Gabigol wraca do Manaus mając napięte relacje z kibicami

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo zmierzy się z Amazonas w nocy z środy na czwartek na Arena da Amazônia w Manaus w rewanżowym meczu trzeciej rundy Copa do Brasil. To drugi raz w tym sezonie, kiedy Rubro-Negro zagra w tym mieście. Wspomnienia są pozytywne dla Gabriela Barbosy. Jednak napastnik obecnie przeżywa moment niepewności i braku pewności, zwłaszcza w relacji z kibicami, których wstrząsnęło zdjęcie gracza w koszulce Corinthians.

Pierwszy mecz Flamengo w tym roku odbył się w Manaus: zwycięstwo 4:0 nad Audax w ramach Campeonato Carioca. Kibice z Amazonii nie mieli okazji zobaczyć klubu od ośmiu lat, a impreza rozpoczęła się już po wylądowaniu delegacji. Spędzono mniej niż 48 godzin w Manaus, ale wystarczająco długo, by otrzymać serdeczne przyjęcie od lokalnych fanów, zwłaszcza Gabriel Barbosa, najbardziej oklaskiwanego przez kibiców. Napastnik odwzajemnił uczucia i aktywnie uczestniczył w interakcji z fanami.

Na Arena da Amazônia impreza trwała nadal na trybunach, a zawodnik był oklaskiwany nawet siedząc na ławce rezerwowych. Gabigol pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie. Choć nie zdobył gola, towarzyszyła mu radość z wysokiego zwycięstwa oraz poczucie, że relacja między nim a kibicami pozostała niezmienna, pomimo wątpliwego występu w 2023 roku i kontrowersji związanych z zainteresowaniem Corinthians w tamtym czasie.

Od tego czasu do teraz, tylko dwanaście meczów: dziesięć zwycięstw, jeden remis i jedna porażka. Tylko dwa mecze jako starter i dwie zdobyte bramki. W tym czasie Gabriel Barbosa został skazany na dwuletnie zawieszenie za próbę oszustwa w badaniach antydopingowych i był przez 36 dni wyłączony z gry.

Zawodnik uzyskał zawieszenie wyroku w dniu 30 kwietnia i był gotowy wrócić do gry dla Flamengo. Pierwszy mecz odbył się właśnie przeciwko Amazonas na stadionie Maracanã w ramach pierwszego spotkania trzeciej rundy Copa do Brasil. Spędził na boisku 35 minut po wyjściu z ławki rezerwowych zgodnie z planowaniem Tite.

Ale miłość i uwaga kibiców sięgały daleko poza te kilka minut na boisku. Podczas rozgrzewki napastnik był owacyjnie witany przez kibiców: "Oh, Gabigol wrócił". Po przekroczeniu linii bocznej, napastnik ukląkł i odmówił modlitwę. Potem obrócił się, oklaskiwał fanów, złapał się za serce i przesłał całusy.

Jednak po dziewiętnastu dniach sytuacja się zmieniła. Kontrowersje wokół wycieku zdjęcia napastnika w koszulce Corinthians sprawiły, że Gabriel Barbosa stracił numer 10 we Flamengo, został ukarany grzywną w wysokości 10% pensji i stał się obiektem krytyki oraz niezadowolenia części fanów.

Gabigol przyznał się do autentyczności zdjęcia dopiero trzy dni później. Na początku, gracz za pośrednictwem swojego biura prasowego twierdził, że zdjęcie jest fałszywe. Przeprosiny nastąpiły w minioną niedzielę. Ze względu na przełożenie 7. kolejki Campeonato Brasileiro, ponowne spotkanie z kibicami odbędzie się w nocy z środy na czwartek przeciwko Amazonas w Manaus.

Mimo dobrych wspomnień związanych z rywalem i stadionem, ponowne spotkanie jest pełne niepewności dla Gabriela Barbosy. Negatywne demonstracje kibiców podczas sobotniego meczu koszykówki Flamengo wzmocniły oczekiwania na pierwszy bezpośredni kontakt między napastnikiem a fanami.

Krzyk "Oh, Gabigol, idź się pier... moje Flamengo nie potrzebuje ciebie" rozbrzmiał w hali Tijuca, a także piosenka "Pójdę świętować" Betha Carvalho, która mówi o zdradzie.

Ostatnie pięć miesięcy kontraktu Gabigola z Flamengo upłynęło pod znakiem dwóch wielkich turbulencji: zawieszenia za próbę oszustwa w teście antydopingowym i kontrowersji związanej z koszulką Corinthians.

Flamengo trenuje we wtorek rano przed wyjazdem do Manaus. Mecz z Amazonas odbędzie się w nocy z środy na czwartek na Arena da Amazônia. Rubro-Negro wygrali pierwszy mecz 1:0.

iconautor: MentiX

icon 21.05.2024

icon12:41

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy