Flamengo wykorzystuje przerwę na mecze reprezentacji, aby zregenerować zespół i przeprowadzić intensywną pracę z Freitasem

Rozmiar tekstu: A A A

Ostatnim razem, gdy Flamengo miało więcej czasu na treningi, zespół wyeliminował błędy i rozpoczął serię pozytywnych wyników. Po kolejnej długiej przerwie na mecze reprezentacyjne Rubro-Negro ponownie wykorzystali ten okres na odpoczynek mentalny, poprawę przygotowania fizycznego, a także przyspieszenie procesu aklimatyzacji jednego z ostatnich zawodników sprowadzonych w trakcie okna transferowego. Teraz celem jest doprowadzenie całej kadry, w tym również reprezentantów, do podobnego poziomu przed decydującą fazą sezonu.

Dla piłkarzy, którzy pozostali w klubie, okres treningowy był okazją do kilku dni odpoczynku, ale również do skorygowania i doskonalenia elementów, które przy tak napiętym terminarzu mogą zostać zaniedbane. Najważniejszym aspektem przerwy była jednak regeneracja fizyczna zawodników. To właśnie na tym skupiano się w ostatnich tygodniach.

Od 21 września, czyli dzień po spotkaniu z Red Bull Bragantino na Maracanie, Flamengo odbyło 11 dni treningów. W tym czasie zawodnicy mieli sześć dni wolnych, które wielu z nich wykorzystało na podróże z rodzinami i odpoczynek. Podczas pobytu w Ninho do Urubu piłkarze skupiali się na intensywnej pracy, doskonaleniu aspektów taktycznych oraz współpracy ze wszystkimi działami klubu, aby ponownie osiągnąć pełną gotowość fizyczną. Szczególną uwagę poświęcono zawodnikom, którzy byli już na granicy wytrzymałości lub zmagali się z problemami zdrowotnymi, jak w przypadku Gonzalo Platy.

— Przede wszystkim skupiamy się na regeneracji zawodników. Mieliśmy za sobą bardzo intensywny okres. Chodzi o to, aby odbudować tych, którzy grali najwięcej, pracować nad pomysłami trenera i poprawiać funkcjonowanie zespołu. Ważne jest również zgranie, bo trening to moment, w którym można nad nim mocno pracować. W trakcie sezonu czasami nie mamy możliwości trenowania w pełnym składzie. Pojawiły się kontuzje, więc prawdopodobnie inni zawodnicy będą musieli zająć ich miejsce. Trzeba to wszystko odpowiednio poukładać. Ta przerwa pomaga również utrzymać wysoką pewność siebie przed decydującą fazą rozgrywek — powiedział Léo Ortiz.

— Ten czas jest ważny, żeby trochę przewietrzyć głowę po tak wielu ważnych meczach, które mieliśmy w ostatnim miesiącu i które czekają nas w najbliższych tygodniach. To istotne, aby oczyścić umysł i jednocześnie odbudować fizycznie tych, którzy grali bardzo dużo — dodał obrońca.

NOWY ZAWODNIK LEPIEJ ZAAKLIMATYZOWANY

Pobyt w Rio de Janeiro pomógł również w aklimatyzacji Joaquína Freitasa, który dołączył do zespołu nieco ponad miesiąc temu, w samym środku maratonu ważnych spotkań. Argentyńczyk, który do tej pory otrzymywał niewiele minut, wykorzystał przerwę, aby lepiej poznać sztab szkoleniowy oraz resztę zespołu.

— Kiedy przyjechałem, byliśmy w środku rywalizacji, rozgrywaliśmy wiele meczów z rzędu i nie mieliśmy zbyt wielu treningów. Ten czas był więc dobry, żeby lepiej zaadaptować się do grupy i zajęć. Ta przerwa na mecze reprezentacji bardzo mi w tym pomaga. Te dni są dla mnie dobrą okazją, żeby poznać klub, kolegów z drużyny, sztab szkoleniowy, sposób prowadzenia treningów... Zajęcia są teraz nieco bardziej intensywne niż wcześniej. Wszystko to pomaga nam zakończyć rok w najlepszy możliwy sposób — powiedział napastnik.

Inaczej wyglądała sytuacja Anthony’ego Valencii, który do tej pory pojawił się na boisku tylko raz. Ekwadorczyk otrzymał powołanie do reprezentacji i opuścił cały okres treningowy podczas przerwy na mecze kadry. O miejsce w składzie będzie więc musiał walczyć podczas kolejnej serii spotkań.

Zawodnicy przebywający na zgrupowaniach reprezentacji są stałym przedmiotem troski Flamengo. Klub pozostaje w regularnym kontakcie z działami medycznymi oraz samymi piłkarzami, aby monitorować poziom ich zmęczenia i ewentualne problemy fizyczne, jak miało to miejsce w przypadku Giorgiana de Arrascaety i jego kontuzji nadgarstka.

Flamengo zazwyczaj organizuje czartery, aby jak najszybciej sprowadzić zawodników z powrotem do Rio de Janeiro, ale tym razem nie było takiej potrzeby. Pedro i Samuel Lino rozegrali swoje mecze w sobotę, dzięki czemu mogli spokojnie wrócić do Brazylii i zdążyć na dwa ostatnie treningi przed spotkaniem na Vila Belmiro. Anthony Valencia, który w poniedziałek wystąpił w Japonii, dotarł do Rio de Janeiro w środę i znalazł się w kadrze meczowej. Guillermo Varela z kolei rozegrał swój ostatni mecz towarzyski we wtorek w Indiach i w ogóle nie poleciał z zespołem do Santosu.

iconautor: MentiX

icon 08.10.2026

icon11:25

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy