Freitas i Valencia wciąż walczą o miejsce w składzie
Podczas ostatniego okna transferowego Flamengo zabiegało o Luiza Henrique i było blisko porozumienia w sprawie pozyskania Thiago Almady. Ostatecznie jednak nie udało się sfinalizować transferów żadnego z tych zawodników, którzy w 2024 roku zdobyli Copa Libertadores z Botafogo, dlatego Rubro-Negro zmienili strategię. Stawiając na oszczędności i skauting, klub sprowadził we wrześniu jedynie dwóch młodych, mniej znanych piłkarzy, Joaquína Freitasa i Anthony’ego Valencię, którzy wciąż walczą o miejsce w kadrze pełnej konkurentów.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
23-letni Ekwadorczyk Anthony Valencia rozegrał dotychczas zaledwie jeden mecz w barwach Flamengo. Miało to miejsce 6 września, gdy w wygranym 1:0 spotkaniu z Remo w Belém pojawił się na boisku w 84. minucie i spędził na nim zaledwie sześć minut.
Były skrzydłowy belgijskiego Royal Antwerp otrzymał powołanie do reprezentacji Ekwadoru na ostatnią przerwę reprezentacyjną. Wystąpił we wszystkich trzech meczach towarzyskich. Przeciwko Panamie zagrał od pierwszej minuty, natomiast w spotkaniach z Japonią i Koreą Południową pojawił się na boisku po przerwie. Mimo to na razie nie otrzymuje wielu szans od trenera Leonardo Jardima.
Nieco częściej na murawie pojawia się Joaquín Freitas. 19-letni Argentyńczyk, który wcześniej występował w River Plate, ma na koncie cztery spotkania, we wszystkich wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Najwięcej czasu spędził na murawie w niedzielnym klasyku z Fluminense, w którym zagrał przez 26 minut. Wcześniej otrzymał 14 minut w starciu z Remo, cztery przeciwko Corinthians i zaledwie jedną w meczu z Red Bull Bragantino.
W spotkaniu z Corinthians Joaquín Freitas popisał się znakomitą asystą przy decydującym golu głową Bruno Henrique, zdobytym w końcówce meczu na Maracanie. Po spotkaniu młody Argentyńczyk zebrał pochwały od doświadczonego napastnika Flamengo.
– Freitas to bardzo obiecujący zawodnik. Wiemy, że ma duże umiejętności, co pokazuje na treningach. Zaczyna rozumieć, czym jest Flamengo. Jestem przekonany, że ten chłopak przyniesie klubowi wiele korzyści – powiedział Bruno Henrique.
Po klasyku z Fluminense, w którym pojawił się na boisku w 18. minucie drugiej połowy, zastępując Saúla, Joaquín Freitas został zapytany o grę za plecami środkowego napastnika, w roli zbliżonej do drugiego snajpera. Młody Argentyńczyk przyznał, że dobrze czuje się na tej pozycji, ale jest gotowy pomagać drużynie również w innych rolach.
– Tak, bardzo dobrze czuję się na tej pozycji. Przez długi czas występowałem w tej roli w zespołach młodzieżowych. Jestem jednak gotowy grać i pomagać tam, gdzie będzie to potrzebne, na pozycji, na której trener uzna, że mogę wnieść coś do drużyny i dostać szansę. Mogę występować na skrzydle, jako drugi napastnik lub środkowy napastnik. Jestem do dyspozycji i dam z siebie wszystko, niezależnie od tego, gdzie zagram – zapewnił Joaquín Freitas.
Anthony Valencia i Joaquín Freitas mają kontrakty z Flamengo obowiązujące do końca 2031 roku. Ekwadorczyk kosztował około 5 milionów euro, natomiast za Argentyńczyka Rubro-Negro zapłacili 8 milionów euro.