Flamengo wznawia pościg za Palmeiras, będąc pod presją zwycięstwa nad czerwoną latarnią tabeli
Flamengo w nocy ze środy na czwartek wraca do rywalizacji w Campeonato Brasileiro na Arena Condá w Chapecó, gdzie zmierzy się z Chapecoense. Rubro-Negro traci siedem punktów do liderującego Palmeiras i znajduje się pod presją konieczności pokonania ostatniej drużyny w tabeli, aby nie dać rywalowi z São Paulo okazji do jeszcze większego powiększenia przewagi.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
JEDEN MECZ MNIEJ
Na korzyść Rubro-Negro działa fakt, że mają jeden mecz rozegrany mniej niż Alviverde, które w ostatnich latach stało się jego głównym rywalem w walce o tytuły. Zaległym spotkaniem Flamengo jest mecz przeciwko Mirassol na stadionie Maracanã.
Palmeiras zagra na wyjeździe z Coritibą w stolicy stanu Paraná. W pierwszej rundzie, na stadionie Maracanã, Alviverde było lepsze od Flamengo i wygrało 3:0. W tamtym momencie, gdyby Rubro-Negro zwyciężyli, traciliby do rywala tylko jeden punkt. Teraz oba zespoły zmierzą się ponownie dopiero 22 listopada na Allianz Parque.
Flamengo nadal ma w swoim pobliżu konkurentów w postaci Fluminense, które zajmuje trzecie miejsce z 32 punktami, oraz Red Bull Bragantino i Athletico Paranaense, odpowiednio na 4. i 5. pozycji, z dorobkiem 30 punktów.
FLAMENGO ROZPĘDZONE I NIEPOKONANE PO MECZACH TOWARZYSKICH
Flamengo przystępuje rozpędzone do pościgu za Palmeiras. Rubro-Negro rozegrali cztery mecze towarzyskie podczas przerwy na mistrzostwa świata i pozostali niepokonani.
Trzy z nich odbyły się w Portugalii: remis 2:2 z River Plate, zwycięstwo 2:0 nad Lausanne-Sport oraz wygrana 2:1 nad Benficą.
W piątek Flamengo zmierzyło się z Olimpią na stadionie Mané Garrincha w Brasílii i wygrało 4:2.
– To było ważne dla wszystkich. Po okresie przerwy trenowali razem przez pięć lub sześć tygodni i ten okres codziennych treningów był niemożliwy w pierwszym kwartale. Kiedy przybyłem, cztery dni później mieliśmy już pierwszy mecz. Nie mieliśmy tego okresu pracy, aby utrwalić nasze pomysły. Ważne było również dokładniejsze przyjrzenie się jakości naszych młodych zawodników. Niektórzy byli na dobrym poziomie i wierzę, że jeszcze bardziej się rozwiną – powiedział Leonardo Jardim.
ARRASCAETA JEST POWOŁANY, ALE FLAMENGO NADAL MA PIĘĆ NIEOBECNOŚCI
Giorgian de Arrascaeta wrócił do zdrowia po kontuzjach i został powołany przez Flamengo na mecz przeciwko Chapecoense. Dzięki temu ma szansę ponownie zagrać po trzech miesiącach przerwy.
Ostatni raz Urugwajczyk pojawił się na boisku 29 kwietnia w spotkaniu przeciwko Estudiantes w rozgrywkach Copa Libertadores. W tamtym meczu doznał złamania prawego obojczyka i rozpoczął swój "okres pecha".
Następnego dnia wylądował w Rio de Janeiro i udał się bezpośrednio na stół operacyjny, aby przyspieszyć proces powrotu do zdrowia. Zawodnik poświęcał się nawet trzem sesjom rehabilitacji dziennie i zdołał zostać powołany na mistrzostwa świata. Jednak już podczas pobytu w reprezentacji Urugwaju sytuacja nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami.
Pomocnik doznał kontuzji prawej łydki podczas treningu, która uniemożliwiła mu występ na mundialu. W dwóch pierwszych meczach fazy grupowej nawet nie znalazł się na ławce rezerwowych. W trzeciej kolejce oglądał z ławki porażkę swojej reprezentacji 0:1 z Hiszpanią i przedwczesne odpadnięcie z turnieju.
Powrót Giorgiana de Arrascaety był wielką nowością, ale nie wszystkie informacje są pozytywne dla Flamengo. Trener Leonardo Jardim będzie miał pięć osłabień w meczu przeciwko Chapecoense.
Lucas Paquetá i Léo Ortiz, którzy już wcześniej byli kontuzjowani, nadal dochodzą do zdrowia. Luiz Araújo doznał natomiast kontuzji kolana w piątkowym meczu towarzyskim przeciwko Olimpii i stał się nowym problemem dla sztabu medycznego.
Ponadto Nicolás de la Cruz został oszczędzony, ponieważ nie występuje na sztucznej murawie. Jorge Carrascal odbywa natomiast karę zawieszenia.