Jorge Jesus już w Portugalii
Jorge Jesus jest już w Portugalii. Trener Flamengo przybył do Lizbony wcześnie rano i teraz będzie musiał poddać się dwutygodniowej kwarantannie. Po dziewięciu godzinach lotu, Mister był zaskoczony obecnością dziennikarzy na lotnisku Portela i odmówił udzielania wywiadów.
Według informacji gazety "A Bola", szkoleniowiec uznał za absurdalne, iż dziennikarze narazili się na ryzyko zakażenia koronawirusem COVID-19 w celu przeprowadzenia z nim wywiadu. Widocznie zirytowany opuścił lotnisko bez udzielania wywiadu.
Tydzień temu, Jorge Jesus uzyskał pozytywny wynik na obecność koronawirusa, ale wynik był słaby, a kont-test nie był jednoznaczny. Drugie badanie dało negatywny wynik.
W związku z diagnozą i zawieszeniem treningów na czas nieokreślony, Mister skorzystał z okazji, aby spędzić chwile odosobnienia z rodziną. Z całego portugalskiego sztabu szkoleniowego, który ma sześciu innych członków, tylko trener od przygotowania fizycznego, Mário Monteiro zdecydował się pozostać w Rio de Janeiro.
Jorge Jesus wylądował w stolicy swojego kraju w towarzystwie João de Deusa, Tiago Oliveiry, Márcio Sampaio, Gila Henriquesa i Rodrigo Araújo. Nie ma prognozy powrotu do Brazylii.
Flamengo wydało wewnętrzne oświadczenie z powrotem do treningów w dniu 21 kwietni, ale wszystko będzie zależeć od ewolucji pandemii koronawirusa. Biorąc pod uwagę stanowisko Ministerstwa Zdrowia, powrót do zajęć w wyznaczonym terminie jest mało prawdopodobny.
W Portugalii, Mister będzie nadal kontaktować się z władzami Rubro-Negro w celu omówienia przedłużenia kontraktu, który obowiązuje do końca maja. Strony już rozpoczęły negocjacje, ale nadal istnieją znaczne różnice finansowe.