Filipe Luís już budził wątpliwości we władzach Flamengo
Mistrz Brazylii i Copa Libertadores, Flamengo, nie spodziewało się burzliwego początku sezonu. Tak jednak się stało. Słabe wyniki zespołu sprawiły, że zakończyła sie praca Filipe Luísa po pojawieniu się wątpliwości ze strony władz klubu.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W nocy z poniedziałku na wtorek klub z Gávea zapewnił sobie miejsce w finale Campeonato Carioca przeciwko Fluminense, wygrywając z Madureirą aż 8:0. Niedługo potem ogłoszono odejście trenera, który w zeszłym roku zdobył wiele tytułów, ale którego pozycja została osłabiona przez utratę dwóch ostatnich pucharów, Supercopa do Brasil i Recopa Sudamericana, oraz pięciu porażek w mniej niż dwa miesiące.
Prezydent Flamengo, Luiz Eduardo Baptista, od zeszłego roku podkreślał potrzebę stworzenia stabilności na stanowisku trenera, wzorując się na modelu Abela Ferreiry w Palmeiras. Dlatego pod koniec roku przedłużył kontrakt Filipe Luísa aż do 2027 roku.
W tym kontekście wyniki krótkoterminowe nie były uważane za najważniejsze w ocenie pracy Filipe. Jednak władze klubu uważały, że zmiana jest uzasadniona, gdy wyniki są konsekwentnie złe, a drużyna gra słabo, bez żadnych zewnętrznych wyjaśnień ze strony trenera.
Kwestia kondycji fizycznej nie mogła być już uważana za decydującą w obecnym momencie sezonu, jak miało to miejsce na początku roku. Testy fizyczne zespołu pokazują już dobre wskaźniki, wyższe niż w zeszłym roku. To zwiększyło odpowiedzialność Filipe Luísa. Oczywiście nie wszyscy zawodnicy są na tym samym poziomie fizycznym, ale element ten nie był już postrzegany jako problem.
We Flamengo narastało również przekonanie, że trenerowi prawdopodobnie brakuje cech przywódczych w zespole. To kwestia, która była wcześniej poruszana w klubie, ale oczekiwano, że młody trener ją rozwinie.
Są sprawy wewnątrz grupy zawodników, które może rozwiązać tylko trener, tylko on ma wpływ na zawodników. Filipe Luísa był już opłacany jak trener z najwyższej półki, więc oczekiwano, że poradzi sobie z naturalnymi "luźnymi ogniwami" w drużynie i że zadanie to nie spadnie na zarząd.
Ostatnio odbyły się spotkania między prezydentem Luizem Eduardo Baptistą, dyrektorem technicznym José Boto i Filipe Luísem. Relacje między trenerem a władzami Flamengo pogorszyły się pod koniec zeszłego roku w procesie przedłużenia kontraktu. Trener prawie nie podpisał kontraktu, irytując zarząd swoimi oczekiwaniami co do wyższego wynagrodzenia. Ostatecznie obniżył swoje żądania. Kierownictwo rozważało zatrudnienie nowego trenera już wtedy. Stało się to faktem kilka miesięcy później.