Flamengo nie będzie próbowało pozyskać Marcosa Leonardo
Flamengo nie będzie próbowało pozyskać Marcosa Leonardo. Decyzja została już podjęta. Powodem nie jest jednak Filipe Luís. Trener w żadnym momencie nie zawetował transferu napastnika. Wręcz przeciwnie, zaakceptował ten ruch, a Rubro-Negro złożyli nawet ofertę za zawodnika w ostatnim oknie transferowym, lecz wówczas jego przedstawiciele zlekceważyli klub z Rio de Janeiro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W tamtym czasie napastnik był w dobrej formie w Al-Hilal, a jego reprezentanci przekazali Flamengo, że Marcos Leonardo nie ma chęci mieszkać w Rio de Janeiro ani grać we Flamengo. Według nich priorytetem zawodnika byłaby gra w São Paulo, gdyby wrócił do Brazylii.
Wewnątrz Flamengo panuje niezadowolenie z powodu informacji rozpowszechnianych w mediach, jakoby to Filipe Luís zawetował transfer, przez co José Boto i Luiz Eduardo Baptista nie podejmują dalszych działań.
Oprócz tego "lekceważenia" panuje również przekonanie, że Marcos Leonardo ma cechy bardzo podobne do Pedro. W związku z tym uznano, że w tym momencie nie ma większego sensu dokonywać wysokiej inwestycji.
WIĘCEJ KULISÓW NA TEMAT MARCOSA LEONARDO I FLAMENGO
W sierpniu 2025 roku, po tym jak José Boto doszedł do porozumienia z Al-Hilal po dwóch tygodniach negocjacji, główny przedstawiciel napastnika, Fernando Brito, skontaktował się z Portugalczykiem, aby przekazać, że rozmawiał z zawodnikiem. W tej rozmowie Marcos Leonardo miał stwierdzić, że jego priorytetem jest gra w São Paulo, jeśli wróci do Brazylii, aby spełnić marzenie członków rodziny. Od tego momentu Flamengo nie podjęło już żadnych działań w sprawie zawodnika i w żadnym momencie Filipe Luís nie zawetował jego przyjścia.