Flamengo nie rezygnuje z Filipe Luísa, ale ma na stole trzy inne opcje

Rozmiar tekstu: A A A

Pomysł ogłoszenia przedłużenia kontraktu Filipe Luísa jako prezentu świątecznego upadł. Długie negocjacje, które rozpoczęły się jeszcze w pierwszym półroczu, weszły w najbardziej krytyczną fazę na cztery dni przed wygaśnięciem umowy. Flamengo znajduje się pod presją i już pracuje nad trzema innymi nazwiskami, ale wciąż nie rezygnuje z obecnego trenera.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Problemem pozostają kwestie finansowe. Po ustępstwach z obu stron Filipe Luís ostatecznie zaakceptował zaproponowaną kwotę: ofertę niższą od tej, której początkowo oczekiwał, uzupełnioną o premie za realizację celów oraz przystępną klauzulę odstępnego w dwuletnim kontrakcie.

Szkoleniowiec uważa jednak, że wynagrodzenia asystenta Ivána Palanco oraz trenera przygotowania fizycznego Diogo Linharesa, którzy wchodzą w skład jego sztabu szkoleniowego, nie powinny być pokrywane z tej samej kwoty. Flamengo natomiast przedstawiło propozycję jako pakiet dla całej trójki i twardo obstaje przy tym stanowisku.

Niektóre frakcje w klubie naciskają, aby Flamengo wycofało się z negocjacji, jeśli do końca niedzieli nie zostanie osiągnięte porozumienie. Władze unikają jednak narzucania sztywnych terminów i zamierzają „naciągać linę” w sprawie Filipe Luísa, który pozostaje priorytetem. Nie oznacza to jednak, że Rubro-Negro będą biernie czekać do wygaśnięcia kontraktu, zanim podejmą działania na rynku.

Obecnie władze Flamengo rozważają trzy opcje na wypadek konieczności zastąpienia Filipe Luísa: Leonardo Jardim, Artura Jorge oraz Thiago Mottę. Każdy z nich wiąże się jednak z pewnymi "ale" przy ewentualnym objęciu Rubro-Negro.

Leonardo Jardim i Thiago Motta są obecnie wolni na rynku, co czyni ich bardziej dostępnymi. Pierwszy z nich jest bardzo ceniony wewnątrz klubu i w tym roku wykonał znakomitą pracę w Cruzeiro, które było jedynym brazylijskim zespołem, który nie przegrał z Flamengo w 2025 roku. Szkoleniowiec zrezygnował jednak z pracy w Raposie, aby zakończyć karierę. Panuje przekonanie, że mało prawdopodobne jest, by zmienił tę decyzję.

Kariera trenerska Thiago Motty do tej pory opierała się głównie na piłce włoskiej. Jego ostatnim klubem był Juventus, gdzie popadł w konflikt z Danilo. Obrońca stracił miejsce w składzie i porozumiał się z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu sześć miesięcy przed jego wygaśnięciem.

"Nie jest już częścią tego projektu, byliśmy w tej kwestii jednoznaczni. To decyzja podjęta dla dobra wszystkich." - powiedział Thiago Motta w styczniu, przed meczem Juventusu z Milanem w Superpucharze Włoch.

Danilo ma jeszcze rok kontraktu z Flamengo, a wybór Thiago Motty na trenera mógłby wywołać napiętą atmosferę w szatni.

Kolejnym nazwiskiem branym pod uwagę w przypadku odejścia Filipe Luísa jest Artur Jorge. Trener, który przeszedł do historii Botafogo, ma jednak kontrakt z Al-Rayyan do czerwca 2027 roku oraz wysoką klauzulę odstępnego, szacowaną na około 6 milionów dolarów.

iconautor: MentiX

icon 28.12.2025

icon10:14

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy