Flamengo próbuje nadrobić zaległości

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo rozpoczyna nowy tydzień od poczucia zachęty. Zwycięstwo 2:1 nad Botafogo na stadionie Nilton Santos usunęło niespokojny moment, w którym pojawiły się pogłoski o możliwości zwolnienia trenera Jorge Sampaoliego. Dzięki temu argentyński szkoleniowiec będzie miał czas, aby w okresie przerwy na mecze reprezentacyjne spróbować jak najlepiej dostosować Rubro-Negro.

Choć Flamengo wraca na boisko dopiero w nocy 14 września, aby zmierzyć się z Athletico Paranaense na stadionie Kléber Andrade w Cariacica, zespół szczególnie skupia się na innej perspektywie. W dniu 17 września, Rubro-Negro rozegrają pierwszy finałowy mecz Copa do Brasil przeciwko São Paulo na stadionie Maracanã. Tydzień później, podopieczni trenera Jorge Sampaoliego stawią czoła drużynie Tricolor Paulista w decydującym pojedynku o trofeum na stadionie Morumbi.

Okres przerwy na mecze reprezentacyjne został zaplanowany przez sztab szkoleniowy na kilku frontach. Zespół wróci do treningów dopiero w środę (6 września). Przygotowania będą trwały od środy do soboty, a następnie zawodnicy będą mieli kolejny dzień wolny w niedzielę (10 września).

Wyszukiwanie rozwiązań problemów obejmie próby przywrócenia do zdrowia zawodników przebywających pod opieką Departamentu Medycznego. Giorgian de Arrascaeta i Luiz Araújo leczą kontuzje mięśnia dwugłowego uda. Natomiast Guillermo Varela, który doznał uszkodzenia więzadła przyśrodkowego i torebki stawu kolanowego prawego kolana, prawdopodobnie wróci dopiero w październiku.

Trener Jorge Sampaoli powinien także pogłębić swoje pomysły z zespołem Rubro-Negro po zwycięstwie w klasyku nad Botafogo. Argentyńczyk podkreśla, że wie, czego szuka w swojej drużynie, i cieszy się wsparciem prezydenta Rodolfo Landima.

Flamengo stara się utrzymać swój entuzjazm i ostrożnie przygotowuje się do triumfu w Copa do Brasil.

iconautor: MentiX

icon 04.09.2023

icon10:09

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy