Flamengo wyczarteruje prywatny lot na finał Libertadores
Finał Copa Libertadores odbędzie się dopiero w dniu 29 października, ale Flamengo już zaczyna myśleć o planowaniu spotkania, które odbędzie się na stadionie Monumental Isidro Romero Carbo w ekwadorskim Guayaquil. Dlatego władze Rubro-Negro, kierowane przez prezydenta Rodolfo Landima, potwierdziły szczegóły dotyczące logistyki podróży, która zostanie przyjęta przez klub na finał rozgrywek przeciwko Athletico Paranaense.
Według informacji opublikowanych przez dziennik O Globo, Flamengo zamierza wyczarterować samolot od linii lotniczej Qatar Airways, aby zabrać delegację do Guayaquil. Ekipa będzie tworzona przez zawodników i członków rodzin, sztab szkoleniowy oraz członków zarządu klubu. Lot ma wylecieć z Rio de Janeiro w dniu 26 października, na trzy dni przed wielkim finałem.
Mimo że mają prawo zabierać członków rodziny w podróż do Guayaquil, piłkarze Rubro-Negro będą mieli limit osób, które będą mogli zabrać. Z kolei członkowie zarządu Flamengo nie będą mogli zabrać gości. Członkowie rodzin zawodników otrzymają bilet lotniczy oraz zapewnione im będzie zakwaterowanie w wybranym przez klub hotelu w mieście, gdzie odbędzie się finał Copa Libertadores.
W sumie w samolocie wyczarterowanym przez Flamengo będzie dostępnych 300 miejsc. Z tego powodu istnieje możliwość, że Rubro-Negro otworzą przestrzeń na "listę przejazdów", z osobami nominowanymi przez członków klubu.
Na wyjazd Flamengo będzie miało jeszcze jeden punkt do zdefiniowania pod względem logistycznym. To dlatego, że w wyznaczonym dniu wyjazdu delegacji z Rio de Janeiro do Ekwadoru, Rubro-Negro mają zaplanowany mecz Campeonato Brasileiro przeciwko Santosowi. Ideą zarządu jest, aby w spotkaniu przeciwko Peixe wystąpił alternatywny zespół.