Flamengo liderem Brasileirão po efektownej grze nawet w strugach deszczu

Rozmiar tekstu: A A A

Campeonato Brasileiro ma nowego lidera i jest nim zasłużenie Flamengo. Rubro-Negro mogą pochwalić się najlepszym atakiem oraz najlepszą obroną w lidze (wspólnie z Palmeiras), a obecnie prezentują najlepszy futbol w Brazylii. Nawet deszcz, a właściwie typowa dla popołudni w Belém ulewa, nie zdołała przeszkodzić Rubro-Negro w rozegraniu bardzo dobrego spotkania. Niedzielne zwycięstwo 1:0 nad Remo na stadionie Mangueirão, w ramach 26. kolejki, było wręcz zbyt skromne w stosunku do przewagi Flamengo.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Mając realną szansę na objęcie prowadzenia w tabeli, Leonardo Jardim postawił na najsilniejszy skład, mimo że już cztery dni później jego zespół czekało pierwsze starcie w ćwierćfinale Copa Libertadores. Spośród podstawowych zawodników jedynie Erick Pulgar nie rozpoczął meczu w wyjściowej jedenastce, ponieważ w poprzedniej kolejce, przeciwko Mirassol, doznał urazu po mocnym uderzeniu. Flamengo wyszło na boisko jako zdecydowany faworyt, wzięło na siebie odpowiedzialność za grę i nie dało się przytłoczyć atmosferą na stadionie wypełnionym przez 40 tysięcy kibiców.

Flamengo zdominowało strefę ofensywną, miało 65 procent posiadania piłki i oddało w pierwszej połowie trzy razy więcej strzałów niż Remo (9:3). Mimo defensywnego ustawienia gospodarzy Rubro-Negro stworzyli sobie trzy znakomite okazje. Najpierw Jorge Carrascal próbował wykończyć dośrodkowanie, ale w 4. minucie posłał piłkę obok bramki. Później Samuel Lino oddał strzał, który w 27. minucie świetnie obronił bramkarz, a w 36. minucie Giorgian de Arrascaeta otrzymał w polu karnym podanie od Samuela Lino, lecz nie zdecydował się na uderzenie i stracił piłkę.

Remo tylko raz poważniej zagroziło bramce Flamengo, gdy w 44. minucie Taliari oddał strzał głową. Pewny siebie Leonardo Jardim nie dokonał w przerwie żadnych zmian. Zmieniła się za to pogoda – nad stadionem rozpętała się ulewa. Gol dla Flamengo wydawał się jedynie kwestią czasu. W ciągu pierwszych 20 minut drugiej połowy zespół stworzył sobie kolejne cztery znakomite okazje. Samuel Lino trafił w słupek, Pedro dwukrotnie zmusił Marcelo Rangela do interwencji, a bramkarz popisał się wręcz cudem, broniąc strzał z bliskiej odległości. Wreszcie w 64. minucie Giorgian de Arrascaeta obsłużył Samuela Lino, a ten uderzeniem czubkiem buta zdobył bramkę na 1:0.

I znów Samu Lino – najlepszy zawodnik Flamengo w drugiej części sezonu. Jego rozwój od momentu przyjścia Leonardo Jardima robi ogromne wrażenie. Jest obecnie najbardziej niebezpiecznym i dynamicznym zawodnikiem zespołu. Niemal wszystkie najlepsze okazje Flamengo przechodzą przez jego nogi. Z kolei Giorgian de Arrascaeta, nawet jeśli tego dnia nie prezentował się najlepiej, zawsze może rozstrzygnąć mecz jednym przebłyskiem geniuszu. W 78. minucie Lucas Paquetá mógł podwyższyć prowadzenie, ale trafił tylko w boczną siatkę.

Kiedy Remo ruszyło do desperackiego ataku w poszukiwaniu wyrównania, defensywa Rubro-Negro spisała się bardzo dobrze. Na szczególne wyróżnienie zasłużył Ayrton Lucas, który kilkukrotnie uprzedzał rywali przy groźnych zagraniach w polu karnym. Flamengo przetrzymało końcową presję i zakończyło spotkanie z 62 procentami posiadania piłki oraz 18 oddanymi strzałami, podczas gdy gospodarze zanotowali ich siedem. Trudny mecz, ciężkie boisko, niesprzyjająca pogoda... A jednak zwycięstwo, które daje zespołowi ogromny zastrzyk pewności siebie.

Teraz Flamengo, już jako lider z 54 punktami – o jeden więcej niż Palmeiras – przełącza się na tryb Copa Libertadores. W poniedziałek zespół odbędzie trening w Belém, a następnie uda się bezpośrednio do Quito, gdzie w nocy z czwartku na piątek zmierzy się z Independiente del Valle w pierwszym meczu ćwierćfinału. Plan Rubro-Negro związany z aklimatyzacją na wysokości 2850 metrów nad poziomem morza zakłada wczesny przyjazd, aby zawodnicy mogli przyzwyczaić się do szybkości piłki, która przy mniejszym oporze powietrza porusza się szybciej.

iconautor: MentiX

icon 07.09.2026

icon06:45

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy