Flamengo próbuje uspokoić napięcia z Pedro

Rozmiar tekstu: A A A

Ostatnia środa była jednym z najbardziej napiętych dni we Flamengo od początku kadencji obecnych władz, która rozpoczęła się w grudniu 2024 roku. Nie z powodu odpadnięcia w niedzielę z Klubowych Mistrzostw Świata, lecz z powodu ujawnienia niezadowolenia w relacjach między klubem a Pedro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Prezydent Luiz Eduardo Baptista bardzo się zdenerwował, gdy usłyszał, że członek Departamentu Piłki Nożnej powiedział publicyście Mauro Cezarowi Pereirze z UOL, że zaakceptowałby sprzedaż Pedro za 15 milionów euro (95 milionów reali). Kolejną osobą, która poczuła się bardzo niekomfortowo w tej sytuacji, był trener Filipe Luís.

Klub zidentyfikował już osobę, która wymieniała wiadomości z dziennikarzem, i pracuje nad rozwiązaniem sprawy wewnętrznie. Według władz Flamengo była to nieformalna rozmowa, jednak zabrakło ostrożności ze strony członka Departamentu Piłki Nożnej, co spowodowało niepotrzebne ujawnienie informacji dotyczących klubu i Pedro.

W ciągu środy Luiz Eduardo Baptista rozmawiał z członkami Departamentu Piłki Nożnej i zapewnił, że nadal ufa ich pracy. Prezydent Flamengo był zaskoczony, ponieważ od czasu objęcia stanowiska nikt nie konsultował z nim ewentualnego odejścia Pedro.

Luiz Eduardo Baptista uważa, że spośród obecnych graczy pierwszego składu jedynym zawodnikiem, którego można sprzedać, jest Wesley. Rubro-Negro wycenili prawego obrońcę i są gotowi rozpocząć rozmowy od 30 milionów euro (191 milionów reali).

Oczywiście istnieje możliwość sprzedaży innych zawodników, jeśli pojawi się propozycja uznana przez zarząd Flamengo za interesującą. Jednak prezydent stanowczo podkreśla wewnętrznie, że chce zatrzymać Pedro w klubie. Potencjalna sprzedaż napastnika spotkała się z dużą krytyką zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną.

W oświadczeniu przesłanym dziennikarzom w środowe popołudnie Flamengo stwierdziło, że "nie ma żadnej intencji, aby negocjować sprzedaż napastnika Pedro". Klub zdecydował się na publikację tego komunikatu z powodu niezadowolenia prezydenta i sztabu szkoleniowego oraz z myślą o obronie zawodnika, mimo że wiedział o rozmowie członka Departamentu Piłki Nożnej z Mauro Cezarem Pereirą.

Pedro również był zaskoczony informacją, która wypłynęła ze środowiska klubowego. Mimo niezadowolenia z powodu małej liczby minut na boisku, napastnik chce przedłużyć kontrakt z Flamengo.

Na początku tego roku otoczenie zawodnika rozpoczęło rozmowy z zarządem na temat przedłużenia umowy. Wówczas José Boto poinformował, że sprawa zostanie rozwiązana, gdy zawodnik wróci po kontuzji. Jednak napastnik wrócił na boisko w kwietniu, a dyrektor techniczny nadal nie skontaktował się z agentami piłkarza. Obecny kontrakt obowiązuje do końca 2027 roku.

NA BOISKU

Niekwestionowany zawodnik pierwszego składu Flamengo i powołany do reprezentacji w 2024 roku, Pedro stracił na znaczeniu w klubie w 2025 roku. Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją kolana, napastnik wrócił do gry w kwietniu, ale wciąż nie zdołał na stałe odzyskać miejsca w podstawowym składzie.

W wywiadach Filipe Luís zwykle podkreśla, że napastnik musi odzyskać swoją najlepszą formę fizyczną. Pedro wrócił na boisko 9 kwietnia, a swój pierwszy mecz w podstawowym składzie rozegrał 27 kwietnia - zdobył wtedy dwie bramki w wygranym 4:0 spotkaniu z Corinthians i zaprezentował się bardzo dobrze. Jednak w dwóch kolejnych spotkaniach Flamengo zagrało słabo z Pedro w wyjściowym składzie - przegrało z Cruzeiro i zremisowało z Central Córdoba w Argentynie.

Od tamtej pory Pedro zaczynał na ławce w kluczowych meczach pierwszej połowy roku, takich jak zwycięstwa nad LDU w Copa Libertadores i nad Palmeiras w Campeonato Brasileiro. Na Klubowych Mistrzostwach Świata był starterem jedynie w meczach z Espérance i Los Angeles FC - uznanych za najłatwiejsze spotkania turnieju.

Od momentu powrotu Pedro na boisko Flamengo rozegrało 20 meczów, z czego napastnik wziął udział w 17, rozpoczynając zaledwie osiem z nich jako starter. W tym czasie zdobył pięć bramek i zaliczył trzy asysty.

Sztab szkoleniowy uważa, że dał Pedro szansę, ale zdecydował się postawić na innych zawodników ze względu na sytuację Flamengo, które musiało odrabiać straty do Palmeiras w Campeonato Brasileiro (obecnie jest liderem) oraz rozgrywać decydujące mecze w Copa Libertadores i na Klubowych Mistrzostwach Świata. W związku z tym nie było możliwości, by dać napastnikowi więcej minut na boisku.

W lutym Filipe Luís zapowiedział, że stworzy model gry, w którym Pedro będzie mógł grać. Jednak ze względu na decydujące mecze, sztab szkoleniowy nie zdołał wprowadzić niezbędnych korekt. Uważa się, że zespół został zbudowany pod kątem zawodników dostępnych w czasie, gdy Pedro był kontuzjowany, a obecny model gry nie sprzyja jego stylowi.

Trener uznaje za kluczowy element gry pressing na połowie przeciwnika i uważa, że nie ma w składzie napastnika, który idealnie pasowałby do tej roli. Wiadomo, że sztab szkoleniowy chciałby mieć napastnika o większej mobilności. Wewnętrznie istnieje jeszcze jeden istotny czynnik w kwestii wystawiania Pedro w podstawowym składzie: Giorgian de Arrascaeta. Przy intensywności gry preferowanej przez Filipe Luísa bardzo trudno jest wystawić obu zawodników razem w najważniejszych spotkaniach sezonu.

Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych drużyna Flamengo dostała kilka dni wolnego. Zespół wznowi treningi w sobotę w Ninho do Urubu. Oczekuje się, że dojdzie do rozmowy pomiędzy sztabem szkoleniowym i/lub zarządem a Pedro, by uspokoić sytuację i potwierdzić, że klub na niego liczy.

iconautor: MentiX

icon 04.07.2025

icon06:55

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy