Jeszcze bez zwycięstwa z Coritibą na Mané Garrincha
Gdy Maracanã jest zamknięta z powodu regeneracji murawy, Flamengo jest zmuszone do rozgrywania swoich meczów na innych stadionach. W sobotę, Rubro-Negro postarają się uczynić Mané Garrincha swoim domem. Jednak bilans klubu z Rio de Janeiro na stadionie nie jest najlepszy, z porażką i remisem z Coritibą, przeciwnikiem 17. kolejki Campeonato Brasileiro.
Flamengo grało z drużyną z Kurytyby na Mané Garrincha, dwukrotnie, raz w 2013 roku i drugi raz w 2015 roku, ale nigdy nie wygrało na stadionie z sobotnimi przeciwnikami. W pierwszym meczu między zespołami w Brasílii padł remis 2:2. W drugim spotkaniu górą była Coxa, która wygrała 2:0. Chcąc przełamać tabu w konfrontacji, w sobotę Flamengo zmierzy się z Coritibą w 17. Kolejce Brasileirão.
Podopieczni trenera Dorivala Júniora z 21 zdobytymi punktami zajmują obecnie 9. miejsce w Campeonato Brasileiro i przybywają na ten mecz z ogromną dodatkową dawką ducha po środowym zwycięstwie nad Atlético Mineiro, które zapewniło awans do ćwierćfinału Copa do Brasil.
Z kolei Coritiba w ostatniej kolejce grając przed własną publicznością zremisowała z przedostatnim w ligowej tabeli Juventude. Wcześniej zespół z Kurytyby wygrał u siebie z Fortalezą i zakończył post sześciu gier bez triumfu. Na wyjeździe jednak drużyna Alviverde ma najgorszą kampanię i jeszcze nie wygrała. W tabeli Coxa zajmuje 14. miejsce z 19 punktami, mając jedno oczko przewagi nad strefą spadkową.