Jorge Jesus ostrzegł, aby Flamengo czekało do 30 grudnia
Wydawało się, że telenowela dotycząca powrotu Jorge Jesusa do Flamengo dobiegła końca wraz z wiadomością, że klub doszedł do porozumienia z Paulo Sousą, który poprowadzi zespół w nowym sezonie. Jednak we wtorek, Mister przekazał swoje stanowisko w Benfice i wywołał poruszenie. Agent szkoleniowca stwierdził nawet, że ten poprosił władze Rubro-Negro o poczekanie do czwartku.
Według dziennikarza Venê Casagrande, przedstawiciel Jorge Jesus ujawnił, że poprosił wiceprezydenta Flamengo ds. piłki nożnej Marcosa Braza i dyrektora wykonawczego Bruno Spindela, aby poczekali, aż Mister określi swoją sytuację w Benfice do tego czwartku, czyli dnia kiedy portugalski klub zmierzy się z Porto. Prośba jednak nie została spełniona i wywołała irytację u szkoleniowca.
Gdy Mister jest wolny na rynku, brazylijskie kluby powinny rozważyć zatrudnienie trenera, tak jak w przypadku Atlético Mineiro, z którego z powodów rodzinnych odchodzi Cuca. Agent Jorge Jesusa stwierdził jednak, że szkoleniowcowi trudno jest wrócić do brazylijskiego futbolu, aby pracować w innym klubie niż Flamengo.
Mimo całego zamieszania z kolejnym trenerem, Flamengo nie podpisało jeszcze oficjalnie kontraktu z Paulo Sousą. A to dlatego, że trener nie dokonał oficjalnego - na papierze - rozwiązania swojej umowy z reprezentacją Polski, co uniemożliwia porozumienia z klubem z Rio de Janeiro. W związku z tym niektórzy rubro-negros nadal wierzą w "zwrot" w definicji nowego dowódcy Mais Querido.