Flamengo szuka lepszego dopasowania Paquety i apeluje o cierpliwość w kwestii zgrania
Flamengo przygotowało piękną oprawę na powrót Lucasa Paquety na stadion Maracanã w ostatnią środę. Pomocnik otrzymał mozaikę 3D oraz wielki transparent z własną twarzą. Widział wielu kibiców, którzy przyszli na mecz w koszulkach z numerem 20 i jego nazwiskiem na plecach. Byli nawet tacy, którzy spersonalizowali koszulkę słynną frazą, którą wypowiedział po przyjeździe, że klub go nie potrzebuje, ale to on potrzebuje klubu. Był też bardzo oklaskiwany podczas ogłaszania składu na telebimie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Aby dopełnić święta, Filipe Luís wystawił najdroższe wzmocnienie w historii brazylijskiego futbolu (42 mln euro) w pierwszym składzie na mecz z Internacionalem. Pierwszą próbą dopasowania była dawna rola Gersona: Lucas Paquetá zajął miejsce Gonzalo Platy i wystąpił jako fałszywy prawy skrzydłowy. Bez piłki krył w swoim sektorze, ale gdy zespół był w posiadaniu futbolówki, schodził do środka i zostawiał wolny korytarz dla ofensywnych wejść Emersona Royala.
Ta kombinacja kilka razy zadziałała, jednak prawy obrońca zawodził przy dośrodkowaniach. To właśnie pojawiając się w środku, Lucas Paquetá oddał swoje jedyne dwa strzały w meczu. Przy pierwszym szybko pomyślał i uderzył z woleja sprzed pola karnego. Uderzenie było mocne i czyste, ale piłka poleciała prosto w Sergio Rocheta.
W drugiej połowie wbiegł w pole karne i strzałem głową skierował piłkę obok bramki po dośrodkowaniu Giorgiana de Arrascaety (które w rzeczywistości było adresowane do Guillermo Vareli na dalszym słupku). To również schodząc do środka Lucas Paquetá źle podał, co dało początek akcji, po której gola zdobył Rafael Borré.
"Daleko od początku, jaki sobie wyobrażałem w tej koszulce. Chciałem podziękować wszystkim za wsparcie i sympatię przy moim powrocie na Maracanã! Zawsze jest wyjątkowo nosić tę koszulkę! Wymieniłbym wszystko na zwycięstwo! Musimy się poprawić i będziemy ciężko pracować, aby wrócić do wygrywania! Liczymy na was, Nação! Dziękuję Bogu, zawsze." - napisał Lucas Paquetá w mediach społecznościowych.
Zapytany o dopasowanie Lucasa Paquety na konferencji prasowej, Filipe Luís potraktował to raczej jako szkic i dał do zrozumienia, że będzie przeprowadzał kolejne testy. Już teraz jednak obsypał Paquetę pochwałami.
"Może grać na wszystkich pozycjach w ataku. Bardzo dobrze pasuje do tej pozycji (prawa strona), często wchodzi w pole karne, daje głębię, dobrze operuje między liniami, obraca się, strzela gole. Dziś miał dwie możliwości, by zdobyć bramkę, bardzo dobrze współpracuje z bocznym obrońcą, potrafi grać na całej szerokości boiska, wykonywać te powroty i wyjścia z tej wymagającej pozycji. Ale to nie znaczy, że będzie grał tylko tam. Może się zdarzyć, że zagra na innych pozycjach. Najważniejsze jest to, że jest bardzo decydujący. Nawet nie będąc w najlepszej formie fizycznej, jest zawodnikiem, który robi różnicę." - podkreślił trener.
Wewnątrz Flamengo apeluje się o cierpliwość wobec wzmocnienia, aby mógł pokazać cały swój potencjał. Brak zgrania z zespołem jest na tym etapie wyraźny. Ponadto Lucas Paquetá sprawia wrażenie bardzo nerwowego, chce robić wszystko naraz i myli to z nadmiarem zaangażowania, jak w sytuacji z żółtą kartką, którą otrzymał już w trzeciej minucie meczu.
Lucas Paquetá przebywał na boisku do 64. minuty i został zmieniony przez Jorge Carrascala. Pomocnik ponownie będzie opcją dla Filipe Luísa w nocy z soboty na niedzielę, kiedy Flamengo podejmie Sampaio Corrêa na stadionie Maracanã w meczu o awans do ćwierćfinału Campeonato Carioca.