Flamengo użyło dodatkowego tlenu

Rozmiar tekstu: A A A

Piłkarze Flamengo pokonali swoje limity, aby pokonać San José grając na wysokości ponad 3700 metrów nad poziomem morza w Oruro we wtorkowy wieczór w swoim debiucie w tegorocznych rozgrywkach Copa Libertadores. Jednak oprócz fantastycznych interwencji Diego Alvesa, oportunizmu Gabigola i zaangażowania zespołu, w Boliwii kluczową rolę odegrała również cała logistyka, w tym użycie butli z tlenem.

Ośmiu od dziesięciu zawodników odczuwało brak tchu i musiało zażyć dodatkową ilość tlenu w szatni w przerwie spotkania na stadionie Jesús Bermúdez. Wśród tych, którzy użyli mastki z tlenem byli na przykład Gabigol, Cuéllar, Renê i Léo Duarte. Ale nic na skraju boiska, jak to miało miejsce z Renato Augusto w 2007 roku w Potosí. Użycie butli z tlenem tym razem było w trakcie przerwy, a zwłaszcza po grze.

"Tak użyłem tlenu. Niektórzy piłkarze go używali, ja też. Użyliśmy go trochę w przerwie. Gra była bardzo trudna, pod koniec wywoływało ból głowy. Ale myślę, że było to warte każdego wysiłku i każdej ofiary." - powiedział Gabigol po powrocie do Rio de Janeiro.

W Copa Libertadores w 2008 roku, Flamengo wybrało walkę z grą na wysokości i poprosiło FIFA o zakaz gry na powyżej 2750 metrów nad poziomem morza, limit zalecany przez lekarzy. Na próżno.

Oprócz trudności w oddychaniu, zawodnicy zgłaszali również zmęczenie i bóle głowy. Poza użyciem butli z tlenem w przerwie i po meczu, Rubro-Negro przygotowywali się do starcia z San José suplementując witaminy, czy wykonując ćwiczenia oddechowe, ponadto podczas całego pobytu w Oruro, delegacji towarzyszyła karetka, która jednak nie musiała zostać wykorzystana.

iconautor: MentiX

icon 06.03.2019

icon23:15

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy