Flamengo wchodzi w ostatni tydzień okna transferowego
Z zaledwie dwoma wzmocnieniami - Juninho i Danilo - Flamengo miało w 2025 roku dość skromne otwarcie okna transferowego pod względem przychodzących zawodników, ale było bardzo aktywne w kwestii odejść. Rubro-Negro opuścili już Gabigol, Carlos Alcaraz, David Luiz, Fabrício Bruno oraz odsunięci od składu Carlinhos i Thiaguinho. W ostatnim tygodniu okna transferowego, które zamyka się w piątek, kolejni piłkarze mogą pójść w ich ślady.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W środę minie miesiąc od ogłoszenia odsunięcia pięciu zawodników i udzielenia im zgody na poszukiwanie nowych klubów. Dotychczas odeszło dwóch z nich: Carlinhos został wypożyczony do Vitórii, a Thiaguinho rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron i podpisał umowę z CRB.
Pozostała trójka wciąż trenuje indywidualnie w Ninho do Urubu, poza główną grupą. Lewy obrońca Zé Welinton (21 lat) otrzymał zapytania z klubów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich (tamtejsze okno jest już zamknięte) oraz ze Stanów Zjednoczonych (gdzie okno pozostaje otwarte do 22 kwietnia), co może przynieść nowe wieści w tym tygodniu. Podobna sytuacja dotyczy defensywnego pomocnika Caio Garcii (20 lat), który również wzbudza zainteresowanie innych klubów.
Najtrudniejsze jest położenie Pablo. Obrońca nie otrzymał żadnych ofert w obecnym oknie transferowym, a jego sytuację komplikują wiek (33 lata) oraz wysokie wynagrodzenie, odstraszające potencjalnych nabywców. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że pozostanie odsunięty od składu aż do grudnia, kiedy wygaśnie jego kontrakt z Flamengo. Pablo dołączył do Rubro-Negro w 2022 roku, przenosząc się z Lokomotiwu Moskwa za 2,5 miliona euro.
Kolejnym zawodnikiem, który może poruszyć rynek w ostatnich dniach okna, jest Lorran. 18-letni talent Flamengo był bliski transferu do CSKA Moskwa za 8 milionów euro, ale rozmowy upadły na ostatnim etapie. Brak miejsca w pierwszym zespole i nieobecność na liście zgłoszonych graczy do Copa Libertadores U-20 sprawiają, że młody pomocnik najprawdopodobniej zostanie wypożyczony do innego brazylijskiego klubu - chętnych nie brakuje.
Jeśli Flamengo nie uda się sprzedać tych zawodników w bieżącym tygodniu, pojawi się jeszcze jedna szansa w pierwszym półroczu: dodatkowe okno transferowe utworzone przez Brazylijską Konfederację Piłki Nożnej (CBF) dla piłkarzy grających w rozgrywkach stanowych, którzy mogą zmienić barwy klubowe po ich zakończeniu. Właśnie w ten sposób Rubro-Negro sprowadziło Carlinhosa po Campeonato Carioca w zeszłym roku. W tym sezonie okres ten potrwa od 10 marca do 11 kwietnia. Ponieważ wspomniana czwórka występowała już w obecnej edycji rozgrywek stanowych, istnieje możliwość ich transferu w tym czasie.
Choć Flamengo planuje odchudzić kadrę i zmniejszyć wydatki na pensje, klub nie jest zdesperowany, by zarabiać na transferach. Świadczą o tym odrzucone w tym oknie transferowym wysokie oferty Milanu, Aston Villi i Evertonu za Wesleya oraz Zenitu za Gérsona. Niemniej jednak odejścia mogłyby przynieść znaczące oszczędności w budżecie płacowym, co pozwoliłoby na nowe transfery lub podwyżki dla obecnych piłkarzy.