Flamengo sfinalizowało transfer Andrewa
Flamengo sfinalizowało transfer Andrewa. Bramkarz przyleci do Rio de Janeiro we wtorek, aby przejść badania medyczne i podpisać czteroletni kontrakt.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Klub z Rio de Janeiro zapłaci 1,5 mln euro za natychmiastowe zwolnienie piłkarza z kontraktu, który obowiązuje do końca czerwca tego roku. Gil Vicente zachowa również prawo do 10% kwoty z ewentualnej przyszłej sprzedaży.
Był to ostatni etap negocjacji. Po osiągnięciu porozumienia z samym zawodnikiem Flamengo zgodziło się na warunki Gil Vicente dotyczące natychmiastowego pozyskania Andrewa jeszcze w styczniu. Portugalski klub oczekiwał albo opłaty za natychmiastowe zwolnienie piłkarza z kontraktu, albo jednego z zawodników Rubro-Negro w ramach rekompensaty. Początkowo klub z Rio de Janeiro nie przystał na te żądania, lecz ostatecznie zdecydował się dopiąć transakcję.
CIEŃ DLA ROSSIEGO I RYWALIZACJA Z BOTAFOGO
Przyjście Andrewa ma zrekompensować odejście Matheusa Cunhi, rezerwowego bramkarza, który przeszedł do Cruzeiro. Władze Rubro-Negro szukały rywala i zabezpieczenia dla Agustína Rossiego od momentu, gdy sześć miesięcy temu zostały poinformowane o podpisaniu przez Matheusa Cunhę przedwstępnej umowy z klubem z Minas Gerais.
Choć same rozmowy z Flamengo nie trwały długo, powrót Andrewa do brazylijskiego futbolu okazał się prawdziwą telenowelą. Zawodnik jest wychowankiem Botafogo i miał zaawansowane negocjacje z Alvinegro, zanim zdecydował się na transfer do lokalnego rywala. W całej historii nie zabrakło niezadowolenia władz Botafogo, sporów między agentami oraz nagłego zwrotu akcji.