Flamengo żyje w izolacji w Ekwadorze, ale nie jest odporne na zarzuty
Flamengo nie ma zbyt wiele czasu, aby wylizać rany po czwartkowej klęsce 0:5 z Independiente del Valle w Quito. W Guayaquil drużyna przygotowuje się do wtorkowego pojedynku z Barceloną SC. Zespół jest odizolowany i otoczona opieką, ale nie jest odporny na ładunki, które dochodzą ze wszystkich stron.
Bez mediów, kibiców, zdjęć i informacji ujawnionych przez klub na temat treningów od czasu goleady, Domènec Torrent i piłkarze doświadczają izolacji w poszukiwaniu powrotu. Jest wiele rzeczy do omówienia i poprawienia, aby zespół próbował wrócić na właściwe tory.
Konfrontacja z Barceloną SC nabrała jeszcze większego znaczenia dla Rubro-Negro, którzy zajmują drugie miejsce w grupie, gdyż ewentualna porażka znacznie skomplikuje kwestię awansu.
W sobotę rzecznikiem klubu był wiceprezydent ds. piłki nożnej Marcos Braz, który powiedział, że ewentualne zwolnienie trenera nie zostało omówione. Ale scenariusz jest dynamiczny i nie ma gwarancji, że ton będzie taki sam w przypadku ewentualnego nowego wyniku negatywnego.