Flamengo traci szansę na "zamknięcie" meczu w noc pełną pretensji do sędziowania
Trzecie spotkanie między Estudiantes a Flamengo w ciągu kilku miesięcy było równie gorące jak poprzednie. W pewnych momentach nawet bardziej. W meczu pełnym kontrowersji sędziowskich i bardzo zaciętej gry to zespół z Rio de Janeiro otrzymał najgorszą wiadomość w postaci kontuzji Giorgiana de Arrascaety jeszcze w pierwszej połowie. Remis przynajmniej utrzymuje komfortową sytuację w Grupie A.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Biorąc pod uwagę przebieg meczu, wynik nie jest czymś, czego należy żałować. Ale Flamengo miało piłkę meczową na nogach i zobaczyło, jak Bruno Henrique marnuje klarowną okazję. W kolejnej akcji drużyna argentyńska wyrównała i skomplikowała spotkanie, które w końcówce charakteryzowało się presją i dobrymi interwencjami Agustína Rossiego.
Daleko od przewagi z poprzednich spotkań, zespół Leonardo Jardima już przed meczem wiedział, że będzie to najtrudniejsze starcie fazy grupowej. Mimo to portugalski trener zdecydował się na rotacje w składzie i wystawił mieszany zespół.
Flamengo wyszło z meczu mocno oburzone na sędziowanie i z poczuciem, że rozegrało niemal "wojnę" na boisku. Zespół jednak potrafił zachować spokój mimo ostrej i napiętej gry. Były co najmniej dwie sytuacje, które wywołały gwałtowne protesty o czerwone kartki dla zawodników Estudiantes, a także rzut karny.
RÓŻNE MOMENTY
Flamengo rozpoczęło mecz z trudnościami i potrzebowało czasu, aby wejść w spotkanie, ponieważ gospodarze zaczęli bardzo agresywnie. Po tym, jak zespół zrozumiał i dobrze wytrzymał presję rywala, drużyna z Rio de Janeiro kontrolowała grę i wyszła na prowadzenie po dobrej akcji Bruno Henrique i golu Luiza Araújo. Kontuzja Giorgiana de Arrascaety była jednak ciosem.
Na boisku Jorginho i Danilo cały czas rozmawiali z kolegami, korygując ustawienie i udzielając wskazówek, szczególnie podczas udzielania pomocy Urugwajczykowi. Evertton Araújo i Emerson Royal byli tymi, którzy najczęściej otrzymywali instrukcje.
Jeśli pierwsza połowa była bardziej kontrolowana, w drugiej drużyna zaczęła popełniać zbyt wiele błędów i zapłaciła za to cenę. Samuel Lino, który grał dobrze do przerwy, obniżył poziom, a zespół zaczął grać gorzej. Estudiantes wyrównało poziom i było lepsze, zmuszając Agustína Rossiego do większej pracy. Wygwizdywany od początku, po tym jak był bohaterem ćwierćfinału w 2025 roku, bramkarz spisał się dobrze.
Jako podstawowy napastnik w miejsce Pedro, Bruno Henrique toczył ciekawe pojedynki w ofensywie. To on zanotował asystę przy golu Luiza Araújo, piątą w sezonie, co potwierdza jego rozwój po kontuzji. Jednak zawodnik zapisał się także zmarnowaną okazją.
Flamengo wraca z Argentyny z ważnym punktem w walce o awans do 1/8 finału. Teraz Rubro-Negro czeka jeszcze mecz w Medellín oraz dwa spotkania u siebie przed końcem fazy grupowej. W niedzielę zmierzą się z Vasco w Campeonato Brasileiro na stadionie Maracanã.