Flamengo zaostrza stanowisko, rozlicza zawodników za czerwone kartki i stara się utrzymać koncentrację w decydującej fazie sezo

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo doznało bolesnego ciosu w zremisowanym 2:2 meczu z São Paulo w 32. kolejce Campeonato Brasileiro. Podopieczni trenera Filipe Luísa nie poradzili sobie po tym, jak Gonzalo Plata został wyrzucony z boiska tuż po golu Samuela Lino i ostatecznie stracili cenne punkty w walce o tytuł mistrzowski. Po powrocie do centrum treningowego Ninho do Urubu Rubro-Negro ponownie zaostrzyli swoje stanowisko wobec błędów.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Trener Filipe Luís nie chciał obwiniać Gonzalo Platy za wynik, uznając jego wyrzucenie z boiska za "nieumyślne" i pozostawiając decyzję o ewentualnej karze władzom klubu. Czwartkowy dzień powrotu do treningów w Ninho do Urubu upłynął w atmosferze prób uspokojenia emocji, ale również wzmożonych wymagań wobec zawodników.

Flamengo unika nagłaśniania sprawy, ale zamierza nałożyć na Kolumbijczyka grzywnę za całokształt jego zachowań w ostatnich tygodniach. Klub chce jednak rozwiązać sprawę wewnętrznie, by zachować koncentrację w walce o trofea, o które wciąż rywalizuje.

To już trzecia czerwona kartka Gonzalo Platy od września, pierwsza została anulowana z powodu błędu sędziego, a druga wynikała z dziecinnej reakcji napastnika w sytuacji bez piłki. Flamengo rozważało złożenie odwołania, uznając incydent za dyskusyjny, ale ostatecznie zrezygnowało. W efekcie Gonzalo Plata nie zagra w finale Copa Libertadores przeciwko Palmeiras.

Flamengo uważa, że wyrzucenie z boiska nastąpiło w zwykłej akcji meczowej, jednak ostatnie zachowanie zawodnika wzbudziło niepokój. Na stadionie Vila Belmiro otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul wślizgiem na kostkę Arboledy w 66. minucie meczu. W tamtym momencie Flamengo prowadziło już 2:1 po odrobieniu strat, a São Paulo wyrównało w 79. minucie, grając z przewagą jednego zawodnika.

"Kary zawsze zależą od decyzji zarządu klubu. Oczywiście biorę w nich udział. Ale co się dzieje? Taka czerwona kartka jak ta Platy była nieumyślna... chciał trafić w piłkę, ale zahaczył o nogę rywala. To zawodnik, który dawał z siebie absolutnie wszystko dla drużyny, biegał przez cały mecz. Nigdy nie będę winił piłkarza za taki błąd. Wręcz przeciwnie, biorę winę na siebie. Jako główny odpowiedzialny za zespół ja jestem winien takiemu remisowi." - powiedział Filipe Luís.

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy wyrzucenie zawodnika z boiska wywołało reakcję Flamengo. Niedawno zarząd ukarał grzywną napastnika Wallace Yana, który w przegranym meczu 0:1 z Bahią zobaczył czerwoną kartkę po zaledwie 10 minutach gry. Otrzymał dwie żółte kartki - jedną za kłótnie z sędzią technicznym, a drugą za faul.

ZMIANA ZACHOWAŃ

Polityka kar finansowych jest częścią szerszego procesu, który Flamengo wprowadza w tym sezonie. Klub stara się stworzyć kulturę większego zaangażowania zawodników w codzienną pracę. Publiczne upomnienia, grzywny i odejścia piłkarzy są elementem tej przemiany.

Zatrudnianie zawodników o "europejskim poziomie", takich jak Danilo, Jorginho i Saúl, jest częścią wdrażania nowej mentalności. Ci gracze dają przykład: przychodzą pierwsi, wychodzą ostatni, a czasem nawet trenują w dni wolne.

Zawodnicy, którzy nie wpisują się w ten model, są rozliczani. W drużynach młodzieżowych Lorran i Felipe Teresa zostali odsunięci, ponieważ nie spełniali wymagań obecnego sztabu szkoleniowego. Z kolei Pedro został publicznie skrytykowany przez Filipe Luísa za słabą postawę na treningach, ale szybko odpowiedział dobrą grą i odzyskał miejsce w wyjściowym składzie.

iconautor: MentiX

icon 07.11.2025

icon10:22

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy