Filipe Luís żałuje braku skuteczności

Rozmiar tekstu: A A A

W nocy z wtorku na środę Flamengo zremisowało 1:1 z Los Angeles FC w ostatniej kolejce fazy grupowej Klubowych Mistrzostw Świata na Camping World Stadium w Orlando - gole zdobyli Denis Bouanga i Wallace Yan, obaj w drugiej połowie. Dzięki zapewnionemu wcześniej pierwszemu miejscu w grupie, Rubro-Negro przygotowują się teraz do meczu z Bayernem Monachium w 1/8 finału. Przeciwnik został określony przez trenera Filipe Luísa jako "kolos".

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Szkoleniowiec, zaraz po zakończeniu konfrontacji z Los Angeles FC, powiedział, że zabrakło precyzji w wykończeniu akcji.

"Mieliśmy kontrolę, całkowitą dominację w meczu. Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji, szczególnie w pierwszej połowie. Kilka razy trafiliśmy w obramowanie bramki, mieliśmy też okazje, które nawet nie zakończyły się strzałem, ale potrafiliśmy je wykreować. Niestety, brakowało nam wykończenia pod bramką." - stwierdził Filipe Luís.

Na konferencji prasowej Filipe Luís podkreślił, że ważne było odpowiednie rozłożenie sił zespołu w ostatnim meczu fazy grupowej, szczególnie mając na uwadze trudnego rywala, jakim jest Bayern Monachium. Trener docenił siłę niemieckiej drużyny, ale zaznaczył, że nie zamierza zmieniać stylu gry Flamengo.

"Bayern należy do światowej elity. To kolos, europejski gigant, zespół absolutnie dominujący w swoich meczach, w swojej lidze, z niesamowitymi zawodnikami i doskonałym trenerem, który również daje nam wiele pomysłów do wykorzystania i adaptacji w naszym własnym modelu gry. Ale w jednym meczu wszystko może się zdarzyć. Nasz sposób przygotowywania modelu gry, treningów, analizowania przeciwników i przekazywania informacji zawodnikom pozostaje zawsze taki sam. DNA Flamengo wymaga, by odbierać piłkę rywalowi, wywierać pressing, narzucać grę i być maksymalnie ofensywnym. To właśnie postaramy się zrobić. Znamy jakość ich zespołu i sposób, w jaki grają. Oni będą chcieli narzucić swój rytm, my również. Na końcu niech wygra lepszy." - skomentował trener.

W 1/8 finału Flamengo zmierzy się z Bayernem Monachium w niedzielę na stadionie Hard Rock w Miami Gardens.

WIĘCEJ Z KONFERENCJI PRASOWEJ FILIPE LUÍSA

ANALIZA FAZY GRUPOWEJ

"Zagraliśmy świetną fazę grupową. Udało nam się osiągnąć nasz cel z wyprzedzeniem. Dziś udało się oszczędzić zawodników zagrożonych zawieszeniem, dać minuty tym, którzy grali mniej, oraz rytm tym, którzy najbardziej go potrzebowali, i mimo to zespół utrzymał poziom. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Stworzyliśmy wiele sytuacji, niestety piłka nie chciała wpaść do bramki, remisujemy, ale też zachowujemy status niepokonanych. Jesteśmy zadowoleni, bez żadnych kontuzji. Teraz myślimy już o Bayernie Monachium."

ARRASCAETA ZAGRAŁ DUŻO MINUT Z LAFC. TO COŚ ZNACZY?

"To, co dziś zdecydowałem, nie ma absolutnie żadnego związku z meczem przeciwko Bayernowi. Jedyną rzeczą, która miała wpływ na skład, były kartki, starałem się nie wystawiać zawodników zagrożonych zawieszeniem. Bruno Henrique zagrał, bo potrzebował minut, nie był ostatnio podstawowym graczem. Jeszcze nie zdecydowałem o planie na Bayern. Od momentu, gdy zacznę analizować rywala, podejmę decyzje, kto zagra."

REMIS

"Kibic zawsze oczekuje zwycięstwa, ale ja mam swoją drogę, którą podążamy, by do tego zwycięstwa dojść. Wyniku nie kontrolujemy, kontrolujemy sposób, w jaki gramy, jak narzucamy nasz rytm, jak gramy w stylu Flamengo. Zespół to zrobił: wysoko pressingował, miał piłkę, dobrze wychodził spod presji, dominował terytorialnie, grał niemal w polu karnym rywala. Dużo strzelaliśmy, zmarnowaliśmy wiele okazji. Niestety piłka nie wpadła wtedy, kiedy powinna. Jak już mówiłem, na wynik wpływu nie mamy, ale na styl gry już tak."

WALLACE YAN

"Wallace Yan świetnie wykorzystuje swoje szanse, trenuje bardzo intensywnie. Nie boi się i już teraz jest rzeczywistością, nie tylko obietnicą. Hierarchia w zespole kształtuje się każdego dnia. Rywalizują ze sobą, a ja podejmuję decyzje na podstawie potrzeb zespołu. Poza techniką, Wallace potrafi grać obiema nogami, doskonale kończy akcje. Choć grał często na skrzydle, widzę go bardziej jako "dziewiątkę", napastnika atakującego przestrzenie. To lekki, wszechstronny gracz, który cały czas się pokazuje i umie strzelać. Właśnie jako "dziewiątkę" go widzę."

KONTRAKT WALLACE’A

"Nie ma żadnych powodów do obaw. Flamengo dobrze się zabezpieczyło, na pewno ma solidny kontrakt. To zawodnik, do którego mamy ogromne zaufanie. Ma głód zwycięstw, ambicję, walczy codziennie o swoje cele. A to przekłada się też na drużynę i cały klub. Ma jeszcze spory potencjał rozwoju, a pierwszy krok robi właśnie w codziennej pracy. Chce więcej niż ktokolwiek, pracuje więcej niż ktokolwiek. Cieszę się, bo dla mnie już wcześniej był zawodnikiem gotowym, a dziś staje się realnym punktem odniesienia dla kibiców. To bardzo ważny gracz, dający nam wszechstronność i jedną z najważniejszych cech dla napastnika, umiejętność zdobywania bramek. Bardzo się cieszę z jego postawy i liczę, że będzie się rozwijał z każdym dniem."

SKŁAD NA MECZ Z LAFC

"Zespół, który wyszedł dziś na boisko, został wybrany, by dać minuty zawodnikom, którzy ich potrzebowali. Byliśmy już pewni pierwszego miejsca. Oszczędziliśmy zawodników z kartkami, daliśmy szansę innym, by złapali rytm. Ci, którzy zagrali, byli wystarczająco dobrzy, by wygrać i zasłużyli na zwycięstwo. Mieliśmy pełną kontrolę, dominację, graliśmy w polu karnym rywala, strzelaliśmy. Niestety, wynik nie odzwierciedlał naszej gry. Ale zamysł był jasny, zagrać po zwycięstwo."

ARRASCAETA JEST W PEŁNI SIŁ?

"W pełni gotowy do gry przez 90 minut. Dziś zagrał 70, dałem mu te minuty celowo. To zawodnik, który gra lepiej, gdy ma rytm. Nie miał żadnej kartki, więc zagrał, i jeśli będzie trzeba, jestem pewien, że zagra pełne 90 minut."

ZASKOCZYŁA CIĘ POSTAWA FLAMENGO?

"Nic mnie nie zaskoczyło. Mam pełne zaufanie do moich zawodników i kadry, jaką dziś ma Flamengo. To bardzo silny, świetnie zbalansowany zespół. Gramy w sposób, który jest trudny dla rywala. Oczywiście są drużyny, które potrafią nam utrudnić grę, dziś LAFC naprawdę dobrze blokowało naszą ofensywę. Myślę, że dotarliśmy tu w takim stanie, jakiego oczekiwaliśmy. Każdy mecz pokazuje nam drogę, jaką musimy iść, by się rozwijać, zarówno w ataku, jak i w obronie. Dziś straciliśmy gola i musimy poprawić te błędy w ciągu pięciu dni, które mamy przed starciem z Bayernem, by rozegrać wielki mecz."

iconautor: MentiX

icon 25.06.2025

icon05:38

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy