Filipe Luís zaskoczony swoim zwolnieniem, Leonardo Jardim faworytem
Filipe Luís nie jest już trenerem Flamengo. Informacja spadła jak bomba krótko po zwycięstwie 8:0 nad Madureirą w półfinale Campeonato Carioca, jednak taki scenariusz rysował się już w ostatnich dniach. Były lewy obrońca został poinformowany o decyzji zaraz po konferencji prasowej na stadionie Maracanã i był całkowicie zaskoczony.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W rozmowie z trenerem nie podano żadnego uzasadnienia. Filipe Luís również nie spodziewał się takiego zakończenia, ponieważ wcześniej nie został poinformowany o jakiejkolwiek możliwości zwolnienia. Decyzja została jednak podjęta jeszcze przed meczem.
Nie wiedząc, że wygłasza swoje ostatnie wypowiedzi jako szkoleniowiec Flamengo, Filipe Luís mówił o presji towarzyszącej mu w ostatnich tygodniach. Opuszczając salę konferencyjną, został poinformowany, że José Boto chce z nim porozmawiać. Portugalczyk przekazał mu wiadomość o zakończeniu współpracy. Rozmowa trwała mniej niż 30 sekund. Ponieważ zawodnicy zdążyli już opuścić stadion, trener nie miał możliwości się z nimi pożegnać i w najbliższych dniach ma udać się do centrum treningowego Ninho do Urubu, aby porozmawiać z zespołem.
Decyzja wyszła od prezydenta Luiza Eduardo Baptisty, który zadzwonił do José Boto i polecił mu spotkać się z trenerem. Zarząd analizował ten krok w związku ze słabymi wynikami na początku sezonu. Prezydent nie był zadowolony z postawy drużyny i w ostatnim czasie ostrzej krytykował sztab szkoleniowy oraz piłkarzy.
Flamengo nie ogłosiło jeszcze, kto poprowadzi zespół w niedzielnym finale Campeonato Carioca przeciwko Fluminense, ponieważ liczy na to, że do tego czasu zakontraktuje nowego trenera. Jednym z głównych kandydatów jest Leonardo Jardim, który znajdował się już w kręgu zainteresowań Luiza Eduardo Baptisty pod koniec ubiegłego roku, gdy negocjacje dotyczące przedłużenia umowy z Filipe Luísem stały się trudne. Były trener Cruzeiro przebywa obecnie w Brazylii.
Sam proces przedłużenia kontraktu przyczynił się do pogorszenia relacji między stronami. Mimo że umowa została przedłużona do 2027 roku, relacje Filipe Luísa z Luizem Eduardo Baptistą i José Boto stały się bardziej napięte. Dyrektor techniczny zdystansował się od trenera w pierwszych miesiącach roku, co stanowiło wyraźną zmianę w porównaniu z 2025 rokiem.
José Boto uchodzi za zaufanego człowieka Luiza Eduardo Baptisty, dlatego wszystkie decyzje przechodzą przez nich obu. Teraz wspólnie mają wybrać nowego szkoleniowca.
Filipe Luís opuszcza zespół po 101 meczach ze skutecznością 69,9%: 63 zwycięstwach, 23 remisach i 15 porażkach, z czego pięciu w samym 2026 roku. Były lewy obrońca odchodzi jako drugi najbardziej utytułowany trener w historii klubu, ex aequo z Jorge Jesusem i Flávio Costą, z pięcioma trofeami: Copa do Brasil 2024, Supercopa do Brasil 2025, Campeonato Carioca 2025, Copa Libertadores 2025 oraz Campeonato Brasileiro 2025.
Flamengo było pierwszą pracą Filipe Luísa jako trenera. Rozpoczął pracę z zespołem U-17 w marcu 2024 roku, tuż po zakończeniu kariery piłkarskiej, zdobywając Copa Rio. W czerwcu zadebiutował w drużynie U-20, z którą wywalczył U-20 Intercontinental Cup. 30 września były lewy obrońca został ogłoszony trenerem pierwszej drużyny, zastępując zwolnionego Tite.
Błyskawiczny awans zwieńczył zdobyciem Copa do Brasil w 2024 roku, a także Supercopa do Brasil, Campeonato Carioca, Copa Libertadores i Campeonato Brasileiro w 2025 roku. W Copa Intercontinental Flamengo dotarło do finału, gdzie przegrało po rzutach karnych z Paris Saint-Germain F.C. Jednak wszystko zmieniło się w ciągu dwóch miesięcy.
Był to pierwszy poważny kryzys Filipe Luísa na stanowisku trenera Flamengo. W poprzednim sezonie zmagał się z niestabilną formą zespołu i słabszymi występami, jednak wyniki ostatecznie przychodziły. W 2026 roku drużyna nie potrafiła złapać rytmu, cierpiała pod względem fizycznym i technicznym. Atmosfera w codziennej pracy również nie była najlepsza, pojawiło się niezadowolenie zawodników z decyzji sztabu szkoleniowego oraz wewnętrzna i zewnętrzna krytyka.