Freitas: Będę wzorował się na Pedro
Nowy zawodnik Flamengo, 19-letni Joaquín Freitas, został oficjalnie zaprezentowany przez klub podczas piątkowej konferencji prasowej w Ninho do Urubu, na której pojawił się również Anthony Valencia. Młody napastnik cieszył się z możliwości gry w Rubro-Negro i opowiedział o swoich boiskowych cechach.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
— Bardzo się cieszę, że tu jestem i mam taką możliwość. Uważam się za intensywnego zawodnika, dość szybkiego w przełamywaniu kolejnych linii. Nie odpuszczam żadnej piłki. Lubię grać w piłkę, bo to najpiękniejsza rzecz. Taki właśnie jestem — intensywny i walczący o każdą piłkę, jakby była ostatnią — powiedział zawodnik.
Joaquín Freitas opowiedział również o negocjacjach z Flamengo. Uchodzi za jednego z największych młodych talentów, biorąc pod uwagę jego szybki rozwój w River Plate. Według źródeł w Rubro-Negro transfer ma opiewać na około 7 milionów dolarów kwoty stałej oraz około 2 miliony dolarów w bonusach zapisanych w kontrakcie. River Plate podaje natomiast, że całkowita wartość transferu wynosi 15 milionów dolarów. Klub z Rio de Janeiro nabył 80% praw do zawodnika.
— Kiedy pojawiła się oferta, podjęcie decyzji było trudne. Przychodziłem z bardzo dużego klubu w skali Ameryki Południowej, jakim jest River, gdzie również panuje ogromna presja. Dano mi tam szansę, czułem się bardzo dobrze, ale wyzwanie związane z Flamengo, cały projekt sportowy i to, co klub planuje na przyszłość, miały duże znaczenie. Oczywiście nie była to łatwa decyzja, ale porozmawiałem z rodziną i moim sztabem. Uznaliśmy, że będzie to najlepsza decyzja zarówno dla mnie, jak i dla klubu. Jestem bardzo szczęśliwy i nie mogę się doczekać rozpoczęcia gry — wspominał.
Joaquín Freitas trafił do Flamengo, aby początkowo pełnić rolę bezpośredniego zmiennika Pedro. Napastnik wypowiedział się z uznaniem o swoim konkurencie.
— Zawsze będę wzorował się na Pedro jako na napastniku, ponieważ jest zawodnikiem o ogromnej jakości i ma za sobą wspaniałą karierę. Lubię być takim typem napastnika, który schodzi do gry i ma dużą swobodę ruchu. Jest jak dodatkowy pomocnik, który ostatecznie kończy akcję jako napastnik. Dlatego zawsze staram się uczyć i zamierzam wyciągnąć od niego jak najwięcej, podobnie jak wiele nauczyłem się w River od Driussiego, który również jest świetnym napastnikiem, czy Colidio, który obecnie gra w Vasco. To zawodnicy, z którymi dzieliłem szatnię i od których można się wiele nauczyć, obserwując ich. Starałem się brać z nich przykład, aby później wykorzystać zdobytą w ten sposób wiedzę — dodał.
Joaquín Freitas liczy na to, że po raz pierwszy znajdzie się w kadrze meczowej na spotkanie z Remo w ramach Campeonato Brasileiro, które odbędzie się w niedzielę w Belém. Argentyńczyk nie został zgłoszony na czas do meczu z Mirassol, który odbył się w środku tygodnia na Maracanã.
Ponieważ Flamengo po meczu z Remo uda się bezpośrednio do Quito, napastnik będzie również do dyspozycji w Copa Libertadores. Termin zgłaszania zmian w kadrze na ćwierćfinały upływa w piątek. Flamengo zmierzy się w nocy z czwartku na piątek z Independiente del Valle.
INNE ODPOWIEDZI JOAQUÍNA FREITASA
JAK TO JEST DOŁĄCZYĆ TERAZ DO ZESPOŁU, Z KTÓRYM MIERZYŁEŚ SIĘ PODCZAS PRZERWY MIĘDZY ROZGRYWKAMI?
— Zmierzyłem się z Flamengo w meczu towarzyskim. Później nigdy nie przypuszczałem, że ostatecznie będę grał w klubie, który wtedy był moim rywalem. Ale taka jest pika nożna, wszystko dzieje się bardzo szybko. Kiedy tutaj przyjechałem i pojawiła się okazja, podjąłem decyzję, którą uznałem za najlepszą. Oczywiście jakość zawodników i ich cechy jako ludzi... Kiedy grałem przeciwko nim, nie wiedziałem, że są aż tak dobrzy. Jestem z tego powodu bardzo wdzięczny i bardzo się cieszę.
JAKIE MASZ OCZEKIWANIA ZWIĄZANE Z GRĄ W COPA LIBERTADORES?
— Jak już powiedziałem, z River graliśmy w Copa Sudamericana. Niestety, zanim tutaj trafiłem, zostaliśmy wyeliminowani. Jednak noce z meczami pucharowymi zawsze są wyjątkowe, panuje wtedy inna atmosfera i zupełnie inne emocje, którymi bardzo się cieszymy. Teraz będziemy grać w Copa Libertadores, czyli w ważniejszych rozgrywkach. Oczekiwania są takie, żeby wygrać, bo tego wymaga klub i tego wymaga Flamengo. Będziemy razem o to walczyć.
NA JAKIEJ POZYCJI NAJBARDZIEJ LUBISZ GRAĆ I JAK WYOBRAŻASZ SOBIE SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ WE FLAMENGO ZA KILKA LAT?
— W trakcie szkolenia zawsze grałem jako napastnik lub ofensywny pomocnik, jako napastnik, który schodzi niżej, żeby uczestniczyć w grze. Zawsze lubiłem mieć kontakt z piłką. Z biegiem lat, za czasów Coudetaa, grałem bardziej jako klasyczna dziewiątka, bo tego ode mnie oczekiwał. Później zacząłem występować jako prawy defensywny pomocnik. Myślę, że wykorzystywał mnie tam ze względu na szybkość i umiejętność gry jeden na jednego. Jak już mówiłem, mam siłę i wytrzymałość, żeby biegać i odzyskiwać piłkę dla zespołu. Myślę, że właśnie te cechy sprawiły, że ostatnio w River grałem jako pomocnik. Jednak moją pozycją jest dziewiątka lub ofensywny pomocnik, który schodzi nieco niżej, żeby uczestniczyć w grze. Tak grałem przez niemal całe życie.
JAKA JEGO CECHA ZWRÓCIŁA UWAGĘ FLAMENGO?
— Trudno mi to powiedzieć (śmiech), lepiej byłoby zapytać kogoś ze skautingu. Jednak intensywność, siła i szybkość to cechy, które mnie charakteryzują. Zawsze staram się grać do przodu i nie odpuszczam żadnej piłki. Uważam, że właśnie te cechy są głównymi powodami, dla których jestem teraz we Flamengo. Jak mówię, lubię grać w piłkę. Ostatnio oglądałem mecz z Mirassol i zespół gra naprawdę piękny futbol. To również dodatkowo mnie motywuje.
MARACANÃ
— Przed wejściem na stadion byłem z Anthonym i nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom. Weszliśmy na stadion i zrobił na nas ogromne wrażenie. Na szczęście kibice bardzo dobrze nas przyjęli, a kiedy wyszliśmy na murawę, mogliśmy z nimi porozmawiać. Bardzo nie mogę się doczekać, żeby tam zagrać.
RELACJA Z ROSSIM
— Odkąd pojawiłem się w klubie, odezwał się do mnie i zaoferował swoją pomoc. Jestem mu za to wdzięczny, podobnie jak Urugwajczykom w klubie. Wszyscy bardzo dobrze nas przyjęli. Zaczynałem w klubie z trzeciej ligi w Argentynie, gdzie przeszedłem całe szkolenie. Później, w 2024 roku, trafiłem do River i wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Przeszliśmy długą drogę od niższych poziomów i możliwość zbudowania świetnej kariery, tak jak dzieje się to w przypadku Rossiego, jest czymś bardzo pozytywnym. Mam nadzieję, że w moim przypadku będzie podobnie.
OFERTY Z EUROPY
— Osobiście nigdy nie rozmawialiśmy o możliwości gry w Europie. Czasami pojawiają się takie informacje w mediach społecznościowych, ale to tylko plotki. Nigdy nie otrzymałem żadnej oficjalnej oferty, jedyną konkretną ofertę dostałem od Flamengo. Ten klub jest jednak na europejskim poziomie. Infrastruktura, wymagania i projekt sportowy stoją tutaj na bardzo wysokim poziomie. Pod pewnymi względami jest to bardzo podobne do Europy. Cieszę się, że tutaj jestem.