Flamengo było o krok od przedłużenia kontraktu z Filipe Luísem już we wrześniu

Rozmiar tekstu: A A A

Na początku września, w Lizbonie, podczas przerwy reprezentacyjnej, Flamengo było o krok od zapewnienia sobie przedłużenia kontraktu z Filipe Luísem o kolejne dwa sezony, czyli do grudnia 2027 roku.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Wówczas, podczas spotkania w stolicy Portugalii, dyrektor techniczny Rubro-Negro José Boto oraz agent Jorge Mendes uzgodnili praktycznie wszystkie warunki umowy: wynagrodzenie, klauzulę odstępnego i inne szczegóły.

Po powrocie do Brazylii Portugalczyk przekazał cały proces w ręce Luiza Eduardo Baptisty, zresztą na jego wyraźne polecenie. Wystarczyło już tylko złożyć podpis. Jak ustalił portal ESPN, prezydent klubu z Rio de Janeiro postanowił jednak opóźnić negocjacje.

Mimo że był zadowolony z pracy Filipe Luísa, Luiz Eduardo Baptista nie był w pełni przekonany do przedłużenia kontraktu, zwłaszcza ze względu na kwoty wstępnie uzgodnione przez portugalski duet.

Oprócz wysokich sum prezydent obawiał się również negatywnego odbioru umowy, ponieważ w tamtym momencie Flamengo miało Palmeiras tuż za plecami w tabeli Campeonato Brasileiro, a awans do finału Copa Libertadores pozostawał niewiadomą.

Wycofanie się z rozmów wywołało niezadowolenie po stronie trenera, a zwłaszcza Jorge Mendesa. Superagent poczuł, że jego klient został niedoceniony. Dostrzegł też "strategiczną grę" ze strony Rubro-Negro.

Dwa tytuły zdobyte w końcówce sezonu oraz dobra postawa w Copa Intercontinental w Katarze okazały się "idealnymi składnikami" do długo wyczekiwanego kontrataku ze strony portugalskiego agenta.

Wraz ze wzrostem wartości Filipe Luísa Jorge Mendes zdecydował się podnieść żądania. Obecnie domaga się miesięcznej pensji na poziomie około 5 milionów reali, praktycznie tyle samo, ile obecnie zarabia Abel Ferreira w Palmeiras.

Na razie Flamengo i Filipe Luís nie osiągnęli pełnego porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu. Obie strony chcą tego samego zakończenia i kontynuują negocjacje, jednak wyraźnie widać rozbieżności oraz, co nie mniej istotne, narastające zmęczenie i napięcie.

iconautor: MentiX

icon 27.12.2025

icon14:20

iconźródło: espn.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy