Flamengo zmaga się z nieporozumieniami przy transferach

Rozmiar tekstu: A A A

Zmiany kierunku w ostatniej chwili charakteryzują działania Flamengo w tym oknie transferowym. W przypadku Mikeya Johnstona, Matheusa Gonçalvesa i Victora Hugo, Rubro-Negro odnotowali już trzy wycofania w lipcu, mimo niemal sfinalizowanych porozumień. Jak dotąd jedynie transfer Gérsona przebiegł zgodnie z oczekiwaniami, choć także nie bez turbulencji.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Te wycofania uwidaczniają brak synchronizacji i napięcia między osobami zarządzającymi Flamengo. José Boto i Luiz Eduardo Baptista musieli przeprowadzić rozmowę, aby ponownie ustalić oczekiwania i zażegnać kryzys, który pojawił się po Klubowych Mistrzostwach Świata. Doszło nawet do zmiany hierarchii w strukturze sektora młodzieżowego. Mimo to zmiany w przebiegu negocjacji trwają.

W przypadku Mikey'a Johnstona, Flamengo miało już porozumienie z zawodnikiem i nawet zarezerwowało dla niego bilet do Rio de Janeiro. Jednak negatywna reakcja kibiców i presja wewnętrznych ugrupowań w klubie przeważyły i sprawiły, że zarząd zablokował transfer - mimo że José Boto i sztab trenerski go poparli. Negocjacje zostały wstrzymane, mimo zgody prezydenta. Publicznie Luiz Eduardo Baptista uzasadnił decyzję względami medycznymi.

Matheus Gonçalves był już spakowany na wyjazd z Rio de Janeiro, gdy Flamengo wycofało się z umowy z Cruzeiro. Istniało wstępne porozumienie między klubami. W ostatni piątek Luiz Eduardo Baptista zaakceptował ofertę Pedrinha, właściciela SAF Cruzeiro, opiewającą na 3,5 mln euro za 50% praw ekonomicznych. Początkowo chodziło o 70%, ale obie strony zgodziły się zmniejszyć ten udział.

Cruzeiro zgodziło się na płatność w trzech ratach: natychmiast, w kwietniu 2026 i w sierpniu 2026. Flamengo jednak zażądało zapłaty z góry, na co klub z Minas Gerais się zgodził. Po potwierdzeniu tego Luiz Eduardo Baptista poprosił, by dokończono formalności z Departamentem Piłki Nożnej - i wtedy pojawiło się "nie".

Wczesnym wieczorem w poniedziałek Luiz Eduardo Baptista poinformował prezydenta Cruzeiro, że nie chce już sprzedawać Matheusa Gonçalvesa. Nie przedstawiono szczegółowych powodów, co wywołało niezadowolenie w Belo Horizonte. Sam zawodnik dowiedział się o wszystkim dopiero teraz.

"Nie wiedziałem o tym, dowiaduję się teraz od ciebie. Przed meczem powiedziano mnie i mojemu sztabowi, że prezesi Bap i Pedrinho doszli do porozumienia. Słyszę to dopiero teraz. Mieli już daną sobie obietnicę. Ale jeśli Flamengo nie chce mnie sprzedać i chce, żebym został, będę ciężko pracował, by wywalczyć swoje miejsce. To moje największe marzenie. Jestem tutaj od dwunastego roku życia, jestem bardzo szczęśliwy i wdzięczny. Jeśli nie chcą mnie sprzedać, to będę walczył o swoją pozycję na boisku. Mam pełne przekonanie, że mogę pomóc Filipe Luísowi i Flamengo w dalszej części sezonu." - powiedział Matheus Gonçalves w przerwie meczu Flamengo U-20.

W weekend trener Leonardo Jardim skomentował etap negocjacji:

"W transferze mamy pięć etapów: zainteresowanie wykupem, chęć sprzedaży drugiej strony, zainteresowanie zawodnika przejściem, porozumienie między klubami i podpisanie kontraktu. Ale czasem, zanim podpiszesz, ktoś się wycofuje. W tych pięciu etapach najważniejszy jest ostatni. Dopóki papiery nie są podpisane, nie ma żadnego przyjścia ani odejścia. Matheus Gonçalves jest już w piątej fazie, na etapie dokumentów. Dlatego każde wycofanie się może się zdarzyć przed osiągnięciem pełnego porozumienia." - stwierdził trener.

Kolejną historią jest Victor Hugo. Jego wypożyczenie do Göztepe dobiegło końca, a Flamengo osiągnęło porozumienie w sprawie transferu do Famalicão. Początkowo uzgodniono, że Rubro-Negro nie otrzymają żadnej kwoty, ale zatrzymają 50% praw ekonomicznych do zawodnika.

Negatywna reakcja otoczenia również wpłynęła na zmianę decyzji i zarząd wymusił, aby transakcja przynajmniej obejmowała jakąś kwotę lub odbyła się w formie wypożyczenia. Uznał, że wcześniejsze warunki były niesprawiedliwe, ponieważ Victor Hugo prezentował dobrą formę w pierwszym zespole. Portugalczycy byli tym oburzeni. Flamengo wciąż czeka na oferty wypożyczenia.

Flamengo pozostaje aktywne na rynku w poszukiwaniu wzmocnień. Klub miał tylko jedną dobrze zaawansowaną transakcję - Mikey'a Johnstona - i nadal stara się pozyskać Jorge Carrascala. Jeśli chodzi o odejścia, Michael otrzymał ofertę, a Pedro zmaga się z niestabilnością i może poszukać nowego klubu. Rubro-Negro chcą pozyskać "dziesiątkę" i skrzydłowego (najchętniej lewoskrzydłowego), a także monitorują rynek w poszukiwaniu środkowego napastnika.

iconautor: MentiX

icon 15.07.2025

icon17:34

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy