Flamengo nie powinno nawet dyskutować o pozostaniu lub odejściu Filipe Luísa

Rozmiar tekstu: A A A

Campeonato Brasileiro jest absolutnie wciąż w grze. Trzy punkty dzielą dwa najlepiej sklasyfikowane zespoły, a lider ma o dwa zwycięstwa więcej. Jednak do końca pozostało siedem meczów, co oznacza 21 punktów do zdobycia.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Krótko mówiąc, Palmeiras ma większe szanse na zdobycie tytułu, ale Flamengo wciąż jest w pełni w grze. To oczywistość, o której wróżbici z mediów i kibice wolą nie wspominać.

Ponadto obie drużyny zmierzą się 29 listopada w finale Copa Libertadores w Limie. Szanse są absolutnie równe dla każdego z finalistów najważniejszych rozgrywek na kontynencie. Kto wygra przynajmniej jedno z tych dwóch starć, zakończy rok w świetnym nastroju. Istnieje też możliwość zdobycia obu trofeów.

Ale jeśli przegra wszystko, co zrobi pokonany? Nie ma wątpliwości co do pozostania Abela Ferreiry w Palmeiras, o ile jego kontrakt zostanie przedłużony. Zainteresowania ze strony zarządu Alviverde z pewnością nie zabraknie. A po stronie Rubro-Negro?

Presja na Filipe Luísa jest całkowicie naturalna w sytuacji, gdy klub inwestuje dużo, skład jest silny, ale drużyna nie odpowiada oczekiwaniom w ostatnich meczach.

Radzenie sobie z krytyką jest czymś nieodłącznym w tym zawodzie. Oczywiście będzie musiał się z tym pogodzić. Ale od tego do pomysłu, by zwolnić najbardziej obiecującego trenera w południowoamerykańskim futbolu - umówmy się - droga jest bardzo daleka.

Filipe może być czasami uparty. Nie ma doświadczenia weterana, co jest zrozumiałe, w końcu objął funkcję trenera pierwszej drużyny Flamengo nieco ponad rok temu. Ma zaledwie 40 lat.

Ale jeśli Flamengo chce być poważnym klubem, który traktuje piłkę nożną w sposób profesjonalny, myślenie o przerwaniu drogi Filipe Luísa, by rozpocząć kolejną przygodę z przypadkowym trenerem, byłoby krokiem wstecz. Bo praca młodego szkoleniowca jest naprawdę dobra, a tendencja jest taka, że będzie jeszcze lepsza.

Ta perspektywa nie zależy od zdobytych tytułów na koniec 2025 roku. Flamengo powinno jak najszybciej zaprosić go do przyspieszenia procesu przedłużenia kontraktu, tak aby wszyscy mieli pewność co do kontynuacji pracy w 2026 roku. Dzięki temu zakończenie bieżącego sezonu przebiegłoby w sposób bardziej zrównoważony i spokojny, zwiększając przynajmniej teoretycznie szanse na sukces.

iconautor: MentiX

icon 09.11.2025

icon15:20

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy