciliśmy kolejną bramkę. Korekta błędów musi zostać przeprowadzona w trakcie tygodnia. Przeanalizujemy, dlaczego do nich doszło, aby nie powtórzyły się w przyszłości."
KIEDY FLAMENGO ZNOWU ZACZNIE GRAĆ DOBRZE
"Wierzyłem, że nastąpi to w Recopa, że zawodnicy będą w odpowiedniej formie. Sfera fizyczna i mentalna idą w parze z porażkami. Rzeczywiście nie jesteśmy na naszym najlepszym poziomie, ale dziś odczułem poprawę. Zwycięstwo nie przyszło, lecz widzę postęp. Nie wiem, kiedy to nastąpi. Wierzę, że to proces i że wkrótce wrócą na poziom, który wcześniej prezentowali."
REAKCJA W MOMENTACH PRESJI
"Z mojej perspektywy jako trenera i byłego zawodnika piłkarz musi jasno rozumieć, co dzieje się z nim na boisku, gdzie popełnia błędy i jakie są problemy. To moja praca, przekazuję im to. Trzeba się poprawiać, rozwijać i wracać do zwycięstw. Pewność siebie wraca tylko wraz z wygranymi. Mentalność poprawi się dzięki zwycięstwom i dobrej grze. Nasz zespół miał bardzo silną mentalność w 2025 roku, ale w ubiegłym sezonie także przegrywaliśmy ważne mecze. Zremisowaliśmy z São Paulo, przegraliśmy z Fluminense i mówiono, że mamy słabą mentalność. Teraz, po przegraniu dwóch finałów przy niskim poziomie pewności siebie, naprawdę musimy się poprawić. W piłce wszystko mija. Dobra i zła passa również przeminą. Jedyne, co możemy zrobić, to pracować jak najwięcej, aby ten okres minął."
CZY FLAMENGO TO DRUŻYNA ANARCHICZNA
"Mój zespół, w mojej ocenie, ma moje oblicze. W dobrym i złym znaczeniu. Jestem bardzo dumny z tych zawodników. Tylko tyle."