Flamengo rozpoczyna pracowity tydzień wyborów prezydenckich

Rozmiar tekstu: A A A

Po sobotniej porażce w finale Copa Libertadores, Flamengo rozpoczyna tydzień, który zapowiada się dość niespokojnie w Ninho do Urubu, a przede wszystkim w Gávea. W związku ze zbliżającym się oficjalnym odejściem Renato Gaúcho, w poniedziałek zarząd omówi kolejne kroki. A w sobotę odbędą się wybory prezydenckie.

Porażka z Palmeiras w Urugwaju spowoduje odejście Renato, który ma kontrakt do 31 grudnia. Teraz dyskusja dotyczy tego, czy szkoleniowiec poprowadzi drużyną w ostatnich czterech Campeonato Brasileiro: przeciwko Ceará (w ten wtorek), Sportowi, Santosowi i Atlético Goianiense. W tym klimacie niezadowolenia, zespół wróci do treningów w poniedziałkowe popołudnie.

Władze Rubro-Negro zaczynają także analizować sylwetkę kolejnego trenera, które mają teraz więcej czasu niż ostatnio, kiedy dokonywali zmiany szkoleniowca, jak w przypadku Rogério Ceniego i Renato. Jednak tendencja jest taka, że do intensyfikacji kontaktów dojdzie dopiero po wyborach.

"Nie ma decyzji. Wszyscy są zdenerwowani, zmęczeni. Spokojnie i spokojem zacznijmy decydować. Mamy harmonogram do ustalenia i w poniedziałek zaczynamy decydować o kilku punktach, które naszym zdaniem możemy poprawić, aby sezon się dobrze skończył. Mogę tylko powiedzieć, że Renato ma kontrakt z Flamengo do 31 grudnia. Spokojnie podejmiemy ewentualne decyzje". - powiedział Marcos Braz po przyjeździe delegacji do Rio de Janeiro.

Na porządku dziennym są również możliwe zmiany w innych obszarach działu piłki nożnej.

W wyborach prezydenckich Flamengo na najbliższe trzy lata jest czterech kandydatów: ubiegający się o reelekcję i faworyt Rodolfo Landim, Marco Aurélio Assef, Walter Monteiro i Ricardo Hinrichsen.

iconautor: MentiX

icon 29.11.2021

icon06:06

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy