Filipe Luís docenia zmianę postawy Flamengo i chwali Carrascala

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo wygrało 2:1 z Corinthians, odrabiając straty na Neo Química Arena i powiększyło przewagę na czele tabeli Campeonato Brasileiro. Trener Filipe Luís przeanalizował występ drużyny Rubro-Negro, która nie zagrała dobrze w pierwszej połowie, ale poprawiła się w drugiej.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Początek meczu był trudny. Podnieśliśmy nasz pressing, oni ostatecznie wychodzili grą kombinacyjną, przewagą jakościową i dryblingiem, i to sprawiło, że nasz zespół musiał się cofać. Nie kontrolowaliśmy głębi i to właśnie oni wykorzystali, zagrywając piłki za naszą linię obrony, co mocno zraniło naszą defensywę. Słabo wypadliśmy w tych pierwszych 30 minutach. Od rzutu karnego zaczęliśmy się dostosowywać, ale to było dużo informacji i długo zajęło nam, żeby się dopasować. Corinthians był dużo lepszy we wszystkich fazach gry. Frustracja z powodu niemożności odzyskania piłki sprawiała, że nasze posiadanie też było słabe, przez błędy techniczne, błędy indywidualne, ciężkie nogi i zmęczenie spowodowane bieganiem do tyłu. Od momentu korekty zaczęliśmy lepiej kontrolować grę i w ostatnich 10 minutach byliśmy lepsi niż na początku. Straciliśmy gola na początku drugiej połowy, ale już było widać inny rodzaj postawy zawodników. Mieliśmy swoje szanse i udało nam się wygrać ten trudny mecz po spotkaniu w Libertadores, po dwóch podróżach. Fantastyczne zwycięstwo." - powiedział Filipe Luís.

Wszystkie gole padły w drugiej połowie. W pierwszej Agustín Rossi obronił rzut karny wykonywany przez Yuriego Alberto. Następnie napastnik otworzył wynik dla Corinthians, a Giorgian de Arrascaeta i Luiz Araújo zapewnili zwycięstwo Rubro-Negro, po dwóch asystach Jorge Carrascala. Kolumbijczyk został pochwalony przez szkoleniowca.

"Przez ostatnie półtora tygodnia albo dwa tygodnie trenowałem Carrascala na tej pozycji. Dobrze to zrozumiał. Co za zawodnik. Niesamowity mecz, jaki zagrał. Daje drużynie lekkość, czyści akcje, ma wizję gry, łączy się z kolegami. Do tego dorzucił dwie asysty. Decydujący zawodnik. Jestem bardzo szczęśliwy z jego występu i zaangażowania, bo na tej pozycji musiał biegać więcej niż jest do tego przyzwyczajony, a zrobił to. Teraz to kwestia adaptacji. W ostatnich pięciu czy dziesięciu minutach złapały go skurcze, ale wierzę, że z regularną grą dobrze wytrzyma na tej pozycji." - dodał.

Dzięki zwycięstwu Flamengo ma na swoim koncie 54 punkty i wykorzystało porażki Cruzeiro i Palmeiras, którzy zajmują drugie i trzecie miejsce, żeby odetchnąć na szczycie tabeli Campeonato Brasileiro. Teraz Rubro-Negro mają punkty przewagi nad drużyną z Minas i pięć nad zespołem z São Paulo. Następny mecz podopieczni trenera Filipe Luísa rozegrają z wiceliderem Cruzeiro, w nocy z czwartku na piątek na stadionie Maracanã.

INNE WYPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

KONSYSTENCJA W OBU POŁOWACH

"Każdy mecz jest inny. Mieliśmy już wiele meczów, w których zagraliśmy dobre obie połowy. Jeśli spojrzeć na różne wyniki, w których zagraliśmy dobre obie połowy, dominowaliśmy, a nawet wysoko wygrywaliśmy. Są też takie, w których graliśmy gorzej od przeciwników, którzy stawiali nas w trudnych sytuacjach. Przeciwnik też ma jakość i swoje atuty. Granie na Arena nie jest łatwe. Po tej podróży i tym bardzo intensywnym meczu, który mieliśmy przeciwko Estudiantes, przyjechać tutaj po dwóch dniach i praktycznie bez odpoczynku nie jest łatwe. Mimo to drużyna cierpiała na początku, ale potem udało jej się rywalizować i widać, że fizycznie wystarczyło jej sił do końca. Często, gdy drużyna spada w formie, wszyscy mówią o kondycji fizycznej, ale często nie o to chodzi. Przeciwnik gra, stawia cię w sytuacjach, zmienia system. Trener działa tak, jak my dzisiaj działaliśmy. Piłka nożna jest żywym organizmem."

MOC REAKCJI FLAMENGO NA NEO QUÍMICA ARENA

"Nie powiedziałbym, że cała pierwsza połowa (była poniżej), to było 32, 35 bardzo złych minut. Ale koniec pierwszej połowy był bardzo dobry i to już dało wskazówki, co musimy atakować, co poprawić w przerwie. Często te korekty, które wprowadzamy, mają na celu dać zawodnikom rozwiązania, aby czuli się lepiej na boisku, a nasza drużyna ma dużo jakości, i chodzi o to, aby czuli się komfortowo w sytuacjach, w których się znajdują. Oczywiście, na przykład fakt, że bardzo źle kontrolowaliśmy głębokość przez nadmiar meczów, które mamy, i brak czasu na trening, powoduje, że te zachowania zanikają. Zawsze, gdy mamy czas, musimy wrócić do trenowania tych zachowań, co jest czymś, co tracimy zarówno w ataku, jak i w obronie. Ostatecznie wszyscy mówią o sile mentalnej drużyn w Libertadores, ale te, które mają najwięcej tytułów w Brazylii, to São Paulo, Palmeiras, Flamengo, Santos i Grêmio. Nikt nie ma dziesięciu, nikt nie ma siły mentalnej, żeby wygrać dziesięć Libertadores. Wszyscy jesteśmy tacy sami. To są różne lata, losowania, które mają znaczenie. Czasem trafiasz na drużynę, jaką trafiliśmy w fazie grupowej, Central Córdoba, że jeśli zagramy dziesięć razy, to dziewięć razy będziemy cierpieć. Ze względu na styl gry, to drużyna, która sprawia Flamengo trudności. Wszystko zależy od losowania, momentu zawodników, kontuzji, podróży, gdzie będą mecze. Wszystko ma wpływ na Libertadores. Kto myśli, że gra w Argentynie w ćwierćfinale z Estudiantes jest łatwa, bardzo się myli. Musimy przyzwyczaić się do tej trudności dzisiaj i zawsze, dlatego zmniejszanie oczekiwań jest zawsze ważne."

DOBRA KOLEJKA DLA FLAMENGO

"Każda kolejka ma swoje znaczenie. Mieliśmy też tę serię podróży przeciwko Interowi, w Libertadores i Brasileirão, co było dużym wysiłkiem, a mimo to wygraliśmy. Teraz czeka nas bezpośredni rywal w następnym meczu, Cruzeiro, to trzy bardzo ważne punkty, jak było dzisiaj. Zawsze mówię, że Brasileiro jest bardzo trudne. Zremisowaliśmy z Vasco w zeszłym tygodniu, a nasi rywale o tytuł wygrali. Wszyscy mówili, że Flamengo było okropne po remisie z Vasco, a wczoraj Vasco z Cruzeiro, Vasco ma świetnego trenera. Musimy być stabilni, nie myśleć, że jesteśmy najlepsi, bo wygraliśmy z Corinthians na wyjeździe. Czeka nas długa droga. Trzeba przygotować się z pokorą na mecz z Cruzeiro, które jest zmotywowane przez tytuł."

CRUZEIRO I PROWADZENIE NAWET PRZY MNIEJSZEJ LICZBIE MECZÓW

"To absolutnie nic nie zmienia. Musimy zdobyć jak najwięcej punktów od teraz do końca. Brasileiro jest trudne dla wszystkich. Dzisiaj Palmeiras musiało podróżować, my też, potem mamy serię meczów u siebie, ale jest też przerwa na spotkania reprezentacyjne. W tym okresie dzieje się wiele rzeczy, które są wyzwaniami. Trzeba być jak najbardziej zrównoważonym, bo mecze są bardzo trudne. Nawet jeśli grasz z drużyną z dołu tabeli, mecze są trudne, zawsze takie były i będą. Trzeba zachować spokój przeciwko Cruzeiro. Przegraliśmy, nie chodzi o zemstę. Chcemy wygrać, bo chcemy awansować w tabeli i oddalić się od nich. Cruzeiro jest kandydatem do tytułu, obserwujemy niesamowitą pracę, jaką wykonuje trener. Będzie to bardzo piękny mecz."

ROK JAKO TRENER FLAMENGO

"To jest bardzo intensywne. Powiedziałem zawodnikom po meczu Libertadores, że kiedy wszedłem do pokoju po tym obciążeniu psychicznym związanym z rzutami karnymi, absurdalnym napięciu, jakie mamy jako trenerzy, rywalizując w klubie o największej presji w kraju... Wszedłem do pokoju i podziękowałem, ale nie za zwycięstwo. Podziękowałem za przywilej przeżywania wszystkich tych wyjątkowych chwil tutaj we Flamengo, już jako zawodnik, a teraz jako trener. Każda sekunda dla mnie jest prezentem. Wykorzystuję ją maksymalnie, cieszę się nawet wtedy, gdy nie jest tak dobrze. Jestem w miejscu, w którym chcę być. Jeśli chodzi o tę rocznicę roku jako trener, czuję się bardzo dumny. Ale nie wiem, czy coś wygrałem, czy nie. To, co przeżywam od pierwszego dnia, kiedy wszedłem do tego miasta i pracuję w tym klubie, jest wyjątkowe. Tylko Bóg może to wytłumaczyć. Jestem bardzo szczęśliwy, że ukończyłem ten czas tutaj, chcę zostać dłużej. Wiecie o tym. Pracuję bardzo ciężko, żeby tak było."

DECYDUJĄCY MIESIĄC PAŹDZIERNIK I PRZERWA NA MECZE REPREZENTACYJNE

"Maj, czerwiec i lipiec były kluczowe. Gdybyśmy nie wygrali z Táchira, bylibyśmy poza Libertadores. We Flamengo każdy miesiąc jest kluczowy, każdy mecz jest ważny. Musimy stawić czoła kalendarzowi w najlepszy możliwy sposób, wiedząc o jakości i sile, jakie mamy. Jedyną drogą jest praca i poświęcenie."

SPOTKANIE Z DORIVALEM JÚNIOREM

"Rozmawiałem z nim przed meczem. Poszedłem do szatni, żeby go przytulić. Jako trener ból i samotność porażki są bardzo silne. Nie wiedziałem, że są aż tak wielkie. Dzisiaj wyszliśmy z zwycięstwem, jestem szczęśliwy. On będzie miał trudną noc, bo wszyscy to przeżywamy. Dziś rozumiem i już przeprosiłem innych trenerów, których miałem, bo dziś rozumiem, przez co przechodzą. To bardzo wymagająca praca, która przynosi wiele radości, ale też ogromne poświęcenie. Poszedłem tam i go przytuliłem, mam do niego wiele miłości i szacunku za wszystko, co dla mnie zrobił. Zawsze życzę mu wszystkiego najlepszego w życiu."

iconautor: MentiX

icon 29.09.2025

icon05:45

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy