Gabriel Barbosa: Chcę zostać na długo
Przebywał na boisku tylko przez kilka minut, ale Gabriel Barbosa miał intensywną niedzielę na stadionie Maracanã. Wracając do gry dla Flamengo po kontrowersji z koszulką Corinthians, został wygwizdany przez kibiców na trybunach. Kilka minut później strzelił szóstego gola w historycznym zwycięstwie 6:1 nad Vasco i usłyszał oklaski. Po końcowym gwizdku arbitra napastnik zadeklarował swoje oddanie dla Rubro-Negro i podkreślił chęć dalszej gry w klubie, pomimo niepewności dotyczącej przedłużenia kontraktu, który wygasa wraz z końcem tego roku.
Gabigol wszedł na boisko w miejsce Pedro w 79. minucie niedzielnego Clássico dos Milhões. Był to pierwszy mecz napastnika po tym, jak w dniu 16 maja wyciekło zdjęcie, na którym ma ubraną koszulkę Corinthians. Incydent ten sprawił, że zawodnik stracił numer 10 i został ukarany grzywną w wysokości 10% swojej pensji. Do niedzieli był w kadrze na dwa inne spotkania - przeciwko Amazonas w Copa do Brasil i przeciwko Millonarios w Copa Libertadores - ale nie był wykorzystywany przez Tite.
"Oh, Gabigol, idź się p****, moje Flamengo cię nie potrzebuje." - krzyczała część kibiców Flamengo.
Scenariusz jednak zmienił się szybko. W 89. minucie Gabigol strzelił szóstego gola w meczu, który zakończył się goleadą 6:1 nad Vasco w ramach 7. kolejki Brasileirão. Podczas celebracji zawodnik pocałował herb Flamengo, uderzył się w pierś i wskazał na trybuny. Celebracja na trybunach była mieszanką oklasków, gwizdów i wielu okrzyków wsparcia: "Oh, Gabigol wrócił!"
"W rzeczywistości czuję się bardzo dobrze. Myślę, że wszystko zależy od punktu widzenia, z którego patrzysz na rzeczy, prawda? Oczywiście, że nie zdołam zadowolić wszystkich. Wiem też, że wiele osób chce zniszczyć tę relację, którą mamy, między mną a Flamengo. Ale trzeba skupić się na pozytywach, na tym, że moi koledzy mi pomagają. Zarząd także mnie wspiera. Pojawia się wiele rzeczy, wiele nieprawd (w mediach). Nie mogę ciągle zaprzeczać, bo to byłoby męczące. To, co muszę zrobić, to skupić się na moich treningach, dawać z siebie wszystko, jak zawsze to robiłem. A kiedy wejdę na boisko na pięć, dziesięć, piętnaście minut lub na cały mecz, dam z siebie wszystko. Oczywiście, większość czasu, dzięki Bogu, byliśmy tutaj bardzo szczęśliwi. Ale czasem zdarzają się złe rzeczy. Jak mówiłem: wszystko zależy od punktu widzenia. Jestem tu, aby wrócić, aby pomóc. Kiedy będzie potrzeba, będę gotowy." - powiedział Gabriel Barbosa.
Zapytany o to, czy żałuje, że założył koszulkę Corinthians, Gabigol podkreślił, że w momencie robienia zdjęcia był w swoim domu. Mówiąc o relacji z Flamengo, zadeklarował swoje oddanie klubowi i zaznaczył, że chce pozostać w Rubro-Negro "przez długi czas". Kontrakt napastnika wygasa w grudniu.
"Już powiedziałem, co miałem do powiedzenia. Używałem różnych koszulek drużyn, ale nigdy nie założyłem koszulki (rywala) z Rio. Żałuję, popełniłem błąd, to było nieprzemyślane. Nie miałem żadnych złych intencji, byłem w swoim domu. Wszyscy wiedzą, jak bardzo kocham Flamengo, wszyscy wiedzą, jak bardzo uwielbiam grać tutaj, jak bardzo uwielbiam grać dla tych kibiców. Gram dla Flamengo, identyfikuję się z Flamengo. Dla mnie to jest najważniejsze. Kocham grać dla Flamengo, kocham mieszkać w Rio de Janeiro i mam nadzieję zostać tutaj przez długi czas." - dodał napastnik.
Gabriel Barbosa nie strzelił bramki od 10 lutego, w meczu przeciwko Volta Redonda w ramach Campeonato Carioca.