Filipe Luís: W 45 minutach zagraliśmy 20

Rozmiar tekstu: A A A

Pierwszy finałowy mecz Campeonato Carioca pomiędzy Fluminense i Flamengo zakończył się remisem 1:1. Po bramkach Gabriela Barbosy z rzutu karnego w pierwszej połowie i Abla Hernándeza z główki w drugiej części gry Tym samym kwestia mistrzostwa stanowego jest otwarta i zostanie rozstrzygnięta w przyszłotygodniowym rewanżu. W przypadku kolejnego remisu, o tytule decydować będzie seria rzutów karnych.

Opuszczając boisko, Filipe Luís skrytykował decyzje sędziego i pochwalił poziom rywala, czyli Fluminense. Według lewego obrońcy, sędzia Alexandre Vargas Tavares de Jesus za bardzo sparaliżował grę.

"To był świetny mecz, graliśmy przeciwko drużynie z bardzo dobrymi zawodnikami, do tego stopnia, że ​​w drugiej połowie dokonali zmian i bardzo się poprawili. Jeśli chodzi o mecz, była to gra z wieloma faulami, ale ktokolwiek chce popełnić wiele fauli, musi kontrolować grę i kończy się tym, że nie ma meczu. Nie wymagamy od sędziego odgwizdywania wszystkich ruchów, chcemy grać, chcemy, żeby piłka się toczyła. Za każdym razem, gdy był faul, sędzia chciał porozmawiać i w 45 minutach zagraliśmy 20. To oczywiście faworyzuje Fluminense, który gra z kontrataku. Mam nadzieję, że drugi mecz będzie bardziej regularny, sprawiedliwy i że wygrają lepsi, bo walczą ze sobą dwie świetne drużyny". - powiedział Filipe Luís.

Flamengo wróci na boisko w przyszłą środę, także na stadionie Maracanã, ale tym razem w ramach Copa Libertadores. Przeciwnikiem będzie LDU w ramach 5. kolejki fazy grupowej rozgrywek kontynentalnych. Lider grupy, drużyna z Gávea potrzebuje tylko remisu, aby zagwarantować sobie awans do 1/8 finału.

iconautor: MentiX

icon 16.05.2021

icon13:54

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy