Flamengo patrzy na młodzież
Po odpadnięciu w ćwierćfinale Copa do Brasil, zarząd Flamengo już przygotowuje listę zawodników, którzy są poza planami na kolejny sezon. Rubro-Negro wznowili negocjacje z Dynamem Kijów w sprawie sprzedaży Lincolna. Klub próbuje sprzedać swojego wychowanka, aby mieć pieniądze, które pomogą wykupić Pedro. Pomocnik Pepê, który z powodu wielu nieobecności wystąpił w ostatnim meczu z São Paulo, również nie znajduje się w planach i jego kontrakt, który obowiązuje do końca roku nie zostanie przedłużony.
Niepewne jest także pozostanie Diego Alves, Pedro Rochy i Thiago Maii, gdyż ich pensje są mocnym obciążeniem dla klubowego budżetu, a klub nie zarabia ze sprzedaży biletów na swoje mecze. Z tego powodu, sztab szkoleniowy zaczyna obserwować młodych piłkarzy, którzy są tańszą opcją.
Rubro-Negro wypożyczyli Luana Salesa z Atlético Goianiense, który początkowo wzmocni zespół U-20, ale Rogério Ceni już wykazał zainteresowanie umiejętnościami prawego obrońcy. Szkoleniowiec poprosił także o powrót napastnika Rodrigo Muniza, który był wypożyczony do Coritiby. Młody napastnik Gabriel Barros, który niedawno został pozyskany z Ituano również zwrócił uwagę szkoleniowca i został nawet zgłoszony do rozgrywek Copa Libertadores.
Innym młodym zawodnikiem, który może wzmocnić Fla jest Zé Ricardo z América Mineiro. O zainteresowanie klubu z Rio de Janeiro informował szkoleniowiec Coelho, Lisca.