Gabriel Barbosa traci skuteczność
Sześć meczów bez strzelonej bramki może nie wydawać się zbyt wiele dla większości napastników, ale dla Gabriela Barbosy tak jest. Najlepszy strzelec dwóch ostatnich Brasileiros, Libertadores i Carioca, napastnik przeżywa swoją najdłuższą suszę od momentu przybycia do Flamengo na początku 2019 roku. Zawodnik ostatnią bramkę zdobył w dniu 11 marca w Copa Libertadores przeciwko ekwadorskiej Barcelonie.
O momentu wznowienia rozgrywek po przerwie z powodu pandemii koronawirusa, Gabigol rozegrał sześć meczów i jeszcze ie zdołał wpisać się na listę strzelców. Obecna zła passa jest dłuższa od tej z początków gry w Rubro-Negro, kiedy zawodnik nie zdobył żadnego gola w pięciu pierwszych grach. Jest to też najdłuższy post od kwietnia 2018 roku, kiedy jeszcze w barwach Santosu przez osiem spotkań był bez trafienia.
Chociaż ostatnie zmiany we Flamengo mają oczywiście swoją wagę - trener Jorge Jesus odszedł, a przybył Domènec Torrent - Gabriel również poniósł porażkę indywidualnie. W środowym przegranym meczu z Atlético Goianiense, napastnik miał co najmniej trzy dobre szanse na zdobycie gola, ale dwukrotnie został zatrzymany przez bramkarza Jeana i raz nie trafił w bramkę.
Pomimo słabszego okresu, Gabigol nadal jest najlepszym strzelcem Flamengo w tym sezonie i ma dobrą średnią bramek: w 16 spotkaniach zdobył 11 goli. To dobry powód, dla którego kibice mogą wierzyć, że susza wkrótce się skończy.