Filipe Luís chwali Varelę i Allana

Rozmiar tekstu: A A A

Gol Léo Ortiza zapewnił Flamengo zwycięstwo w klasyku nad Botafogo, ale to Guillermo Varela odegrał kluczową rolę w najważniejszym momencie meczu. Urugwajczyk uratował drużynę, wybijając piłkę z linii bramkowej po strzale głową Igora Jesusa w drugiej połowie. W spotkaniu, w którym Rubro-Negro wystąpili bez nominalnego lewego obrońcy, to właśnie improwizowany prawy defensor stał się bohaterem. Został również pochwalony przez trenera Filipe Luísa, który sam był specjalistą na tej pozycji.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Mówić o Vareli to dla mnie czysta przyjemność. Uwielbiam go, był moim kolegą z drużyny. Zagrać taki mecz, w klasyku, po tygodniu bez treningów (został zwolniony, aby uczestniczyć w pogrzebie matki w Urugwaju - przyp. red.) to coś niesamowitego. Jestem bardzo dumny z tego, jakim jest człowiekiem. To zawodnik, który stawia herb klubu ponad wszystko. Przeszedł trudne chwile, ale drużyna go kocha i wspierała na każdym kroku. We wtorek rozmawiałem z nim, żeby sprawdzić, czy będzie gotowy do gry na tej pozycji. Odpowiedział: "Już się tego spodziewałem i oczywiście jestem gotowy na wszystko, czego będziesz ode mnie wymagał". To właśnie taki zawodnik, którego każdy trener chce w drużynie. A jaki rozegrał mecz! Prawdziwy spektakl, ocena 10!" - powiedział Filipe Luís.

Oprócz Guillermo Vareli, Allan był kolejnym zawodnikiem wyróżnionym przez Filipe Luísa. W trzech ostatnich meczach defensywny pomocnik dwukrotnie wychodził w pierwszym składzie - przeciwko Portuguesie i Botafogo.

"Allan od zeszłego roku nie miał serii gry i zakończył mecz wyczerpany. Wykonał wszystko, o co prosił go trener. To zawodnik, u którego widać w oczach determinację, by wrócić do formy. Widać to na treningach, na siłowni przed zajęciami. Kiedy piłkarz naprawdę chce, nic go nie powstrzyma. Mój model gry wymaga bardzo dużo od defensywnych pomocników. Przemiany Allana, Everttona (Araújo), Nico (De la Cruza), Gérsona, wszystkie miały ten sam fundament. Są zawodnicy, którym aż błyszczą oczy, gdy słuchają, uczą się i chcą się rozwijać, a są tacy, którzy nie wykazują takiego zaangażowania. W przypadku Allana to, co się stało, to że sam wrócił z wakacji z błyszczącymi oczami. I teraz przemawia na boisku. Cała zasługa należy do niego." - podkreślił Filipe Luís.

Flamengo jest nowym liderem Campeonato Carioca z dorobkiem 17 punktów. Rubro-Negro wrócą na boisko w nocy z soboty na niedzielę, gdy na stadionie Maracanã zmierzą się z Vasco w ramach 10. kolejki Carioca.

INNE WYPOWIEDZI

DANILO

"Danilo jest typem piłkarza, który musiał wrócić do Brazylii, aby zostać naprawdę docenionym. Spędził 12-13 lat w Europie, grając wyłącznie w największych klubach, zdobywając Ligę Mistrzów i wiele innych tytułów, a mimo to był kwestionowany. Kiedy wraca do Brazylii, wyróżnia się tak bardzo, że aż trudno to zrozumieć. To prawdziwy zaszczyt oglądać takiego piłkarza wybierającego grę dla Flamengo. To zawodnik, który przychodzi, by ciężko pracować i wnosić wartość do drużyny swoją charyzmą, niezależnie od tego, czy jest na boisku, czy poza nim. Może grać na prawej, lewej stronie, jako boczny obrońca, gdziekolwiek go wystawisz. Bardzo trudno znaleźć piłkarza tego kalibru. Jestem niezwykle podekscytowany moją linią defensywną, a do tego mamy jeszcze młodych, którzy mocno naciskają. Jest Iago, który przebywa na zgrupowaniu reprezentacji U-20, João Victor, już o nim mówiłem, Cleiton, więc mamy solidnie obsadzoną defensywę."

ZAMIESZANIE I ROZMOWA Z ALEXEM TELLESEM

"Po prostu próbowałem zażegnać tę sytuację, zakończyć to zamieszanie. Nie lubię kłopotów, starałem się przywrócić ich do porządku, bo wszystko, co zrobiliby, mogło pogorszyć ewentualną zawieszenie. Nie widziałem, co się stało. Nie widziałem nagrań. To, co usłyszałem od zawodników, to, że jeden z piłkarzy Botafogo próbował zaatakować Bruno Henrique, a Cleiton go obronił. To był pełen napięcia mecz, w którym w ubiegłym roku doszło do prowokacji z obu stron, jeśli się nie mylę, ze strony Botafogo. W klasyku zawsze pojawiają się takie kontrowersje, ale nie chcę przykładać do tego zbytniej uwagi. To, co naprawdę się liczy, to nasza wygrana na boisku, a jeśli będę mówił o bójce, o tym, co się działo, jak zawodnicy się prowokowali, o sędzi, to zabiorę zasługę temu, co zawodnicy zrobili na boisku, a to było naprawdę wielkie."

LÉO ORTIZ I POCHWAŁA OD ZICO

"Zico jest bardzo wyjątkowy, otrzymać pochwałę od Zico jest zarezerwowane dla nielicznych. Facet, który jest najlepszym piłkarzem wszech czasów. To bardzo fajne, że Zico bierze udział, że jest obecny. Czasami przychodzi na mecze i rozmawia z nami, to bardzo ważne, żeby Zico był tutaj obecny i nigdy nie przestawał nas odwiedzać, bo bardzo go potrzebujemy, a on mówi tylko prawdę. Léo jest w świetnej formie i od kiedy go znam, jest w tej świetnej formie, to świetny zawodnik, kompleksowy. Z piłką przy nodze nie muszę nic mówić, a dla mnie to znacznie więcej niż tylko gra z piłką, to detale. Detale jego codzienności, jak się o siebie troszczy, jak trenuje, jak pyta, jak rozwiewa ze mną wątpliwości. Chce się uczyć i rozwijać, a widać to w szczegółach, jak dba o swoje ciało, jak wymaga od kolegów z drużyny. To bez wątpienia zawodnik reprezentacji Brazylii. Jestem bardzo szczęśliwy, że mam takiego zawodnika jak Léo w składzie."

CELEBRACJA W SZATNI

"Co do celebracji, to nie jest łatwo zawsze wygrywać. A nawet nie przegrywać. Ich uczucie jest takie, że nosimy koszulkę Flamengo. Nawet przeciwko São Paulo, w Stanach Zjednoczonych, dali z siebie wszystko. Proszę, aby kibice to docenili. Musimy doceniać zwycięstwa, celebrować zwycięstwa. Doceniać to, co robimy dobrze i poprawiać to, czego nie robimy tak dobrze."

WESLEY

"Pięknie się patrzy, jak gra. Jest różnica między "zagrał świetnie" a "gra świetnie". Wesley stał się tym, który gra naprawdę dobrze. Znakomicie sobie poradził z podstawowym zawodnikiem reprezentacji Brazylii, Igorem Jesusem, jakby to było nic. Mówię tu o obronie, nie wspominając nawet o ataku. Najtrudniejsze w tym wszystkim jest utrzymanie poziomu. Gérson go prowadzi, wziął go pod swoje skrzydła. W czerwcu zdecyduje, gdzie będzie grał."

MOTYWACJA DO GRY WE FLAMENGO

"Jeśli chodzi o motywację, nie jestem trenerem motywacyjnym. Jak powiedziałby Muricy, jak mam motywować zawodnika, który gra we Flamengo? Który występuje na Maracanie przy wsparciu kibiców? Nie ma tu nic do zrobienia, muszę tylko wskazać tym piłkarzom kierunek, moją wizję gry. Ci, którzy chcą tu być, niech zostaną. Kto nie chce, ten nie zostanie. Nie mogę nic na to poradzić. Dla mnie nie ma większej motywacji niż gra tutaj. Danilo poświęcił się finansowo, by być we Flamengo. Jeśli któryś z zawodników chce odejść, nie będę nikogo zatrzymywał. Chcę piłkarzy, którzy chcą tu grać. Oni wiedzą, że tutaj mogą się tylko rozwijać."

LUIZ ARAÚJO

"Luiz Araújo wraca po bardzo poważnej kontuzji. Musimy być ostrożni, ale daje drużynie bardzo dużo. Ma dobre statystyki, zdobywa bramki, asystuje, nie wszyscy zawodnicy są tacy sami. Są rywale, jak dzisiaj, którzy zdecydowali się kryć indywidualnie jego i Arrascaetę przez całe pierwsze 45 minut. To utrudnia im grę. Moim zadaniem jest sprawić, by grali na jeszcze wyższym poziomie."

MODELOWA GRA

"Jeśli chodzi o plan presji, trzeba pamiętać, że przeciwnik też gra. Tak jak mówiłem, nie jest łatwo wygrać z mistrzem Brazylii i Libertadores. Ich zawodnicy byli pewni siebie, dobrze się ustawiali, mieli indywidualne umiejętności, by wyjść spod pressingu. Jeśli robią to raz, dwa, trzy razy, to naturalne, że przeciwnik zaczyna nas spychać. Za każdym razem, gdy drużyna się reorganizowała, próbowała wywierać presję. Czasami presja działała bardzo dobrze. Plan pressingu zawsze istnieje, ale musimy zrozumieć, że rywal też potrafi grać."

STRATEGIA NA MECZ Z BOTAFOGO

"Zaskoczyło mnie, że tym razem nie ujawniliście składu Botafogo, żeby mi pomóc. Tylko Allana, ale gdybym wiedział o tym wczoraj, ułatwiłoby mi to pracę. Mój skład jednak wyciekł. Ale to zupełnie co innego, przygotowujesz plan na ustawienie 4-4-2, tak jak grają od dawna. Nie przypominam sobie, żebym wcześniej widział ich grających w systemie 4-4-2 z rombem i Savarino w środku. Mogłem sobie wyobrazić Savarino na skrzydle w ustawieniu 4-3-3, wtedy mogłem się dostosować na ławce, ale romb to zupełnie inna sytuacja, wymagająca większych korekt w krótkim czasie. Mimo to zawodnicy sobie poradzili. Udało nam się dobrze podnieść pressing, choć zajęło nam chwilę, zanim zorientowaliśmy się, gdzie są wolne przestrzenie. Okazało się, że były po bokach, ale trochę za długo zajęło nam ich odnalezienie w tym systemie rywala."

GÉRSON

"Gérson jest liderem. Jest kapitanem tej drużyny. To on dba o atmosferę w szatni. Jest kapitanem. Jestem pewien, że klub doceni go tak, jak na to zasługuje. Jeśli jeszcze nie został doceniony w odpowiedni sposób, to zostanie. To podstawowy zawodnik reprezentacji Brazylii, a to nie przechodzi niezauważone. Jeśli chodzi o oferty, nie wierzę, że Gérson chce odejść. To proste."

iconautor: MentiX

icon 13.02.2025

icon06:41

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy