Filipe Luís chwali "bezprecedensowy występ"
W nocy ze środy na czwartek Flamengo było lepsze od Red Bull Bragantino i po odrobieniu strat wygrało 2:1 na stadionie Cícero de Souza Marques, dzięki bramkom Léo Pereiry i Wesleya. Dzięki zdobytym trzem punktom Rubro-Negro zbliżyli się na jedno oczko do lidera Campeonato Brasileiro, Cruzeiro, mając przy tym jedno spotkanie rozegrane mniej. Podczas konferencji prasowej Filipe Luís został zapytany o niedawne pozaboiskowe kontrowersje w klubie, takie jak ta, która doprowadziła do zwolnienia szefa Departamentu Medycznego, José Luiza Runco, na kilka godzin przed meczem. Trener przyznał, że "rzeczy z zewnątrz bolą", ale zapewnił, że zespół jest chroniony.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Przede wszystkim chcę powiedzieć, że to bardzo dobra grupa, która lubi pracować, chce zwyciężać i chce wygrywać. Pamiętam, że kiedy byłem zawodnikiem i przychodził trener, najbardziej zależało nam na nudnych treningach, które dawały nam rozwiązania, by wygrać. Ta grupa nie należy do tych, które lubią gierki treningowe i zabawne zajęcia, ale szukała drogi do zwycięstwa. Jako że byłem częścią tej grupy, wiem, jaką siłę mają, kiedy się jednoczą. Te rzeczy z zewnątrz bolą, ale ostatecznie to zamknięta grupa, przyjaciół, braci. Grupa, która rozlicza się patrząc sobie w oczy. Jest odporna na tego typu sprawy. To trudne, ale oni się izolują, rozmawiają ze sobą i to jest w ich zasięgu, bo futbol należy do zawodników. Wszystko może się walić, ale to oni wychodzą na boisko i to ich wizerunek jest wystawiony na pokaz. I oni są zawsze gotowi, by dać z siebie wszystko dla Flamengo." - powiedział Filipe Luís.
Flamengo ponownie wygrało w Bragança Paulista po 29 latach (ostatni raz miało to miejsce we wrześniu 1996 roku, kiedy zwyciężyło 1:0 po golu Bebeto). Filipe Luís nie szczędził pochwał dla występu swojej drużyny, określając go wręcz jako bezprecedensowy, i wyróżnił Everttona Araújo oraz Matíasa Viñę.
"Trzeba docenić wysiłek zawodników, którzy biegali bez przerwy przez 90 minut, wszyscy. Zawodnicy, którzy grali mniej, jak Evertton Araújo, rozegrali wspaniałe spotkanie. Nigdy nie wszedł w spokojnym momencie meczu, zawsze w trudnej sytuacji, i chciałbym podkreślić, jak dobrze zagrał. Powrót Viñy również, który zagrał doskonałe spotkanie i jest dla nas bardzo ważny. Od wielu lat, 29 lat bez zwycięstwa tutaj. Ja osobiście grałem tu kilka razy i nigdy nie miałem tej przyjemności, by wygrać. To bardzo trudne, bo to zespół bardzo dobrze prowadzony, który świetnie naciska i broni, mało cierpi w rozgrywkach. Widzieliśmy to w analizach, cierpi mało dzięki znakomitej pracy Seabry. To daje nam dużo siły, by osiągnąć występ, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem w ich stadionie." - dodał.
ZOBACZ INNE WYPOWIEDZI Z KONFERENCJI PRASOWEJ
WALKA O TYTUŁ
"To bardzo długie rozgrywki i wiemy, jaką siłę mają Cruzeiro, Palmeiras, drużyny, które są w górnej części tabeli. I Bragantino jest jedną z nich. Kiedy wyrównaliśmy wynik, pierwszą reakcją moich zawodników było wzięcie piłki, ustawienie jej na środku i ponowne naciskanie Bragantino, żeby móc odwrócić losy meczu. I to na wyjeździe, bo oni wiedzą, że są we Flamengo i zawsze musimy próbować wygrać, remis się nie liczy. Z takim nastawieniem drużyna dalej grała, trzymała piłkę przy ziemi, a nasze okazje zaczęły się coraz częściej pojawiać i zdobyliśmy drugiego gola po świetnej akcji."
ODZYSKANI ZAWODNICY
"Bardzo ufam kadrze, którą mam. Ufam w jakość, jaką posiadają. Nie jest przesadą powiedzieć, że dla mnie są najlepsi. To przenosi odpowiedzialność na mnie, ale mi to nie przeszkadza. To jest to, co czuję. Tak, mamy braki, ale to bardzo konkurencyjna kadra. Nico, Erick, Allan, boczni obrońcy, których dobrze znacie, to zawodnicy konkurencyjni. Zawsze pomagają drużynie walczyć o trzy punkty."
VIÑA
"Chciałem wystawić go dziś w pierwszym składzie, moim zamiarem było rozpocząć mecz z nim, ale nawet rozmawiałem z Arrascaetą przed meczem i powiedziałem, że jeśli rozpocznę z nim, będę musiał go zdjąć po 60 minutach gry. Bo to zawodnik, który, jak mówiłem na ostatniej konferencji, od 10 miesięcy nie grał pełnych 90 minut. Dlatego wolałem wprowadzić go w drugiej połowie, kiedy mecz będzie bardziej otwarty i będziemy mogli lepiej wykorzystać jego siłę ofensywną. Teraz przyznam, że nie spodziewałem się, że wejdzie w taki sposób, po 10 miesiącach, i zakończy mecz tak, jak to zrobił. Jestem z niego bardzo zadowolony, ale to nie jest zaskoczenie. Wystarczy zobaczyć, jak trenuje, jak się rozgrzewa, jak się przygotowuje, jest pierwszy we wszystkim, kończy trening wykończony. I właśnie to futbol oddaje."
WALLACE YAN
"To zawodnik, który może wejść na każdą pozycję i rozwija się coraz bardziej. Wchodzi w trudnych momentach i pomaga drużynie zarówno w defensywie, jak i w ataku. I to jest coś, co on ma: bramki i asysty. Dlatego chciałem mieć takich zawodników na boisku."
WESLEY
"Rozmawiałem właśnie z Boto, nie wiem, jak wygląda sytuacja. Ale to niesamowite, że zawodnik z akademii przeszedł przez to wszystko, co tutaj przeżył, i zdołał się tak odbudować. Od wygwizdywanego do wycenianego na 30 milionów euro i możliwości wyboru, gdzie grać. To jego zasługa. Ciężko pracował i zasługuje na to. Ale jeśli to się sfinalizuje, należy mu podziękować za wszystko, co zrobił dla klubu, i życzyć mu szczęścia."
BRAGANTINO
"To nie jest dla mnie zaskoczenie. Znam Seabrę, jeszcze z czasów, gdy zaczynał w Cruzeiro. Jestem dobrym przyjacielem Paulo Autuoriego, który był tym, który dał mu pełne zaufanie w Cruzeiro, i wtedy zainteresowałem się jego pracą. Jeden z analityków, który z nim pracował, jest moim przyjacielem, i zawsze zadawałem mu pytania, a on opowiadał mi, jak Seabra pracuje. Widziałem, że jego drużyna była zawsze bardzo zorganizowana, miała jasne pomysły, koncepcje, rozwiązania, i to bardzo przyciągało moją uwagę. To bardzo trudna drużyna i jedna z najlepiej pressujących w Campeonato Brasileiro. Mają też szybkich, silnych zawodników, z rozwiązaniami, więc nie dziwi mnie, że są w górnej części tabeli. Teraz, walczyć o tytuł w tak długich rozgrywkach, z tyloma podróżami, to już większe słowa. W 2023 roku Bragantino walczyło do końca. Więc ze względu na strukturę i organizację uważam, że to drużyna, która zawsze będzie w górnej części tabeli."