Flamengo chroni drużynę i szykuje transferowe rewolucje

Rozmiar tekstu: A A A

Filipe Luís podchodzi z normalnością do zainteresowania innych klubów zawodnikami Flamengo. W ostatnim oknie transferowym Wesley i Gérson byli na celowniku europejskich drużyn, ale Rubro-Negro zabezpieczają się, aby utrzymać swój skład, jednocześnie planując nowe strategie inwestycyjne.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

José Boto, dyrektor techniczny, dołączył do Flamengo z misją restrukturyzacji działu skautingu i zmiany kierunku inwestycji klubu. Nie bez powodu sprowadził swojego zaufanego współpracownika, który ma poprowadzić ten projekt - Ukraińca Andrija Fedchenkova. Wewnętrzne oczekiwania są takie, że kolejne okno transferowe będzie miało "charakter" Portugalczyka.

"Chcemy zmienić profil piłkarzy, których poszukujemy. Model, który wdrażamy, a który na szczęście pokrywa się z wizją Filipe Luísa wymaga innego typu zawodników niż ci, którzy dotychczas byli kształtowani w sektorze młodzieżowym. Dlatego dostosowujemy ten profil w niższych rocznikach." - skomentował José Boto w niedawnym wywiadzie dla portugalskiego dziennika "A Bola".

Nową strategię widać już w pierwszych ruchach transferowych. Juninho, sprowadzony z Qarabağu za 5 milionów euro, stał się symbolem nowego podejścia. Flamengo zamierza eksplorować rynki mniej oczywiste, gdzie można znaleźć zawodników pasujących do filozofii gry Filipe Luísa, ale jednocześnie nie przepłacać za głośne nazwiska.

"Profil transferów będzie opierał się na piłkarzach, którzy pasują do naszego modelu gry. To, czy pochodzą z Azerbejdżanu, Kazachstanu czy innego kraju, nie ma znaczenia. Ważne, aby mieli odpowiedni profil. Chcę, aby dział skautingu dostarczał nam więcej zawodników takich jak Juninho. To piłkarz, którego zarówno Filipe, jak i ja znaliśmy. Nie pochodził bezpośrednio z naszego skautingu, ale dzięki naszej wiedzy o rynku idealnie wpisywał się w cechy, których szukaliśmy w napastniku Flamengo w tym momencie. Jednak właściwym procesem będzie to, że skauting dostarczy nam kolejnych Juninhów do obserwacji, dyskusji i ewentualnego transferu." - podsumował portugalski dyrektor w wywiadzie dla portalu "ge" podczas okresu przygotowawczego.

ZABEZPIECZENIE SKŁADU

Flamengo zdołało odeprzeć silny atak Zenitu, który był zainteresowany Gérsonem i Wesleym na początku sezonu. Rubro-Negro postanowili nie sprzedawać zawodników, których uważają za kluczowych dla zespołu, i wyrazili to stanowisko w co najmniej dwóch oficjalnych komunikatach w lutym.

Postawa Flamengo wobec prób pozyskania ich piłkarzy staje się jeszcze bardziej nieugięta na brazylijskim rynku. Rubro-Negro prowadzili rozmowy z kilkoma brazylijskimi klubami, ale dali do zrozumienia, że negocjacje są możliwe tylko przy płatnościach gotówkowych lub z gwarancjami bankowymi. Ta strategia jest decyzją prezydenta Luiza Eduardo Baptisty, o której publicznie wspominał José Boto.

Luiz Araújo był jednym z zawodników, którzy otrzymali oferty z brazylijskich klubów. Jego nazwisko pojawiło się na stole negocjacyjnym, gdy Flamengo i Cruzeiro dyskutowały o transferze Matheusa Pereiry. Rozmowy nie posunęły się do przodu, a Filipe Luís uważa takie sytuacje za naturalne.

"Wielcy zawodnicy zawsze będą wzbudzać zainteresowanie. Prawdopodobnie każdy z nich otrzymał jakieś oferty – to normalne. Flamengo to klub z wieloma reprezentantami swoich krajów, mamy wyjątkową kadrę. Najważniejsze jednak jest to, że Luiz kocha Flamengo i chce tutaj zostać." - skomentował trener na konferencji prasowej po zwycięstwie nad Vasco.

TRANSFERY I PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ

Chroniąc skład, Flamengo rozpoczęło negocjacje w sprawie Lorrana. Zawodnik miał za sobą nieudane rozmowy z CSKA, a teraz Rubro-Negro rozważają wypożyczenie go do brazylijskiego klubu, aby mógł zdobyć doświadczenie i więcej minut na boisku.

Ponadto pod koniec stycznia pięciu graczy uznano za możliwych do odejścia: Caio Garcia, Carlinhos, Pablo, Thiaguinho i Zé Welington. Jak dotąd klub opuścili tylko Carlinhos i Thiaguinho. Pozostała trójka kontynuuje treningi poza składem w ośrodku Ninho do Urubu.

iconautor: MentiX

icon 04.03.2025

icon12:18

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy