Flamengo ma trudności w negocjacjach piłkarzy do brazylijskich klubów
Spośród czterech zawodników wynegocjowanych dotąd przez Flamengo w obecnym oknie transferowym tylko jeden trafił do klubu z Brazylii. Silna kadra pozwala na odejście niektórych piłkarzy, jednak władze Rubro-Negro napotykają trudności w negocjacjach na rynku krajowym, głównie z powodu ofert finansowych uznawanych za niewystarczające.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Jedyną realną transakcją był transfer zawodnika, który nie występował aktualnie we Flamengo. Wypożyczony do Santosu do połowy roku Victor Hugo otrzymał ofertę z Atlético Mineiro, a Rubro-Negro zgodzili się sprzedać 50% praw do pomocnika za 2,5 mln dolarów.
Pozostali piłkarze, którzy trafili do brazylijskich klubów, byli albo na końcu kontraktów, albo poza planami sportowymi, dotyczy to bramkarza Matheusa Cunhy (Cruzeiro), obrońcy Pablo (São Bernardo) oraz napastnika Carlinhosa (Remo). Również po zakończeniu umowy obrońca Cleiton przeszedł do Wolfsburga.
Flamengo doprowadziło także do wypożyczenia lewego obrońcy Matíasa Viñy do River Plate do końca roku za 500 tys. dolarów oraz sprzedało napastnika Juninho do Pumas za 5 mln euro. Skrzydłowy Michael, będący poza planami klubu, rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron i odszedł do Al-Ula, strony uzgodniły kompromis w sprawie należnych zawodnikowi kwot.
Michael był jednym z piłkarzy, którzy znaleźli się na celowniku brazylijskich klubów. Santos próbował go pozyskać, ale nie doszło do porozumienia. Flamengo było skłonne negocjować, jednak nie chciało ponosić kosztów należnych zawodnikowi. Dodatkowo wysokie wynagrodzenie, nieprzystające do realiów brazylijskiej piłki, utrudniło transfer.
Podobna sytuacja dotyczy Allana. Defensywny pomocnik wzbudził zainteresowanie São Paulo, Corinthians i Vasco. Flamengo nie sprzeciwia się jego odejściu, ponieważ zawodnik nie znajduje się w planach Filipe Luísa, ale oczekuje rekompensaty finansowej, co odstrasza potencjalnych kupców. Przy obecnych ofertach Allan raczej nie opuści klubu, a jego kontrakt obowiązuje do końca 2027 roku.
Grêmio pytało o Everttona Araújo, lecz Flamengo nie było zainteresowane rozmowami, uznając młodego zawodnika za piłkarza z potencjałem do podniesienia poziomu drużyny Filipe Luísa. Nazwisko napastnika Luiza Araújo pojawiło się w rozmowach w Cruzeiro, jednak Rubro-Negro również odrzucili możliwość sprzedaży. Aby pozyskać zawodnika uznawanego za ważnego dla zespołu, konieczna byłaby bardzo wysoka oferta.
Éverton Cebolinha także był łączony z innymi klubami. Flamengo próbowało włączyć go do negocjacji w sprawie Kaio Jorge, wyceniając skrzydłowego na 8 mln euro, lecz Cruzeiro nie chciało sprzedać swojego zawodnika. W każdym razie cena żądana przez Flamengo praktycznie uniemożliwiła transfer Évertona Cebolinhy w tym oknie.
Flamengo uważa, że sprzedaż zawodnika z pierwszego zespołu musi wiązać się z solidnym zyskiem, ponieważ klub musiałby szukać zastępstwa na rynku, a obecnie, aby jeszcze wzmocnić i tak gwiazdorską kadrę, potrzebne byłyby wysokie nakłady finansowe.
Flamengo najprawdopodobniej zakończy okno transferowe bez sprzedaży Allana w Brazylii, mimo że sam zawodnik chciałby zmienić otoczenie, by mieć więcej szans na grę w 2026 roku. Jedyną możliwą transakcją z ligowym rywalem pozostaje sprzedaż Wallace Yana do Red Bull Bragantino. Doszło do porozumienia w sprawie kwoty, jednak klub z Bragança Paulista wycofał się, a Rubro-Negro wstrzymali rozmowy. Obie strony wierzą jednak, że do końca okna transferowego uda się osiągnąć porozumienie w sprawie napastnika.