Gustavo Henrique: Nie opuszczamy czujności
Bohater awansu Flamengo do 1/8 finału Copa Libertadores po środowym remisie 2:2 z LDU, Gustavo Henrique świętował strzeloną bramkę przeciwko ekwadorskiemu klubowi. W wywiadzie po meczu, obrońca Rubro-Negro mówił również o czerwonej kartce dla Williana Arão, który w 15. minucie spotkania musiał opuścić murawę.
"Bardzo się cieszę, że pomogłem Flamengo. To była bardzo nietypowa gra. Mimo to nie straciliśmy czujności, walczyliśmy dalej wierząc do końca. Rozmawialiśmy o tym między sobą. Dzięki Bogu zostaliśmy ukoronowani remisem". - potwierdza Gustavo Henrique.
Obrońca podał również szczegóły rozmowy z Giorgianem De Arrascaetą przed wpisaniem się na listę strzelców, kiedy zdał sobie sprawę, że jest sam na drugim słupku.
"Arrasca spojrzał na mnie i powiedział "nie ruszaj się, rzucę piłkę tam". W odpowiednim momencie spojrzałem na niego i powiedziałem "Dobra, poczekam na piłkę". Kiedy piłka dotarła, prawie jej nie widziałem. Po prostu uderzyłem głową. Bardzo się cieszę z awansu, teraz musimy dobrze odpocząć i już myśleć o finale Carioca". - zakończył.