Guerrero symuluje kontuzje?
Związek pomiędzy Flamengo i Paolo Guerrero dobiegł już końca. Chociaż kontrakt napastnika jest ważny do 10 sierpnia, to władze klubu planują zakończyć negocjacje w sprawie przedłużenia umowy. Długość nowego kontraktu, a także pensja jaką chce peruwiański napastnik sprawiły, że strony nie dojdą do porozumienia.
Oprócz wciąż nieznanej przyszłości z powodu sprawy dopingowej i nie najlepszych występach po wznowieniu rozgrywek po przerwie na czas rozgrywania Mistrzostw Świata, 34-latek miał rozzłościć Rubro-Negro tym, że symuluje ból w tylnej części lewego uda, aby nie rozegrać siódmego meczu w Campeonato Brasileiro, co uniemożliwiłoby mu grę w rozgrywkach dla innego klubu w Brazylii.
Chociaż napastnik faktycznie miał łagodny obrzęk w lewym udzie, co potwierdziły badania, to jednak zgodnie z wewnętrzną oceną sztabu medycznego zdążyłby wyzdrowieć na sobotni mecz przeciwko Grêmio w Porto Alegre w ramach 17. kolejki Campeonato Brasileiro.
Guerrero rozegrał sześć meczów dla Flamengo w Campeonato Brasileiro, a więc oznacza to, że jeśli wystąpi w jeszcze jednym, to nie będzie mógł reprezentować barw innego klubu w tegorocznych rozgrywkach. Zawodnik został zgłoszony przez klub do Copa Libertadores i Copa do Brasil, a więc w przypadku odejścia nie będzie mógł występować w tych dwóch rozgrywkach.