Gabriel Barbosa krytykuje sędziego
Gabriel Barbosa udzielił wywiadu, gdy schodził z boiska po wtorkowej porażce Flamengo w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata. Napastnik przyznał się do odczuwania ogromnego bólu z powodu przegranej z Al Hilal i bardzo narzekał na rumuńskiego arbitra Istvána Kovácsa.
"Oczywiście to bardzo bolesna porażka, czas pracy ma oczywiście wpływ, nie można temu zaprzeczyć. Porażka wpływa na nasze plany, ale przychodzimy z wielką dumą. Mamy jeszcze jeden mecz, gramy dla największego klubu w Brazylii. Dzisiaj cierpimy, a jutro ruszamy w górę". - powiedział zawodnik.
Głównym zarzutem Flamengo wobec pracy sędziego była czerwona kartka dla Gérsona. Zawodnik, który na początku meczu otrzymał żółtą kartkę za symulowanie rzutu karnego, został wyrzucony z boiska w doliczonym czasie gry za sprokurowanie rzutu karnego, w wyniku którego Al Hilal strzelił drugiego gola.
"To był świetny mecz z całkowicie wątpliwym sędziowaniem. Wewnątrz boiska, sędzia zamknął nas. Zbliżyliśmy się w celu rozmowy o normalnych rzeczach w grze, a on już rozdał kartki. Tak było ze mną. Sfaulowałem, nie rozmawiałem z nim, chciałem, żeby gra trwała dalej, dał mi kartkę". - narzekał Gabigol.
Flamengo zakończyło mecz z czerwoną kartką dla Gérsona oraz pięcioma innymi zawodnikami ukaranymi żółtą kartką: Gabrielem Barbosą, Davidem Luizem, Thiago Maią, Erickiem Pulgarem i Pedro.
Po półfinałowej porażce z Al Hilal, Flamengo zagra o trzecie miejsce w sobotę z rywalem, którego wyłoni drugi półfinałowy mecz, w których zmierzą się Al Ahly i Realu Madryt.