Flamengo ślizga się w kałuży

Rozmiar tekstu: A A A

Kałuża stanęła na przeszkodzie Matheuzinho i Flamengo, którzy rozegrali swój pierwszy mecz na wyjeździe poza Rio de Janeiro podczas Campeonato Brasileiro i przegrali 0:1 z Juventude w niedzielę na stadionie Alfredo Jaconi. Gdy boisko zostało zalane, Rubro-Negro miał trudności z ucieczką od swoich cech i wpadł w pułapkę przeciwnika.

Duża ilość deszczu w Caxias do Sul w ciągu ostatnich 48 godzin spowodowała zalanie nowej murawy stadionu Alfredo Jaconi, mimo że w niedzielę nie było burzy. Drenaż pozostawiał wiele do życzenia, podobnie jak zdolności adaptacyjne Flamengo. Była to jednak gra, która nie służy jako parametr oceny w szerszym kontekście.

Nawet świadoma środowiska, jakie zastanie, drużyna próbowała rozpocząć mecz bez zmiany stylu gry, z piłką przy nodze i grą po ziemi. To było niemożliwe. Rogério Ceni krzyknął do swoich podopiecznych, aby użyli bezpośredniego połączenia z atakiem. Matheuzinho nie słuchał i upierał się przy błędzie. Próba wycofania do Diego Alvesa skutkowała zatrzymaniem się piłki w kałuży i zamieniła się w asystę przy celnym strzale Matheusa Peixoto.

To było wszystko, czego pragnęło Juventude. Mając już wynik na swoją korzyść, nie musiało już martwić się o stworzenie okazji i jeszcze bardziej skupiło się na misji ułatwianej przez zalane pole, polegającej na zniszczeniu prób Flamengo.

CENI ZMIENIA MICHAELA W PIERWSZEJ POŁOWIE

Niektórym trudniej niż innym było stawić czoła kałużom. Oprócz Matheuzinho problemy mieli także Diego i Vitinho. Kapitan próbował zbyt daleko sterować piłką i był bezproduktywny. Vitinho nie użył swojej broni dalekiego zasięgu do poddania, a jego dośrodkowania w pole karne nie przyniosły efektu.

Widząc trudności zespołu i Michaela, który ma charakterystyczną cechę noszenia piłki, Rogério Ceni podjął decyzję zmiany skrzydłowego jeszcze w pierwszej połowie i wpuścił na boisko Rodrigo Muniza, który stworzył duet środkowych napastników wraz z Pedro. Pomysł polegał na próbie trzymania piłki z przodu i wykonywania dośrodkowań.

Pierwsze minuty drugiej połowy były najlepsze dla Flamengo. Zespół stworzył dobre okazje bramkowe i miał największe szanse w dośrodkowaniach w pole karne. Bruno Henrique uderzył nawet w poprzeczkę, ale presja osłabła na lodowatym Alfredo Jaconi. Mecz był remisowy i większe posiadanie piłki przez Rubro-Negro nie było nawet w stanie dać drużynie remisu na Południu.

POWRÓT I 18 MINUT THIAGO MAII

Pozytywnym rozdziałem dla Flamengo był powrót Thiago Maii, który wszedł na boisko po siedmiu miesiącach od operacji prawego kolana. Grał przez 18 minut, a trend jest taki, że stopniowo będzie miał więcej miejsca w zespole.

Biorąc pod uwagę wszystkie przeciwności losu, trudno jest traktować wynik porażki z Juventude jako parametr do czegokolwiek, ale służy to jako ostrzeżenie dla Flamengo w jego pierwszym meczu jako gość na Campeonato Brasileiro. Drugie wyjazdowe starcie odbędzie się w czwartek, przeciwko Cuiabá na Arena Pantanal.

iconautor: MentiX

icon 28.06.2021

icon10:04

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy