Filipe Luís ponownie zmierzy się z Corinthians

Rozmiar tekstu: A A A

Prawie siedem miesięcy temu, po zwolnieniu Tite, Flamengo ogłosiło Filipe Luísa trenerem do końca 2025 roku. Od tamtego 30 września 2024 roku wiele się zmieniło w życiu 39-letniego szkoleniowca. Jego debiut miał miejsce przeciwko Corinthians - rywalowi, z którym ponownie zmierzy się w niedzielę na tym samym stadionie Maracanã w 6. kolejce Campeonato Brasileiro. Teraz już nie jako debiutant.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Tamten mecz oznaczał nie tylko początek jego kariery na ławce szkoleniowej w profesjonalnym futbolu, lecz także rozpoczęcie drogi po pierwsze trofeum jako trener Flamengo. Rubro-Negro wygrali 1:0 z Corinthians w debiucie Filipe Luísa i wyeliminowali rywala w półfinale Copa do Brasil po bezbramkowym remisie w rewanżu. 10 listopada Flamengo zdobyło puchar, pokonując Atlético Mineiro w obu meczach finału.

Filipe Luís prowadził wcześniej zespoły młodzieżowe, zanim przejął pierwszą drużynę Flamengo. W mniej niż rok jako trener osiągnął coś, czego niewielu dokonało w całej karierze - zdobył tytuły w różnych kategoriach wiekowych: w drużynach U-17, U-20 i na poziomie profesjonalnym. Z nowym kontraktem i poparciem zarządu ma już na koncie zwycięstwa w Campeonato Carioca i Supercopa do Brasil. Ma więcej tytułów (3) niż porażek (2) jako trener Flamengo.

W tym okresie osiągnął drugą najdłuższą serię bez porażki wśród trenerów klubu od 2019 roku. Przez 28 meczów pozostawał niepokonany (wliczając sparing z São Paulo w okresie przygotowawczym) i niemal dorównał Jorge Jesusowi, który nie przegrał przez 29 spotkań.

ROZWAŻANY W REPREZENTACJI BRAZYLII

Dobre wyniki we Flamengo sprawiły, że Filipe Luís był brany pod uwagę przez Brazylijską Konfederację Piłki Nożnej (CBF) po zwolnieniu Dorivala Júniora ze stanowiska selekcjonera. Plotki nie przerodziły się w negocjacje, a sam trener nie był tym zainteresowany. Po remisie 1:1 z Internacionalem w 1. kolejce Brasileirão unikał tematu, podkreślając swoje skupienie na sezonie z Flamengo.

"Mam kontrakt z Flamengo." - powiedział Filipe, nie rozwijając wątku.

CZAS NA POPRAWĘ

Wówczas, podczas pierwszego spotkania z Corinthians, Filipe Luís rozpoczął pracę mającą na celu przywrócenie ofensywnego DNA Flamengo. W niedzielę stanie przed zadaniem odzyskania tej tożsamości, ponieważ atak jest obecnie największym problemem zespołu.

W ostatnich meczach - z wyjątkiem wysokiego zwycięstwa nad Juventude - Flamengo dominowało, lecz miało trudności z finalizacją akcji. Rubro-Negro zaliczyli dwa bezbramkowe remisy z rzędu - z Vasco i LDU - co zdarzyło się dopiero po raz drugi od momentu objęcia drużyny przez Filipe Luísa.

Poprawa skuteczności w ofensywie będzie kluczowa dla głównego celu Filipe Luísa w 2025 roku: zdobycia Campeonato Brasileiro, które zna z boiska jako zawodnik Flamengo z lat 2019 i 2020.

Z sentymentem wspominając rywala, którego już wcześniej pokonał, a który obecnie przechodzi kryzys (zwolnienie Ramóna Díaza i poszukiwania nowego trenera), szkoleniowiec Flamengo ma szansę ponownie zwyciężyć z Corinthians i odzyskać prowadzenie w tabeli Brasileirão.

iconautor: MentiX

icon 25.04.2025

icon12:01

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy