Flamengo dąży do stałości i stawia na skuteczność ofensywną
Flamengo zdecydowanie wygrało z Corinthians na stadionie Maracanã i ponownie zapewniło sobie prowadzenie w Campeonato Brasileiro. Jednak największym wyzwaniem zespołu na początku sezonu jest utrzymanie regularności i konsekwencji. Po zdobyciu Supercopa do Brasil i Campeonato Carioca, Rubro-Negro mają diagnozę, która pozwala marzyć o kolejnych trofeach w 2025 roku: walka o skuteczność w defensywie i ofensywie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W ostatnich sześciu meczach Flamengo zanotowało dwa wysokie zwycięstwa w dominujących spotkaniach przeciwko Juventude i Corinthians. Było też zwycięstwo nad Grêmio, ale także bezbramkowe remisy z Vasco i LDU (ten ostatni na wysokościach Quito) oraz najgorszy wynik - porażka z Central Córdoba na własnym stadionie. Mimo solidnej defensywy, brak skuteczności w ataku nawet w spotkaniach, w których Flamengo miało kontrolę, niepokoił kibiców, którzy nawet gwizdali na zespół w trakcie meczów Copa Libertadores.
"Większa konsekwencja to bycie skutecznym zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Przeciwko Vasco zagraliśmy świetny mecz, niestety nie udało się strzelić goli i z zewnątrz pojawiły się wątpliwości, czy mecz był taki dobry. A może był tak samo dobry jak ten dzisiejszy. Skuteczność w strzelaniu goli nie była wystarczająca. W meczu z Central Córdoba w pierwszej połowie graliśmy dobrze, ale defensywnie nie byliśmy wystarczająco solidni, straciliśmy dwa gole i to zmieniło przebieg gry w niekorzystnym dla nas kierunku. Z jednej strony to kwestia konsekwencji, ale myślę, że bardziej chodzi o efektywność w obu aspektach." - ocenił obrońca Léo Ortiz po niedzielnej wygranej.
Wewnętrzna analiza wskazuje, że drużyna gra dobrze, ale musi poprawić atak. Zawodnicy wiedzą, że muszą być bardziej opanowani i tworzyć nowe mechanizmy zdobywania bramek, zwłaszcza gdy tracą gola jako pierwsi. W tym celu konsultują się z trenerem Filipe Luísem, by wspólnie szukać alternatyw. Powrót Pedro może być tutaj kluczowy.
"Są dni, kiedy strzelą gole, i dni, kiedy oddadzą 20 strzałów i niestety nie trafią. To się zdarza, bo przeciwnik też gra. Wychodzimy z najlepszą jedenastką Ameryki na boisku, ale rywal też gra, potrafi zneutralizować." - skomentował Filipe Luís.
Jak podkreśla trener, cała praca ofensywna i defensywna zależy od całego zespołu. Wejście na boisko z pełnym skupieniem w obu aspektach gry jest częścią jego zaleceń. Od finałów Campeonato Carioca wczesne gole przeciwko Fluminense, Grêmio, Juventude i Corinthians, strzelone przez Wesleya, Giorgiana de Arrascaetę, Ericka Pulgara i Évertona Cebolinhe, pomogły Flamengo kontrolować przebieg spotkań.
"Ta nasza solidność defensywna to praca całego zespołu. Kiedy mamy najlepszy atak, to dzięki defensywie i na odwrót. Widzieliśmy, że to, co analizowaliśmy przed meczem, działało, a dynamika była dobra. Filipe zawsze mówi, że kiedy coś działa, trzeba to wykorzystać, dopóki drużyna przeciwna się nie dostosuje. Wtedy szukamy nowych rozwiązań. Trzymaliśmy się tego, eksploatowaliśmy te schematy i udało się. W innych meczach trochę nam to nie wychodziło. Mecz stawał się otwarty, nerwy były napięte, trudniej było zachować zimną krew przed bramką. Tym razem byliśmy skuteczni, co ułatwiło zwycięstwo." - dodał Léo Ortiz.
TRZECH OBROŃCÓW?
Flamengo ma najlepszą defensywę w Brasileirão, z tylko dwoma straconymi golami. W 16 z 24 meczów w tym sezonie obrona nie dała się pokonać. Mimo transferu Danilo, Léo Pereira i Léo Ortiz rzadko popełniali błędy, zaostrzając rywalizację o miejsce w składzie.
Trener Filipe Luís testował w treningach ustawienie z trzema obrońcami, ale na razie nie wygląda na to, by miał je wdrożyć. Ważne, aby obrońcy nie czuli się zbyt komfortowo w podstawowym składzie i utrzymywali wysoką konkurencję.
"Zawsze pracujemy, przygotowując się do każdego meczu, Filipe traktuje wszystkich tak samo. Uważam, że ani ja, ani Léo nie czujemy się zbyt komfortowo, podobnie jak w przypadku gry z Danilo. Nikt nie czuje się zbyt pewnie, wszyscy są gotowi, by dać z siebie wszystko. To widać na boisku. Niezależnie od tego, która dwójka gra, zawsze jest na wysokim poziomie. Mamy trzech podstawowych obrońców, trzech zawodników gotowych do gry w każdej konfiguracji. To samo dotyczy João Victora i Cleitona, młodych zawodników, którzy też są gotowi." - podsumował Léo Ortiz.