Flamengo testuje, odpoczywa i stempluje tytuł

Rozmiar tekstu: A A A

Protokółowe zwycięstwo, oczekiwane osiągnięcie i Flamengo, który zmierzył się z Volta Redonda będąc bardziej zainteresowany testowaniem alternatyw w trakcie sezonu niż nadaniem wagi tradycyjnemu trofeum, ale podopieczni trenera Rogério Ceniego do poziomu poniżej tego, do czego aspiruje ten zespół.

Mieszany zespół z mało prawdopodobnymi opcjami nadał od początku ton temu, co Rogério Ceni myślał w pojedynku z Voltaço. Oczywiście zdobycie tytułu było ważne, ale nie więcej niż wspólne przetestowanie Gabriela Barbosy i Pedro, a także Williana Arão w środku pola. Sądząc po występie z sobotniego wieczoru na stadionie Maracanã, wygrana 2:1 pokazała, że formacja, która poprowadziła drużynę do niedawnego tytułu Campeonato Brasileiro wydaje się ustępować więcej.

STATYSTYKI Z MECZU FLAMENGO Z VOLTA REDONDA

- Posiadanie piłki: 62% x 38%

- Strzały na bramkę: 17 x 8

- Strzały celne: 5 x 2

- Rzuty rożne: 10 x 4

- Popełnione faule: 12 x 21

O ile trzeba zaznaczyć, że drużyna, która rozpoczęła mecz praktycznie nie miała czasu na trening, to trzeba też powiedzieć, że Gabriel Barbosa i Pedro mieli trudności ze znalezieniem miejsca przy broniącą się całym zespołem Volta Redonda. Z drugiej strony Willian Arão był skuteczny w grze piłką, ale pozostawiał wrażenie, że był bardziej przydatny w pierwszym podaniu, w pierwszej akcji oraz w odbiorze.

Flamengo grał prawie 90 minut atakujący rywala, ale niewiele zagroził bramce Andreya Ventury. Pierwsza połowa była oznaczona przez Voltaço, który dobrze zamykał przestrzenie i dawał wolność Michaelowi. Zespół Rogério Ceniego zdał sobie z tego sprawę i nadużywał ruchów po lewej stronie. Nie zawsze to działało, tylko to, że naleganie zostało nagrodzone golem.

Zespół z południa stanu miał bardzo jasną strategię: użycie szybkości Alefa Mangi do kontrataku i stałych fragmentów gry, aby spróbować stworzyć zagrożenie. Pierwsza część nie zadziałała. Renê bardzo dobrze zatrzymywał próby napastnika i ograniczył przestrzeń. Druga natomiast zadziałała i doprowadziła do wyrównania.

Bruno Barra wykorzystał zamieszanie w polu karnym po stałym fragmencie gry i pokonał Diego Alvesa w doliczonym czasie pierwszej połowy. To drugi raz, kiedy Flamengo traci bramkę po rzucie rożnym, co pozostawia znak ostrzegawczy.

Scenariusz drugiej połowy był identyczny jak w pierwszej. Różnica polegała na tym, że zespół Rubro-Negro poszukiwał większego repertuaru w działaniach za pośrednictwem linii pomocy. Przepełnienie obrońców Volty Redondy nadal stanowiło problem, dopóki Vitinho nie oddał strzału spoza pola karnego, który zdecydował o tytule Taça Guanabara.

Od tego momentu Rogério Ceni wystawił zawodników pierwszego zespołu na boisku, nadszarpnął tempo gry i prowadził testy przed Unión La Calera w Copa Libertadores. Flamengo wygrał, eksperymentował i robił to, czego od niego oczekiwano w Taça Guanabara. Wszystko w tempie treningowym.

iconautor: MentiX

icon 25.04.2021

icon12:28

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy