Flamengo wyklucza ułatwienie odejścia Pedro
Zaatakowany i uderzony pięścią w twarz przez trenera od przygotowania fizycznego, Pablo Fernándeza po sobotnim meczu z Atlético Mineiro, napastnik Pedro powiedział, że wcześniej doświadczał "tchórzliwości psychicznej" we Flamengo. Co więcej, zawodnik nie pojawił się na poniedziałkowym treningu w centrum treningowym Ninho do Urubu.
Od samego początku zarząd Flamengo traktuje Pedro jako ofiarę agresji ze strony Pablo Fernándeza. W związku z tym, odłożono decyzję w sprawie jakiejkolwiek kary dla niego za brak dyscypliny, polegający na odmowie rozgrzewki w trakcie spotkania z Atlético Mineiro. Kara będzie w przyszłości, prawdopodobnie w postaci grzywny.
Jednocześnie zarząd Rubro-Negro został zaskoczony relacją o "tchórzliwości psychicznej" podanej przez gracza. "Tchórzliwość fizyczna zdominowała tchórzliwość psychiczną, której doświadczałem w ostatnich tygodniach". - napisał Pedro na portalu społecznościowym.
Nie było żadnych doniesień ani od Pedro, ani od jego agentów, dotyczących problemów w traktowaniu go przez sztab szkoleniowy trenera Jorge Sampaoliego i klub. Kontakty z agentami zawodnika miały na celu omówienie ofert transferowych. Złożona propozycja była korzystna dla gracza i agentów, ale nie dla klubu z Rio de Janeiro.
Departament Piłki Nożnej Flamengo zamierza opanować sytuację między Pedro a Jorge Sampaolim, ponieważ nie zamierza pozbyć się napastnika. Również dlatego, że okienko transferowe kończy się 2 sierpnia, a więc Rubro-Negro nie mieliby wystarczająco dużo czasu na sprowadzenie następcy.
Zrozumienie między zarządem Flamengo polega na nie ułatwianiu odejścia napastnika. Rubro-Negro odrzucają możliwość akceptacji oferty korzystnej dla zawodnika i szkodliwej dla klubu, czyli bez wypłaty odszkodowania. Oznacza to, że zarząd nie będzie akceptować alternatywnych negocjacji, które zaszkodzą Flamengo.