Flamengo zwiększa konkurencję w ataku

Rozmiar tekstu: A A A

Rywalizacja w ataku Flamengo zrobiła się bardzo zacięta po Klubowych Mistrzostwach Świata. Przyjście Samuela Lino, najdroższego transferu w historii klubu, powrót Pedro do roli goleadora i brak problemów w Departamencie Medycznym sprawiły, że inni zawodnicy zaczęli tracić miejsce nawet na ławce rezerwowych. Formacja ofensywna jest dziś najbardziej przepełniona w całej kadrze Rubro-Negro - znajduje się w niej dziewięciu piłkarzy, licząc skrzydłowych i środkowych napastników. Do środy było ich dziesięciu, ale Matheus Gonçalves został sprzedany. Choć nominalnie jest ofensywnym pomocnikiem, Filipe Luís widział go jako prawego skrzydłowego. To właśnie w tej formacji trener najczęściej musi wykreślać zawodników z listy meczowej.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Napastnicy Flamengo: Gonzalo Plata, Samuel Lino, Luiz Araújo, Éverton Cebolinha, Michael, Wallace Yan, Pedro, Bruno Henrique i Juninho. Michael, Juninho oraz Matheus Gonçalves - który już wypadł z listy po transferze - to gracze, którzy rzadko pojawiali się w kadrze meczowej. Kolejnym, który stopniowo traci miejsce, jest Éverton Cebolinha. Flamengo może dodatkowo odchudzić ofensywę, ponieważ Michael jest poważnym kandydatem do odejścia jeszcze w tym okienku transferowym.

Michael miał problem z lewą kostką i przeszedł leczenie. Od czasu Klubowych Mistrzostw nie zagrał ani minuty. Został powołany tylko na jedno spotkanie, z São Paulo, ale nie pojawił się na boisku. W lipcu odrzucił ofertę Al-Ula i czeka na nowe propozycje z Bliskiego Wschodu. Flamengo liczy na jego sprzedaż w najbliższych dniach.

Juninho również wypadł z listy powoływanych. Miesiąc temu Flamengo odrzuciło dwie oferty wypożyczenia, tłumacząc to planem, by dać mu więcej szans. Tymczasem nie znalazł się w kadrze na pięć ostatnich spotkań: z Mirassol, trzykrotnie z Internacionalem i z Vitórią. Od Klubowych Mistrzostw został powołany na osiem meczów i wystąpił w pięciu, łącznie tylko przez 62 minuty. Ostatni raz wybiegł w podstawowym składzie w kwietniu, przeciwko LDU.

Matheus Gonçalves był blisko transferu do Cruzeiro, ale do porozumienia nie doszło. Po Klubowych Mistrzostwach wystąpił w zaledwie dwóch meczach pierwszej drużyny, z czego raz w wyjściowym składzie - przeciwko Atlético Mineiro w Copa do Brasil, gdy Rubro-Negro zagrali mieszanym składem. Niedługo później zaczął grać w zespole U-20 i tydzień temu zdobył mistrzostwo U-20 Intercontinental Cup. W środę Flamengo uzgodniło jego sprzedaż do Al-Ahli za 8 milionów euro.

Éverton Cebolinha to kolejny zawodnik, który od Klubowych Mistrzostw gra w kratkę. Był powołany na 11 spotkań, z czego zagrał w sześciu, dwa razy w podstawowym składzie. Strzelił gola Atlético Mineiro w Copa do Brasil. W ostatnich trzech meczach spędził jednak na boisku tylko minutę. Jego rywalizacja o miejsce w składzie zrobiła się trudniejsza dzięki świetnej formie Samuela Lino.

Bez Matheusa Gonçalvesa Filipe Luís ma wciąż dziewięć opcji w ataku: sześciu skrzydłowych i trzech środkowych napastników. Jeśli Bruno Henrique zostanie zawieszony przez Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości Sportowej (STJD) w przyszłym tygodniu, liczba spadnie do ośmiu. Michael i Juninho walczą o to, by wrócić do kadry meczowej i dostać szansę na boisku.

iconautor: MentiX

icon 28.08.2025

icon18:09

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy